Opis zrzutki

Było przyjemne popołudnie, sobota, 23 maja. Przyjechała Ciocia z czwórką dzieci, naszymi młodszymi kuzynami i kuzynkami. Nas też jest czworo dzieci. Po śmierci naszej babci, której pogrzeb był trzy dni wcześniej, chcieliśmy razem spędzić czas na świeżym powietrzu. Planowaliśmy wieczorne ognisko. Niestety, ten dzień skończył się dla nas tragicznie.

Jedno z dzieci zauważyło, że nie ma prądu. Od razu pobiegło powiedzieć Mamie. Na początku wszyscy myśleliśmy, że to zwykły problem z bezpiecznikiem. Gdy Mama otworzyła drzwi do garażu, wszyscy wiedzieliśmy, że dzieje się coś strasznego. Dom ogarnął niepokój i panika, zabraliśmy przestraszone dzieci Cioci i wyszliśmy na dwór. Największym zmartwieniem było to, gdzie jest Tata. Mama z paniką w głosie, krzyczała, aby Tata wychodził z płonącej kotłowni. Gdyby nie On, nasz dom mógłby wylecieć w powietrze. Nasz bohater zakręcił zawór gazu i próbował ratować nasz dobytek. Wyszedł z tego cały, choć jego twarz nie wyglądała najlepiej. Mogliśmy liczyć na naszych niesamowitych sąsiadów, to do nich zabraliśmy najmłodszych, aby się nie bali i nie patrzyli na płonący dom. W międzyczasie zadzwoniono po straż. Nam wydawało się, że minęła wieczność, a było to zaledwie kilka minut i straż przyjechała. Wszędzie roznosił się straszny dym i zapach spalenizny. Strażacy ratowali nasz dom. Udało się im, pożar nie przeniósł się na część mieszkalną, lecz pozostawił nas bez wody, ogrzewania i prądu. Spłonęła cała kotłownia: wszystkie rury, dwa piece, bojler, drzwi zewnętrzne i wewnętrzne do kotłowni, podbitka dachowa, brama garażowa, został też uszkodzony strop, elewacja zewnętrzna, a także częściowo pomieszczenia nad kotłownią i wiele innych rzeczy, które Tata miał w kotłowni i garażu.

Tata z oparzeniami II stopnia został w szpitalu na kilka dni. Z tego miejsca chcielibyśmy bardzo prosić o pomoc w remoncie kotłowni. Ale również chcielibyśmy podziękować wszystkim, na których mogliśmy liczyć w tym trudnym czasie, za każdy gest i dobre słowo. Dziękujemy sąsiadom, znajomym, rodzinie i wszystkim, którzy pomogli jak tylko mogli, dziękujemy!

~ Dzieci

Ola, Asia, Kasia i Przemek

Wpłacający 156

 
Dane ukryte
200 zł
JW
Janusz Wdzięczak
50 zł
 
Dane ukryte
100 zł
G
Gotkiewicz
25 zł
ZM
Zuzanna Maria Pilarz
200 zł
S
Sebastian
50 zł
BM
Beata Miros
100 zł
 
Dane ukryte
20 zł
 
Dane ukryte
100 zł
 
Użytkownik niezarejestrowany
200 zł
Zobacz więcej

Komentarze 1

 
2500 znaków
  • Agnieszka Palma

    Szanowni Państwo, z całego serca dziękuję za okazaną pomoc, za Państwa zaangażowanie i duże wsparcie finansowe, a także każde dobre słowo. Dzięki Państwa pomocy udało nam się wyremontować kotłownię i usunąć wszystkie zniszczenia spowodowane pożarem. Z wdzięcznością, Agnieszka Palma z rodziną.

Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

627 213 zrzutek

i zebrali

377 864 860 zł

A ty na co dziś zbierasz?