Szóstka z szafy
Szóstka z szafy
Opis zrzutki
Nie dom.
Po prostu szafa u starszej pani, która nie miała serca wyrzucić ich z ogródka i zrobiła jedyne, co mogła - schowała mamę z piątką kociąt do środka, żeby chociaż było im cieplej i bezpieczniej niż na dworze.
I tak właśnie wygląda teraz środek sezonu na kocięta.
Telefon za telefonem. Wiadomość za wiadomością.
„Czy możecie pomóc?”
„Czy znajdzie się miejsce?”
„To tylko jedna kocia rodzina...”
Tylko że tych „jednych” rodzin są dziesiątki.
A każda potrzebuje dokładnie tego samego: jedzenia, żwirku, leczenia, późniejszej profilaktyki, podkładów, czasu i miejsca, którego dramatycznie zaczyna brakować.
Tę szóstkę przyjęliśmy pod nasze skrzydła.
Mama i pięć maleństw są już bezpieczne. Nie mieszkają już między ubraniami i przypadkowymi rzeczami upchniętymi w ciasnej szafie. Mogą w końcu położyć się spokojnie i zasnąć bez strachu.
Ale bezpieczeństwo kosztuje.
A sezon dopiero się rozkręca 💔
Dlatego prosimy Was o pomoc w zebraniu środków na ich start:
🐾 mokrą karmę dla kociej mamy i później jedzenie dla maluchów
🐾 żwirek i podkłady
🐾 odrobaczenia i przyszłe szczepienia
🐾 leczenie i diagnostykę, jeśli będzie potrzebna
Przed nami tygodnie opieki nad kolejną rodziną, która bez pomocy prawdopodobnie nigdy nie miałaby szansy.
Jeśli możecie dorzucić choć kilka złotych - dokładacie cegiełkę do tego, żeby następna wiadomość z prośbą o pomoc nie kończyła się słowami: „przepraszamy, nie mamy już za co” 💔