Guz rośnie z każdym dniem. Ratunkiem operacja w prywatnej klinice ID: 46zgny

Guz rośnie z każdym dniem. Ratunkiem operacja w prywatnej klinice ID: 46zgny

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki

20 968 zł z 70 000 zł

29%

20 968 zł

20 968 zł

z 70 000 zł

31 dni

31 dni

do końca

369

369

wspierających
29%
Wpłać na zrzutkę

Aktualności 3

  • Jeszcze raz wklejam plakat, ponieważ w poprzednim wkradł się błąd w numerze konta.

    Bardzo dziękuje za każdą złotówkę, komentarz i udostępnienie.


    Najnowszy artykuł co u mnie, jakie postępy w leczeniu i jak przebiegła konsultacja w Dortmundzie w artykule: http://faktykaliskie.pl/wiadomosci/spoleczne/azostaly-pani-4-miesiace-wesprzyj-anie-w-wyscigu-o-zycie,6174.html g05c2f5461fa3535.jpeg


    Czytaj więcej
  • Cześć!

    Dawno nic nie pisałam bo koronawirus skutecznie zdominował świat.

    Przez pandemię konsultacja w Dortmundzie, w klinice Miracolo Clinic odbyła się nie w marcu jak planowaliśmy, a na początku lipca. I nie dostałam dobrych wieści. Dobrze to już było - usłyszałam. Teraz już nie ma co czekać/zwlekać. Szybka zmiana leków, żeby zmniejszyć stan zapalny w miednicy mniejszej i trzeba działać! Operacja planowana jest na przełomie listopada i grudnia tego roku i potrzeba ~ 70 000 złotych. Dlatego proszę Was o wsparcie. Jeśli możesz mnie wesprzeć to bardzo proszę. Wpłać pieniążka lub podaj dalej, niech idzie w świat. Wierzę, że będę mogła każdemu z Was podziękować, odwdzięczyć się za okazaną pomoc, dobre słowo, wsparcie.

    Osobo wkleję Wam plakat, który przygotowałyśmy razem z Katarzyna Kałucka. Są na nim niezbędne dane do wpłat od osób prywatnych oraz dla firm (subkonto w fundacji Avalon).

    Jeśli masz pytania - pisz, odpowiem na każde pytanie, a od siebie postaram się częściej dodać posty tutaj i nieco przybliżyć chorobę, jaką jest endometrioza ...

    Czytaj więcej
  • Cześć,
    Mam kilka nowych informacji dla Wszystkich, którzy śledzą moją zrzutkę.
    W grudniu ubiegłego roku miałam robiony rezonans magnetyczny 3T we Wrocławiu. Jest to najnowocześniejszy rodzaj rezonansu, który jest bardzo dokładny. Badanie było płatne 1000 zł. Badanie wykazało nowe ogniska endometriozy - dwa nowe guzki.
    Rozmawiałam już z lekarzem z Dortmundu, który nie ukrywał, że skomplikowana sytuacja skomplikowała się jeszcze bardziej. Pomimo przeciwności dalej podtrzymuje chęć i możliwość zoperowania mnie. Koszt operacji nie zmienia się i wynosi 9-10 tys Euro, jednakże wzrosło ryzyko możliwych komplikacji i powikłań i powinnam być przygotowana na wyższy koszt leczenia o dodatkowe 5 tys Euro. Dlatego też zmieniłam ostateczną kwotę zbiórki z 50 tys zł na 70 tys zł. Jeśli okaże się, że operacja odbyła się zgodnie z planem i pierwotny koszt się nie zmienił to uzbierane pieniądze przeznaczę na rekonwalescencje lub przekaże innej kobiecie, która zmaga się z tym samym problemem.
    Wrzucam Wam zdjęcie opisu rezonansu magnetycznego oraz zapraszam na mojego fanpage (www.facebook.com/AnnaGorzyczka) gdzie na bieżąco będę Was informowała co u mnie aktualnie się dzieje.
    Czytaj więcej

Opis zrzutki

W tym roku mija 10. rocznica naszej „znajomości”. Przez pierwsze lata podszywała się pod różne postacie. Skrupulatnie przygotowywała podstępny plan zniszczenia mnie i precyzyjnie go wykonuje… Endometrioza. Skomplikowany typ tej choroby rujnuje mi życie. Mam na imię Ania, mam 36 lat, miłość, pracę, która jest moją pasją i 8-cm guza w jelicie…


Wszystko zaczęło się 10 lat temu… Zaniepokoiły mnie coraz częstsze zaparcia, ból brzucha, wzdęcia. Poszłam do lekarza rodzinnego. Do głowy mi nie przyszło, że niebawem chodzenie od lekarza do lekarza, pobyty w szpitalu, bolesne badania i coraz gorsze samopoczucie staną się moją codziennością. Zauważyłam, że dolegliwości nasilają się przed i w trakcie miesiączki. Pojawiły się omdlenia, jeszcze większe problemy z wypróżnianiem, mdłości, brak apetytu i ogromny ból. Ból tak okrutny, że przeróżne myśli przychodziły mi do głowy… Nie mogłam siedzieć, leżeć, chodzić. Moja waga spadła do 40 kg…


W wielkim skrócie: przez dwa lata lekarze nie potrafili mnie prawidłowo zdiagnozować. Byłam „leczona” w kierunku zespołu jelita wrażliwego, potem podejrzewano nowotwór jelita grubego, w międzyczasie wykryto torbiele jajników… W końcu padła właściwa diagnoza: głęboko naciekająca endometrioza IV stopnia.

Najprościej mówiąc endometrioza  to rozrastanie się błony śluzowej macicy w inne miejsca ciała. Znajdująca się poza macicą tkanka w dniach menstruacji złuszcza się i krwawi – tak samo jak błona śluzowa macicy. W zaatakowanych narządach pojawiają się stany zapalne i zrosty…..

Zostałam poddana hormonoterapii. Od 5 lat jestem w stanie hormonalnej menopauzy. Niestety to nie zatrzymało rozwoju choroby. Ostatnie badania pokazują katastrofalne skutki jej nasilenia – guz w ostatniej części jelita, w odbytnicy ma 8 cm! Zajmuje już 70% światła jelita.


Lekarze specjaliści mówią wprost, że z tak nietypową lokalizacją guza nie mieli jeszcze do czynienia. Byłam na wielu konsultacjach w publicznych oddziałach klinicznych i szpitalach. Jak tłumaczą lekarze, jeśli w ciągu roku, półtora nie przejdę operacji, to trafię na stół operacyjny z zagrożeniem życia, ponieważ guz rozrasta się do światła jelita, zamykając je tym samym. W tej chwili jest szansa, aby tę operację przeprowadzić w sposób poukładany, z zachowaniem najwyższej precyzji, uratowaniem organów wewnętrznych i bez dożywotniej stomii, czyli sztucznego odbytu. Jest szansa na ciążę. Lekarze z państwowych placówek nie podejmują się jednak operacji. Twierdzą, że ten guz jest nieoperacyjny, publiczna służba zdrowia w przypadku mojej choroby nie staje na wysokości zadania – nie dysponuje najnowocześniejszym sprzętem, który umożliwiłby precyzyjne przeprowadzenie operacji i wycięcie wszystkich ognisk endometriozy.

W operacjach związanych z endometriozą specjalizuje się prywatna klinika Miracolo w Dortmundzie. Po przeanalizowaniu mojego przypadku, jej lekarze podjęli decyzję, że podejmą się oparacji. Będzie ona polegała na usunięciu guza wraz z odcinkiem jelita i wyłonieniu stomii na okres maksymalnie 6 miesięcy. Koszt leczenia i operacji to 50 tysięcy zł… Należy ją wykonać jak najszybciej.


Ta suma przerasta moje możliwości finansowe. Pochodzę z niezamożnej rodziny. Musiałam wcześnie podjąć pracę, pomagając najbliższym. Mimo problemów i trudności staram się być osobą niezależną i zdobyć wymarzone wykształcenie. Obecnie jestem w trakcie studiów licencjackich w trybie zaocznym. Nic w moim życiu nie przychodziło mi łatwo. Nauczyłam się jednak, że wytrwałością i ciężką pracą można wiele osiągnąć. Moim największym marzeniem jest założenie rodziny, zostanie matką. Nie wiem czy uda mi się to marzenie spełnić. Wiem, że prowadzić będzie do tego długa, wyboista droga. Ale nie zamierzam się poddać. Chcę o siebie walczyć, o swoje życie. Bez Was jednak mogę nie dać rady… Nie przychodzi mi łatwo prosić o pomoc, niestety obecna sytuacja zmusza mnie do tego kroku. Możecie w to nie wierzyć, ale liczy się dla mnie naprawdę każda złotówka, każdy grosz. Najmniejsze wpłaty mają znaczenie, nadadzą sens mojej walce z chorobą. Bardzo potrzebuję Waszego wsparcia!

Dziękuję, Ania

Wpłacający369

 
Dane ukryte
1 000 zł
A
Agni, Ula, Mama i Viki :)
1 000 zł
MS
Mieszkańcy Sołectwa Sulisławice
600 zł
 
Dane ukryte
500 zł
A
Agni, Ula, Mama, Viki :)
400 zł
M
Marcin
400 zł
M
Mariicure
310 zł
 
Użytkownik niezarejestrowany
300 zł
 
Dane ukryte
250 zł
T
Tomasz
200 zł
Zobacz więcej

Komentarze3

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

575 062 zrzutki

i zebrali

314 821 406 zł


A ty na co dziś zbierasz?