Zbiórka dla ciężko poszkodowanego w wypadku lekarza
Zbiórka dla ciężko poszkodowanego w wypadku lekarza
Aktualności22
-
Jutro wydarzy się coś, na co czekaliśmy niemal pół roku.
Po raz pierwszy od dnia wypadku Bartek wróci do domu. Tylko na jeden weekend – od soboty do niedzieli. Dla wielu to zaledwie dwa dni. Dla nas to spełnienie marzenia, na które czekaliśmy miesiącami.
Towarzyszy nam ogromna radość, wzruszenie i nadzieja. Ale nie ukrywam – jest też niepewność. Nie wiemy, jak Bartek zareaguje na dom, który pamięta sprzed wypadku. Czy coś sobie przypomni. Czy znajome zapachy, dźwięki i miejsca obudzą kolejne wspomnienia. Bardzo chcemy w to wierzyć.
W domu wszystko jest już gotowe na jego przyjazd. Babcia od wczoraj przygotowuje jego ulubione potrawy. Ninka odlicza godziny do chwili, kiedy znów zobaczy tatę. Nie może się doczekać, żeby opowiedzieć mu o wszystkim, co wydarzyło się przez ostatnie miesiące, pochwalić się swoim ogromnym sukcesem – wynikiem 100% z języka angielskiego na egzaminie ósmoklasisty – i powiedzieć, że nadal marzy o tym, by zostać lekarzem. Takim lekarzem jak tata. Empatycznym, cierpliwym i zawsze bliskim pacjentowi.
Jestem pewna, że czeka na niego także nasz Reksio. Zwierzęta często czują więcej, niż potrafimy sobie wyobrazić.
Jeśli pogoda pozwoli, usiądziemy z Bartkiem na jego ukochanej ławeczce przed domem. Będzie mógł przywitać się z ulubionymi sąsiadami, spojrzeć na piękne Pogórze i może wybrać się na krótki spacer do przylasku czy na rynek. Takie zwyczajne miejsca dziś mają dla nas niezwykłą wartość.
Ostatnie dni w klinice nie były łatwe. Bartek miał słabszy okres, mniej mówił i wyraźnie brakowało mu motywacji. Terapeuci zgodnie przyznali, że ten weekend może być dla niego bardzo ważny. Dom, rodzina, dobrze znane miejsca i ludzie, których kocha – czasem właśnie one potrafią poruszyć to, czego nie jest w stanie osiągnąć nawet najlepsza terapia.
Z całego serca wierzymy, że ten powrót stanie się kolejnym krokiem na drodze do zdrowia. Że przypomni Bartkowi, o co każdego dnia walczy. O życie, do którego chce wrócić. O rodzinę, która czeka na niego z otwartymi ramionami.
Dziękujemy każdemu z Was. To dzięki Waszej pomocy Bartek może nadal przebywać w najlepszych ośrodkach rehabilitacyjnych, korzystać z intensywnej terapii i mieć szansę na kolejne postępy. Każda wpłata, każda modlitwa, każde udostępnienie i każde dobre słowo niosą nas wtedy, gdy sami mamy mniej siły.
Jutro, kiedy Bartek przekroczy próg naszego domu, nie będziemy świętować końca tej drogi. To dopiero kolejny etap. Ale wierzymy, że kiedyś nadejdzie dzień, w którym wróci do domu już nie na jeden weekend, lecz na zawsze.
Prosimy Was, bądźcie z nami również jutro. Trzymajcie za Bartka kciuki i pomódlcie się, aby ten weekend przyniósł mu spokój, uśmiech, nowe wspomnienia i kolejną siłę do walki. Wierzymy, że dobro, którym nas otaczacie każdego dnia, naprawdę potrafi czynić cuda.
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Prosimy o wsparcie powrotu Bartka do zdrowia: walka kardiologa i internisty po ciężkim urazie mózgu.
19 stycznia nasz przyjaciel dr Bartosz (Bartek) Plata - kardiolog i internista, mąż oraz tata - uległ poważnemu urazowi mózgu w wyniku wypadku na stoku narciarskim. To co miało być radosnym dniem na nartach, stało się walką o życie.
Bartek podczas jazdy na nartach uderzył w podstawę armatki, trwa śledztwo czy była odpowiednio zabezpieczona. Został przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Nowym Targu, gdzie przeszedł pilną operację neurochirurgiczną ratującą życie, a następnie przewieziony do Krakowa. Od 3 tygodni pozostaje w śpiączce, jest podłączony do respiratora i wymaga całodobowej specjalistycznej opieki. Choć pojawiają się drobne oznaki, że może reagować na głosy, potrzebuje intensywnej rehabilitacji, a jego stan oceniany jest obecnie na bardzo poważny.
Zbieramy środki na przeniesienie go prywatnego ośrodka typu „Budzik”, specjalizującego się w ciężkich urazach mózgu. Koszty są ogromne od 30 000-40 000 pln miesięcznie - i obejmują specjalistyczną rehabilitację neurologiczną (nieobjętą refundacją NFZ), dalsze leczenie oraz całodobową opiekę pielęgniarską.
Bartek był filarem rodziny - oparciem i opiekunem. To on utrzymywał rodzinę i dawał jej poczucie bezpieczeństwa. Jego córka, jest z nim bardzo związana, a jego nagła nieobecność jest dla niej i jej mamy ogromnym szokiem.
Ta tragedia wydarza się jedenaście lat po innej, niewyobrażalnej stracie ich rodziny - śmierci ukochanego 7 miesięcznego synka i zostawiła w ich sercach olbrzymią wyrwę. Żaden rodzic nie powinien musieć chować swojego dziecka:(...
Prosimy stańcie z Bartkiem w tej walce o powrót do życia i rodziny. Jako kardiolog i internista każdego dnia wspierał swoich pacjentów. Dowody sympatii do niego w postaci opieki lekarskiej, zainteresowania i modlitw rodzina dostaje każdego dnia. Bo teraz to on potrzebuje pomocy.
Trzymamy się nadziei i wierzymy w dobroć ludzi o wielkich sercach.
Wiemy też, że czasy są trudne dla wielu z nas, dlatego z całego serca dziękujemy za każdą formę wsparcia. Każda wpłata ale tez każde udostępnienie tej zbiórki, ma ogromne znaczenie. Dziękujemy za Wasze wsparcie, modlitwy i dobre serca.
Pozdrawiamy i trzymamy kciuki za dalsze postepy! ❤️❤️❤️
Bartek wszyscy o Tobie pamiętamy. Wracaj do zdrowia i do Ciężkowic
Bartek pracuje z calych sił Votum zeby wrocic do swoich pacjentów,dziękujemy!
Poszło 💙 Życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Dużo nadziei w sercach dla całej rodziny ❤️
dziękujemy z całego serca!
Zostałam uratowana przez kardiologa, mając 13 lat. Życzę zdrowia dla całej rodziny, mała cegiełka poszła z uwagi na moją dozgonną wdzięczność dla kardiologów i lekarzy, bo to ludzie o niebywałej sile.
Od pacjenta, którego Doktor leczył po zawale serca. Z życzeniem powrotu do zdrowia
dziękujemy serdecznie i życzymy zdrowia!