Opis zrzutki
Szanowni Państwo,
zwracam się do Państwa z prośbą o pomoc dla mojego męża, Mihai, który ma 63 lata.
Mój mąż jest osobą o wyjątkowo dobrym sercu – troskliwy, życzliwy i zawsze gotowy nieść pomoc innym. Przez całe życie był wsparciem nie tylko dla naszej rodziny, ale i dla wielu ludzi wokół. Zbliżający się czas jego emerytury miał być początkiem nowego etapu naszego życia – planowaliśmy powrót do Polski i spokojną przyszłość, na którą wspólnie pracowaliśmy przez lata.
Niestety nasze plany zostały nagle przerwane. W wyniku wypadku mój mąż doznał złamania obu nóg. Po przeprowadzonej operacji i początkowo stabilnym stanie zdrowia, doszło do nagłego pogorszenia.
Mąż zaczął tracić władzę w kończynach – najpierw w nogach, następnie w rękach i ramionach. Trafił do szpitala, gdzie zdiagnozowano u niego zespół Guillaina-Barrégo – ciężką chorobę neurologiczną, która w krótkim czasie doprowadziła do paraliżu całego ciała.
Pomimo wdrożonego leczenia, w ciągu 48 godzin mąż przestał samodzielnie oddychać i konieczne było jego zaintubowanie oraz podłączenie do respiratora. Został przeniesiony na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej, gdzie trwała walka o jego życie i prawidłowe funkcjonowanie najważniejszych narządów.
Po tygodniu pojawiły się pierwsze oznaki poprawy – mąż zaczął poruszać palcami, co daje nam ogromną nadzieję. Nadal jednak pozostaje w bardzo ciężkim stanie, a powrót do sprawności będzie długim i wymagającym procesem.
Już teraz podejmowane są działania mające na celu zapobieganie zanikowi mięśni poprzez podstawową rehabilitację w warunkach szpitalnych. Jednak kluczowym elementem powrotu do zdrowia będzie specjalistyczna, intensywna rehabilitacja neurologiczna, która musi rozpocząć się niezwłocznie po opuszczeniu oddziału intensywnej terapii.
Zespół Guillaina-Barrégo to choroba, która wymaga wielotygodniowej, a często wielomiesięcznej, systematycznej pracy z wykwalifikowanymi terapeutami. Brak ciągłości rehabilitacji może znacząco wpłynąć na rokowania i ograniczyć szanse na odzyskanie sprawności.
Dlatego zwracam się do Państwa z ogromną prośbą o wsparcie finansowe na dalsze leczenie i rehabilitację mojego męża. Każda, nawet najmniejsza pomoc, ma dla nas ogromne znaczenie i przybliża go do powrotu do zdrowia.
Z góry dziękuję za okazane serce, wsparcie i solidarność w tym niezwykle trudnym dla nas czasie.
Z wyrazami szacunku
Aleksandra
Mam same dobre wiesci po dlugim czasie. Maz juz nie lezy na OIOM..Uratowal mu zycie,ale byl to dla nas szczesliwy dzien. Jestesmy teraz na normalnym oddziale. Robi powoli cwiczenia. Moze jesc normalne jedzenie. Jest prawda ze stracil cale sily , musculatura, miesnie....musi nabrac duzo sil aby cialo moglo zaczac cwiczyc i sie rehabilitowac. Jest to dla nas wielka ulga, radosc , i teraz tylko isc do przodu. Pozdrawiam serdecznie . Milego dnia
Witajcie.
Dzien dobry. Serdecznie dziekuje za pomoc. Pragne sie podzielic dobrymi wiadomosciami. Maz nadal oddycha przez tracheotomie, ale widac jak malymi kroczkami wraca cialo do zdrowia. Na dzis porusza palcami od rak. Zaczyna poruszac lekko rowniez nogi. To wielka dla nas radosc. Choroba spowodowala ogromne zniszczenie nerwow,ale widac ze juz dzialaja leki. Bedzie to trwalo byc moze kilka miesiecy , ale to nie ma znaczenia. Najwzniejsze ze organizm zareagowal. Przy intensywnej rehabilitacji jdojdzie do zdrowia. Jestesmy pelni nadziei ze tak bedzie. Serdecznie jeszxze raz sciskam Was z calych sil. Zycze milej niedzieli. Badzcie zdrowi i dbajcie o siebie