Opis zrzutki
Ania jest graficzką i artystką, absolwentką Liceum Plastycznego w Lublinie oraz Wydziału Artystycznego UMCS. Ostatnio jej plakaty zapraszały nas do Teatru Osterwy, a wcześniej do Mazowieckiego Instytutu Kultury.Jest osobą niezwykle wrażliwą, ciepłą i towarzyską.
Dziś toczy najtrudniejszą walkę w swoim życiu. Zachorowała na złośliwy nowotwór węzłów chłonnych. Choroba postępuje błyskawicznie, jest w IV stadium, z przerzutami do kości i szpiku. Ma już za sobą pierwszy cykl chemioterapii, a przed nią długie i wyczerpujące leczenie.
Ania jest mamą 5-letniej Anieli i 10-letniego Ignacego. Przez bardzo obniżoną odporność nie może teraz z nimi mieszkać, a to dla niej najtrudniejsze.
Podstawowe leczenie finansuje NFZ, ale potrwa ono ponad pół roku. W tym czasie dochody Ani są niższe, a wydatki związane z chorobą i opieką nad dziećmi znacznie wzrosły.
Zebrane pieniądze przeznaczymy na:
– pomoc w opiece nad dziećmi
– pomoc psychologiczną dla Ani i jej dzieci
– specjalną dietę: po chemioterapii organizm jest bardzo osłabiony, a jedzenie musi być starannie przygotowane i bezpieczne, by nie narazić jej na infekcję
– środki higieniczne i ochronne (dezynfekcja, maseczki, oczyszczacz powietrza), bo przy tak niskiej odporności nawet zwykłe przeziębienie może być dla niej groźne
– codzienne wydatki, które w czasie choroby są znacznie wyższe
– perukę, bo w trakcie chemioterapii Ania najprawdopodobniej straci włosy
– leki i preparaty wspierające organizm w czasie chemioterapii, które nie są refundowane, a kosztują około 1000 zł miesięcznie:
• ochrona serca (ok. 560 zł), bo chemioterapia mocno je obciąża,
• ochrona układu pokarmowego (ok. 180 zł), który po każdym cyklu jest wyniszczony,
• leki przeciwbólowe (ok. 260 zł), bo ból jest bardzo silny.
Bez nich Ania nie byłaby w stanie znieść tak ciężkiego leczenia.
Wszystkie środki trafią bezpośrednio do Ani. Jako przyjaciółki jesteśmy przy niej każdego dnia, ale same nie damy rady. Każda wpłata ma znaczenie. Jeśli nie możecie pomóc finansowo, udostępnijcie proszę zbiórkę rodzinie, znajomym, w pracy czy wśród sąsiadów.
Chcemy, żeby Ania wiedziała, że nie jest sama
Dziękujemy z całego serca!
Agnieszka, Karolina, Magda, Danuta, Jola, Karola, Ola, Dominika, Agnieszka
Aniu, dużo siły!
Ania! Mocno trzymam kciuki!!! Do zobaczenia w Jedlance :))(
Powodzenia
Musi być dobrze! Aniu nie daj się!
Trzymam kciuki mocno ❤️💪❤️