Dodaj odrobinę miłości dla porzuconych Cane Corso ❤️
Dodaj odrobinę miłości dla porzuconych Cane Corso ❤️
Otrzymuj wsparcie. Regularnie.
Opis zrzutki
Dzień dobry wszystkim, jestem Paweł. Jestem zwykłym empatycznym chłopakiem ze wsi. Nie mam już siły i opcji i ta zrzutka jest w zasadzie moim aktem desperacji.
2 lata temu znalazłem i uratowałem młodziutkiego psa rasy Cane Corso którego ktoś przejechał dużym autem prawdopodobnie i zostawił na pewną śmierć. Od razu zacząłem objeżdżać wszystkie pobliskie kliniki weterynaryjne i wszędzie była jedna diagnoza. ,,nic się nie da zrobić,, . Korso był w stanie krytycznym. Jeżdżąc z nim tak przez kilka dni od kliniki do kliniki trafiliśmy do Legionowa do całodobowej. Pojawiła się nadzieja bo ktoś w końcu się zgodził podjąć go uratować.
Po wielu badaniach i prześwietleniach diagnoza straszna.
Tylne łapy połamane, 12 kości kręgosłupa złamanych, pęcherz zmiażdżony i wiele innych ran otarć i potłuczeń. Finalnie się udało i po 6 miesiącach leczenia i rehabilitacji stanął w końcu na łapy. Od lekarzy otrzymał pseudonim Komandos ale to dla nich wielkie brawa za to że on żyje. Poświęciłem wszystko dla niego. Leczenie i rehabilitacja kosztowało mnie 50 tys. Utratę zleceń a później długi . Mija właśnie dwa lata od tego wszystkiego i Mój Korso zaczyna mieć już problemy z chodzeniem. Ja już nie dam rady finansowo na dalsze leczenia bo tylko o kasę tu chodzi. Chęci mam ogromne i dla tego prośba do Was ludzi dobrej woli . Każda złotówka się dla nas liczy. Przyrzekłem sobie że jak pojawią się finanse i dobrzy darczyńcy to stworze takie miejsce dla wszystkim porzuconych i pokrzywdzonych Korsiaków bo wiem że jest i wielu. Dziękuję Wam wszystkim za każdy grosz.

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.