Żyję dzięki maszynom-pomóż mi przetrwać
Żyję dzięki maszynom-pomóż mi przetrwać
Opis zrzutki
Cześć, jestem Andrzej.
W 2007 roku moje serce zatrzymało się na 42 minuty. Umarłem i wróciłem. Od tamtej chwili uczę się wszystkiego od nowa: mówić, chodzić, rozumieć świat.
Żyję z bardzo rzadką, śmiertelną chorobą serca - zespołem Brugadów. W każdej chwili moje serce może przestać bić. Dlatego mam w sobie kardiowerter-defibrylator - urządzenie, które dosłownie trzyma mnie przy życiu. Trzy razy był już wymieniany, raz awaryjnie, po wstrząsie o sile prawie 4 dżuli. To jak kopnięcie konia w klatkę piersiową, ale dzięki temu jeszcze żyję.
Kiedy myślałem, że już nic gorszego nie może się wydarzyć, przyszła kolejna diagnoza: Nefropatia IgA. W 2024 roku moje nerki całkowicie przestały pracować. Każdej nocy podłączam się do aparatu do dializ. Przez wiele godzin przez moje ciało przepływa 7 litrów płynu, który oczyszcza organizm z toksyn i pozwala mi doczekać rana.
Nie mogę pracować. Nie mogę dźwigać, nadwyrężać się ani korzystać z większości urządzeń elektrycznych, to zbyt niebezpieczne przy sprzęcie, który utrzymuje mnie przy życiu. Każdego dnia walczę nie o wygodę, ale o życie, o kolejny dzień, o kolejny oddech.
Wiele lat walczyłem sam, nie prosząc o pomoc. Długo wierzyłem, że dam radę. Dziś już nie mam sił, choroba zabiera mi energię i środki do życia.
Potrzebuję Waszego wsparcia na:
- leczenie,
- rehabilitację,
- dojazdy do lekarzy i na zabiegi,
- codzienne koszty funkcjonowania.
Jestem ojcem. Chcę jeszcze zobaczyć, jak moja córka wchodzi w dorosłość.
Proszę pomóżcie mi przetrwać. Każda wpłata i każde udostępnienie mojej zrzutki dają mi szansę na kolejny dzień.
Z całego serca dziękuję za każdą wpłatę, każde udostępnienie i dobre słowo.
Andrzej Gajda
Beneficjent Fundacji Avalon, numer subkonta Gajda 17132