Chilli wracaj do zdrowia
Chilli wracaj do zdrowia
Aktualności4
-
Dziś rano pojechaliśmy na kolejną wizytę z Chillim, do Pani weterynarz. Chilli był słabszy niż wczoraj. Krwi odeszło już tak dużo, trzeba było zbadać krew. I podać kroplówkę.
Krwinek czerwonych po 3 dnia odeszło sporo, ilość kwalifikująca pod transfuzję. Zaczęliśmy szukać możliwości w Olsztynie. Jednak nie było żadnej jednostki krwi do przetoczenia. Zdecydowaliśmy się pojechać do Gdańska, gdzie w Trójmiejskiej Klinice Weterynaryjnej obiecano podać Chilli’emu krew. Co prawda przez telefon uzyskaliśmy informację że może nie być odpowiedniej krwi dla Chilasa, więc propozycja aby zabrać syna, Jeżyka, została przyjęta pozytywne a wręcz jako gwarancję transfuzji. Obiecano też że jeśli pies będzie w kondycji do narkozy chirurg podejmie się wykonania endoskopii. Jednak po dotarciu (4 godz. podroży do Gdańska) do kliniki okazało się że ani Jeżyka krew nie może zostać podana, ani endoskopia nie może być wykonana. Informacje przekazywane Nam przez call center kliniki różniły się diametralnie od tych jakie uzyskaliśmy na miejscu.
Chilli został przyjęty do szpitala, tam wykonano badania krwi. My czekaliśmy na wizytę, podczas której ustaliliśmy z p.weterynarz że kupimy jednostkę krwi pełnej w przychodni na Wawelskiej. Chilli przez noc będzie miał krew przetoczoną, do 14 w niedzielę będzie na obserwacji. A poźniej wrócimy do domu i w poniedziałek będziemy kontynuować diagnostykę w Olsztynie. Zgodnie z planem EKG, echo i endoskopia.
Na tą chwilę Chilli jest w szpitalu na transfuzji. Mamy nadzieję że przyjmie krew bez żadnych problemów.
Wklejam zdjęcie paragonu za wykupioną do transfuzji krew.

Koszty szpitala, transfuzji i pierwszej wizyty są wyszczególnione w karcie przyjęcia.

Na ten moment koszty z jakimi w związku z dzisiejszą wyprawą transfuzyjną musimy się liczyć to ok. 5 tysięcy zł.
W poniedziałek czekają Nas koszty badań EKG i endoskopia, ok.3 tys zł.
w prośbą o cegiełki na odbudowę krwi i diagnostykę Chilasa.
Jeśli macie możliwość udostępnienia zrzutki będziemy dozgonnie wdzięczni.
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Witajcie wszyscy Ludzie Dobrej Woli 💞
Jesteśmy rodziną żyjącą na Warmii, prowadzącą farmę z owcami, końmi, psami stróżującymi i zaganiającymi. Staramy się żyć skromnie, w poszanowaniu przyrody, istot żywych. Jeśli chcesz poznać Nas bliżej zapraszamy na profil Ziemia Nomadów na FB, są tam zarówno zdjęcia jak i filmy przybliżające Naszą naturę i styl życia.
Dziś zakładamy zbiórkę finansową związaną z jednym z farmerskich psów, stróżem tej rozległej przestrzeni.
Zwracamy się z ogromną prośbą o wsparcie leczenia Chilli’ego. Chilli, mastif pirenejski żyjący na Ziemi Nomadów, rozchorował się w zeszłym tygodniu (w nocy z 19/20 stycznia). Nagle zaczął krwawić z jednej dziurki nosa. W badaniach krwi wyszła lekka anemia i podwyższone białe krwinki świadczące o stanie zapalnym. W badaniu wziernikiem Pani weterynarz nie stwierdziła pękniętych naczynek krwionośnych w przedsionku nosa. Chilli od tygodnia jest na antybiotyku, leku przeciwkrwotocznym i dostaje też rutinoscorbin.
Dziś (28 stycznia) po 8 dniach brania leków miał wykonane badanie krwi i USG narządów wewnętrznych.
Morfologia dużo gorsza niż 8 dni temu. Zwłaszcza płytki krwi odpowiedzialne za krzepnięcie, ilość czerwonych i białych krwinek. Stan zapalny nie mija i dołączony został nowy lek, w nadziei że pomoże.
Narazie jeszcze nie ma wskazania do transfuzji krwi, ale jeśli tendencja spadkowa w zakresie czerwonych krwinek się nie zatrzyma to może się pojawić taka konieczność.
W policzku wczoraj wyczułam gulkę która może być ropniem albo guzem. Zarówno to jak i duża opuchlizna nosa są wskazaniem
do wykonania rtg czaszki. Dziś będziemy próbować umówić prześwietlenie w gabinecie posiadającym odpowiedni sprzęt.
Ze względu na utrzymujące się krwawienie jesteśmy cały czas w gotowości do szybkiej akcji ratunkowej.
Chilli w porównaniu do stanu sprzed tygodnia bardzo podupada energetycznie. Krwawienie jest nasilone. Dalsza diagnostyka będzie wymagała podania narkozy. Bronchoskopia, tomograf głowy, to zalecone przez prowadzącą Panią weterynarz specjalistyczne badania które powinny dać możliwość poznania źródła krwawienia i pozwolić ustalić przyczynę.
Te badania przed wykonaniem nie są możliwe do wyceny, w trakcie mogą różne przebiegać.
Koszt bronchoskopii u tak dużego psa może się zaczynać od 1800 zł, tomograf głowy od 1500 zł.
Badania laboratoryjne kontrolne i rozszerzone nawet 500 zł. Leki w ciągu tego tygodnia kosztowały kilkaset złotych. Nie znamy kosztów rtg głowy i klatki piersiowej, które są w tej chwili zlecone. Liczymy się z kosztem kilkuset zł.
Jeśli czujesz, że chcesz i możesz wesprzeć Nas na poziomie mentalnym to prosimy wyślij ciepłe myśli, modlitwę w intencji uzdrowienia Chilli’ego.
Mamy już otwartość na wsparcie finansowe zabezpieczające możliwe kosztowne badania i zabiegi. Dlatego zakładamy zrzutkę na ten cel. Nie znając kwot weterynaryjnych wizyt, kosztów leczenia jakie czekają Nas do poniesienia. Choć staramy się poznać ich przybliżone ceny.
Prosimy w imieniu własnym, nie mieszając w to Chilli’ego. To Nasza rola zaopiekować oswojone, czujemy się odpowiedzialni za zapewnienie opieki, bezpieczeństwa i dbanie o zdrowie, pomoc w chorobie.
Bardzo dziękujemy za każdy gest wsparcia.
Wszystkich zapraszamy na Ziemię Nomadów by poznać Chilli'ego, wiadomo już gdy wyzdrowieje.
Ola & Tao Nomad
z Nawojką i Ronją duchowymi strażniczkami Zwierząt.
Zdrowia!