Opis zrzutki

Muzyka zawsze była całym jego życiem. Przez dekady mój brat współtworzył brzmienie i historię podlaskiej estrady – w latach 1993–2002 grał na instrumentach klawiszowych w legendarnym zespole Akcent, później komponował i występował w zespole Domino, a swoją muzyczną pasję kontynuował aż do 2020 roku. Przez całe życie jego pasją było dawanie ludziom radości, energii i uśmiechu poprzez dźwięki. Dzisiaj to on potrzebuje naszej pomocy, by wygrać swój najważniejszy, życiowy koncert.

Świat naszej rodziny i mojego brata Artura zawalił się w jednej sekundzie. Ciężki wypadek, rozlany krwiak mózgu i pierwsze, dramatyczne diagnozy, które brzmiały jak wyrok. Stan mojego brata był na tyle krytyczny, że system medyczny początkowo planował odesłanie go do placówki opieki paliatywnej. Dla wielu oznaczało to postawienie na nim krzyżyka i powolne gaszenie wszelkiej nadziei.

Jako brat nie mogłem i nie chciałem się na to zgodzić. Choć dla całej naszej rodziny był to potworny cios i paraliżujący strach, wiedziałem, że muszę walczyć za nas wszystkich – dopóki tli się choćby najmniejsza iskra życia. W tych najtrudniejszych chwilach nie zostaliśmy sami. Pomocną dłoń wyciągnęli do nas dawni, wierni przyjaciele z branży muzycznej, którzy bardzo zaangażowali się w szukanie dla Artura ratunku i specjalistycznych placówek.

Dzięki tej wspólnej walce z czasem, udało się odwrócić najgorszy scenariusz. Mój brat nie trafił pod opiekę paliatywną – został przetransportowany do wyspecjalizowanego Ośrodka Rehabilitacji Neurologicznej w Sawicach.

Artur żyje, wybudził się ze śpiączki, oddycha i pod okiem wybitnych specjalistów właśnie rozpoczął najtrudniejszą walkę w swoim życiu. Przed nim długie 12 miesięcy intensywnej rehabilitacji neurologicznej. To dla niego ogromna, życiowa szansa na powrót do sprawności, do świadomego kontaktu i do nas – do całej rodziny, która na niego czeka i mocno go wspiera.

Sawice przynoszą już pierwsze, cudowne efekty, które dają nam potężną nadzieję. Mój brat zaczyna reagować na nasze słowa! Gdy proszę go: „bracie, uściśnij moją dłoń”, „rusz nogą” – on to robi. Próbuje też odpowiadać i walczy o każdy dźwięk. Jego umysł tam jest, słyszy nas i z całych sił chce wrócić do życia!

Czas płynie jednak bardzo szybko, a specjaliści z ośrodka stawiają sprawę jasno: powrót do zdrowia po tak ciężkim urazie wymaga potężnego zabezpieczenia finansowego. Kiedy brat za rok wróci do domu, jego dalsza sprawność będzie zależała od tego, jakie warunki mu stworzymy. Koszt pierwszego roku przystosowania domu i opłacenia specjalistów szacowany jest na minimum 150 000 zł. Aby efekty rocznej, ciężkiej pracy w ośrodku nie zostały zaprzepaszczone, musimy działać już teraz.

Środki ze zbiórki zostaną w całości przeznaczone na zabezpieczenie jego przyszłości:

  • Przystosowanie pokoju i łazienki (specjalistyczne łóżko rehabilitacyjne sterowane pilotem, materac przeciwodleżynowy, podnośniki pacjenta, likwidacja progów i barier architektonicznych).
  • Finansowanie dalszej, wieloletniej prywatnej rehabilitacji domowej (codzienne wizyty fizjoterapeuty medycznego oraz neurologopedy) zaraz po opuszczeniu ośrodka.
  • Zakup niezbędnego sprzętu ortopedycznego, specjalistycznego wózka, środków higienicznych oraz leków.

Jako brat nie potrafię siedzieć bezczynnie. Sam również współtworzyłem i przez lata śpiewałem w zespole Szafis. Jakiś czas temu zszedłem ze sceny, myśląc, że ten etap mam za sobą. Dzisiaj jednak karta się odwróciła. Dla mojego brata Artura postanowiłem wrócić. Wracam na scenę i reaktywuję zespół Szafis wyłącznie po to, by wywalczyć pieniądze na jego ratunek!

Oficjalnie deklaruję: będę grał koncerty i kameralne imprezy okolicznościowe , a w mniejszych salach wprowadzamy system „ile masz, tyle dasz” z puszką na scenie! Wypracowane przeze mnie pieniądze w całości przeznaczę na leczenie,rehabilitację i przygotowanie domu dla mojego brata Artura. Muzyka kiedyś nas połączyła – Artur wprowadził mnie na scenę, a dziś ja wracam na tę scenę, by oddać mu życie.

Wyrwałem brata z najgorszego scenariusza, ale sami jako rodzina nie zdołamy udźwignąć tak gigantycznych kosztów powrotu do normalnego życia. Zwracamy się do Was z całego serca o wsparcie. Każda wpłata na tę zrzutkę oraz każde zaproszenie zespołu Szafis na koncert to dla Artura bezpieczny powrót do domu i szansa na to, by znów stanął na nogi. On wie, że robię wszystko, by mu pomóc. Proszę, pomóżcie nam dotrzymać słowa.

Komentarze 1

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez formularz.