id: 57v498

Na leczenie

Na leczenie

Aktualności1

  • Zgodnie z obietnicą dodaję rachunki z ostatnich 4 dni. To tylko jedna, normalna wizyta u lekarza. Rachunki od kolejnych lekarzy będę oczywiście również publicznie dodawać. 95tQPyivniZ28d6h.jpg

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

    Czytaj więcej
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

Od wielu lat pomagałam innym. Niestety w tej chwili sama potrzebuję pomocy.

Jestem w trakcie diagnostyki i leczenia.

Choruję na endometriozę. Została ona zdiagnozowana już w 2000 roku. Od tej pory przeszłam 7 różnych operacji i zabiegów. Ale choroba wraca jak bumerang.

W tej chwili zaatakowana jest już cała jama brzuszna (macica, prawy jajnik, lewego już nie mam; przydatki, pecherz, nerki, nadnercza oraz jelita).

Lekarze rozkładają ręce. Staram się ogarnąć jak najszybciej wszystkich lekarzy prywatnie. Na NFZ nie ma szans załatwić czegokolwiek. Na dokładkę żaden lekarz ani szpital nie chcą się podjąć operacji ani leczenia.

Prawdopodobnie będzie potrzebna prywatna operacja w klinice endometriozy w Warszawie lub Wrocławiu

Jestem też umowiona na konsultację do specjalisty od endometriozy. Przyjmuje tylko prywatnie. Koszt jednej wizyty to 2.300 zł.

Jeśli zostanę zakwalifikowana do operacji, to jej koszt razem z diagnostyką i leczeniem po to ok. 100 tys zł.

Nigdy nie sądziłam, że będę musiała prosić o pomoc, jednak nie jestem w stanie poradzić sobie sama.

Całe moje oszczędności przeznaczyłam na budowę domu. Dom również nie jest skończony (tylko z zewnątrz), ale nie to jest w tej chwili najważniejsze.

W tej chwili chciałabym po prostu nie cierpieć z bólu.

Kilka dni temu wyszłam ze szpitala z Gdańska (UCK) i dziś znów trafiłam na oddział, tym razem w Lęborku. Lekarze muszą skonsultować mój przypadek, ale już wstępnie powiedzieli, że raczej nie znajdzie się tu żaden lekarz, który byłby w stanie mnie zoperować.

Zrzutkę zakładam pod naciskiem znajomych. Sama raczej bym się nie odważyła prosić nikogo o pomoc. Niestety resztę oszczędności wydałam na leki i leczenie prywatne. Nie mogę na chwilę obecną dołączyć rachunków, bo są w domu a ja w szpitalu. Zrobię to zaraz po powrocie.

Dziękuję Wam za pomoc.



Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Download apps
Pobierz aplikację mobilną Zrzutka.pl i zbieraj na swój cel gdziekolwiek jesteś!
Pobierz aplikację mobilną Zrzutka.pl i zbieraj na swój cel gdziekolwiek jesteś!

Skarbonki

Jeszcze nikt nie założył skarbonki na tej zrzutce. Twoja może być pierwsza!

Komentarze 4

 
2500 znaków