Aktualności1

  • Dziękuję.


    Powtórzyłem i napisałem to słowo na przestrzeni ostatnich tygodni po wielokroć, i nie zamierzam przestawać go używać, mimo że może mieć ono znaczenie zaledwie symboliczne. Bo ciężko mi wyrazić wdzięczność i szok w związku z tym, że zdecydowaliście się mnie wesprzeć, zwłaszcza biorąc pod uwagę jak wysoka była to kwota do zebrania.


    Żaden zakładany przeze mnie scenariusz nie zakładał takiego finału zbiórki – dlatego też chcę zrobić wszystko, aby wspierający nie żałowali ani przez chwilę okazanej pomocy. Zamierzam doprowadzić całą sprawę do końca, walczyć o swoje dobre imię i tym samym wolność słowa i swobodę wypowiedzi (nie tylko tej dziennikarskiej). Doskonale zdaję sobie sprawę z faktu, że na wsparcie zdecydowały się także osoby niezgadzające się ze mną w wielu kwestiach – traktuję więc przekazane pieniądze jako kredyt zaufania i czuję odpowiedzialność na moich barkach.


    Wbrew insynuacjom z różnych części internetu – nie zamierzam nigdzie uciekać czy się chować, nikogo nie oszukałem, nikogo nie okradłem. Będę informował na bieżąco o kolejnych etapach sprawy na moich mediach społecznościowych, regularnie będę zabierał na nich w kontekście kolejnych postaw społecznych czy treści internetowych, które uważam za niesłuszne i wymagające krytyki, a jeśli zamknięcie trwającej sprawy miałoby potrwać i kilka lat, to jestem na te lata walki, dyskusji, polemiki i obrony gotów, niejako jako reprezentant wszystkich Was, którzy mi pomogli i prosili o to, aby pod żadnym pozorem się nie poddawać.


    Po otwarciu zbiórki i nagraniu materiału zwróciło się do mnie wiele osób z propozycją pomocy, również prawnej i konsultacyjnej. Wiem już, jaki mam dalszy plan działania, ten oczywiście będzie wymagał czasu, cierpliwości i konsekwencji. Zdaję też sobie sprawy z krytyki mojej osoby, dotyczącej wysokości sumy na koszty obrony, jaką mam przeznaczyć. I choć do błędu, naiwności i głupoty spowodowanych stresem i małą ilością czasu przyznawałem się już w filmie, tak nie zamierzam zakończyć tylko na wspomnianej autorefleksji. Badam potencjalne możliwości działania i negocjacji, i NA PEWNO nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa, ale i tutaj muszę wykazać się spokojem i rozsądkiem, aby móc liczyć na jakikolwiek pozytywny efekt natury finansowej. I tutaj więc możecie się spodziewać dalszych aktualizacji – powiedziałem A, przyjdzie więc pora na B i C. Muszę podziałać trochę w cieniu, aby móc potem o wszystkim opowiedzieć publicznie.


    Na ten moment trwa szeroko pojęte oczekiwanie – na decyzję sądu, rozwój sytuacji z prawnikiem, a także pomoc ze strony, z której nie zakładałem, że może przyjść. W dobie niepewności i znaków zapytania pewne jest jednak to, że udało się sfinalizować zbiórkę. I to wręcz niepojęte. Tak jak jednak mówiłem, z wielką kasą przychodzi i wielka odpowiedzialność, nie zamierzam potraktować całej tej życiowej historii i internetowej mobilizacji po macoszemu. Zaciągnąłem u Was dług, którego nie spłacę banknotami, tylko dalszymi działaniami na płaszczyźnie zawodowej, aktywistycznej i prawnej. Wraz z zamknięciem zrzutki rozpoczyna się pierwszy dzień reszty mojego życia – czas godnej odpłaty za waszą dobroć.


    Raz jeszcze dziękuję. Nigdzie nie znikam i nie zniknę. I sorry za patos, ale okazuje się, że inaczej w takich chwilach nie potrafię.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

Nazywam się Karol Laska, mam 26 lat i od kilku lat pracuję jako dziennikarz zajmujący się grami wideo i filmami. Przez niemal cztery lata pracowałem w GRYOnline.pl, a obecnie jestem związany (od prawie 3 lat) z CD-Action. Piszę i redaguję artykuły, recenzuję gry, przygotowuję magazyny, prowadzę prelekcje i tworzę materiały wideo. 


Dziś znalazłem się jednak w sytuacji, której nigdy nie przewidywałem. 


Piotr Włuczkowski, autor kanału Drwal Rębajło, wniósł przeciwko mnie prywatny akt oskarżenia o zniesławienie. Postępowanie nadal trwa.


Koszt mojej dotychczasowej obrony wyniósł 47 400 złotych. Faktura została już wystawiona, a jej termin płatności mija niezależnie od tego, kiedy sąd podejmie dalszą decyzję. Nie jestem w stanie samodzielnie pokryć tak dużego jednorazowego wydatku, dlatego bez dodatkowego wsparcia będę musiał sfinansować go wieloletnią pożyczką. I właśnie dlatego powstała ta zbiórka. 


Film, w którym tłumaczę szczegóły / kontekst sytuacji: https://www.youtube.com/watch?v=WrDv0yawW5E


Złożyłem odpowiedź na prywatny akt oskarżenia oraz wniosek o umorzenie postępowania i w chwili uruchomienia tej zbiórki nie otrzymałem jeszcze decyzji sądu w tym przedmiocie. W przygotowanym przeze mnie materiale wideo pokazuję zanonimizowane fragmenty prywatnego aktu oskarżenia i odnoszę się do jego treści. Są to twierdzenia i stanowisko oskarżyciela – nie ustalenia sądu.


Pierwotnie chciałem zaczekać z publikacją filmu i uruchomieniem zbiórki do chwili otrzymania decyzji dotyczącej umorzenia. Nie wiem jednak, kiedy ona zapadnie, podczas gdy termin zapłaty faktury zbliża się każdego dnia..


Dlatego z czysto ekonomicznych powodów nie chcę dłużej czekać. Każda zebrana złotówka oznacza mniejszą kwotę pożyczki, którą będę musiał zaciągnąć, i mniejsze obciążenie finansowe na kolejne lata. Całość środków z tej zbiórki przeznaczę na pokrycie kosztów prawnych związanych z moją obroną.

Prywatny akt oskarżenia dotyczy moich publicznych, krytycznych wypowiedzi na temat działalności Piotra Włuczkowskiego – publikowanych na przestrzeni kilku ostatnich lat w artykule, mediach społecznościowych oraz podczas jednej z transmisji internetowych.


Oskarżyciel uznał część tych wypowiedzi za zniesławiające. Ja stoję na stanowisku, że były one elementem dopuszczalnej krytyki, polemiki i publicystycznej oceny działalności osoby publicznej. Szczegółowo wyjaśniam swoje stanowisko, pokazuję kontekst poszczególnych wypowiedzi oraz materiały, na których opierałem swoje oceny, w filmie dołączonym do tej zbiórki.


Nie chcę na stronie Zrzutki prowadzić drugiego procesu ani przekonywać kogokolwiek, że sąd musi przyznać mi rację. Chcę natomiast uczciwie pokazać, dlaczego się bronię i dlaczego potrzebuję na tę obronę pomocy finansowej.

Potencjalne prawomocne skazanie oznaczałoby dla mnie skazanie za przestępstwo zniesławienia i mogłoby mieć konsekwencje zarówno dla mojego dobrego imienia, jak i działalności zawodowej. Dlatego nie mogę po prostu zrezygnować z obrony.


O tym, że mam wystąpić w sprawie jako oskarżony, dowiedziałem się z niewielkim wyprzedzeniem przed wyznaczonym posiedzeniem pojednawczym. Wcześniej, podczas kontaktu dotyczącego doręczenia dokumentów, otrzymałem informację sugerującą, że mam stawić się w sądzie jako świadek. Dopiero później dowiedziałem się, że chodzi o prywatny akt oskarżenia skierowany przeciwko mnie.


Znalazłem się więc w sytuacji, w której miałem bardzo mało czasu, żadnego wcześniejszego doświadczenia z procesem karnym i ogromny stres związany z koniecznością szybkiego znalezienia profesjonalnej pomocy. Zdecydowałem się na kancelarię, która była gotowa szybko przejąć sprawę. Pomoc prawników okazała się dla mnie bardzo cenna – przygotowali mnie do posiedzenia, przeanalizowali akt oskarżenia, przygotowali odpowiedź oraz wniosek o umorzenie.


Jednocześnie koszt tych działań okazał się bardzo wysoki. Nie zamierzam udawać, że nie miałem wpływu na tę sytuację. Brak doświadczenia, stres, presja czasu i zbyt pobieżna analiza kosztów z mojej strony również odegrały swoją rolę. To dla mnie bardzo droga lekcja, z której wyciągnę wnioski. Faktury jednak nie da się cofnąć.


Chcę być w tej sprawie możliwie transparentny. Pokazuję wysokość dotychczasowych kosztów i będę informował o dalszym przebiegu postępowania. Nie oczekuję od nikogo wpłaty. Jeżeli nie możecie lub nie chcecie pomagać finansowo, samo obejrzenie materiału, zapoznanie się z dokumentami albo udostępnienie zbiórki również będzie dla mnie pomocą.


Jestem dorosłym człowiekiem i wiem, że ostatecznie będę musiał poradzić sobie z finansowymi konsekwencjami tej sytuacji. Nie widzę jednak powodu, żebym z fałszywej dumy odrzucał pomoc osób, które chcą mnie wesprzeć.



Dlatego o nią proszę.


Dziękuję każdej osobie, która zdecyduje się pomóc – niezależnie od wysokości wpłaty.

Komentarze 40

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez