Na operację
Na operację
Nasi użytkownicy założyli 1 236 380 zrzutek i zebrali 1 378 251 265 zł
A ty na co dziś zbierasz?
Opis zrzutki
NADAL MAM NADZIEJĘ, ŻE STANĘ NA NOGI
Drodzy przyjaciele i znajomi!
Wielu z Was mnie zna i wie, że od 38 lat zmagam się z nieuleczalną chorobą RZS, która przyczyniła się do mojej niepełnosprawności. Do tej pory, dzięki zdobyczom ortopedii, funkcjonowałam w miarę „normalnie”, dzięki 4 endoprotezom nóg. Samochód był moimi nogami, a w ostatnim czasie, na przestrzeni roku - laski i balkonik pozwoliły mi wychodzić z domu. Nogi zaczęły odmawiać mi posłuszeństwa – co spowodowało, że w tym okresie upadłam 5 razy w najmniej oczekiwanych momentach. Jednak wózek inwalidzki jawił mi się jako ostateczność, dlatego korzystanie z niego, odsuwałam w nieokreśloną przyszłość. I to był mój błąd!
31 maja Upadłam! Straciłam na chwilę władzę w nogach i do dziś wózek inwalidzki jest moją rzeczywistością☹ Po licznych badaniach neurologiczno-chirurgicznych okazało się, że przyczyną mojego braku władzy w nogach jest nerw uciśnięty w kręgosłupie, poprzez rozlany dysk – na skutek wypadku. Badania ujawniły również, że mam neuropatię obwodową, czyli porażenie nerwów i mięśni strzałkowych, nad którym obecnie pracuję ćwicząc w domu i stymuluję je odpowiednim urządzeniem. Neurochirurg zaproponował usunięcie tego dysku za pomocą operacji laparoskopowej, nie dając jednak pewności, że porażenie w nogach ustąpi całkowicie. Ja jednak wierzę i mam nadzieję, że tak się stanie. Pewnością natomiast jest fakt, że zabieg pozwoli uniknąć dalszych komplikacji, polegających na całkowitej utracie władzy w nogach oraz problemów natury fizjologicznej.
Nie nadaję się na operację metodą tradycyjną, która była by dla mnie zbyt dużym obciążeniem i zagrożeniem, ze względu na moją wielochorowatość (5 chorób współistniejących). Najprawdopodobniej – nie przeszła bym nawet kwalifikacji – powiedział neurochirurg.
Operacja może się odbyć w najbliższym czasie. Termin od zgłoszenia jest trzytygodniowy. Jednak ogromnym dla mnie wyzwaniem, jest jej koszt - 18.000 zł. I stąd mój apel o pomoc do Was moi drodzy, o wsparcie mojej zbiórki. Wierzę, że dobro powraca😊
Przedstawiam zdjęcie, z mojego pierwszego „spaceru” w ubiegłą niedzielę i pozdrawiam w nadziei, że się uda.
Z góry dziękuję za dar serca, Basia
Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.
Stwórz swój własny link do promocji zrzutki i sprawdzaj na bieżąco statystyki!
Stwórz swój własny link do promocji zrzutki i sprawdzaj na bieżąco statystyki!
Basieńko ❤️,trzymamy kciuki 👍❤️