id: 5jxur2

Walka z GUZEM MÓZGU glejakiem wielopostaciowym IV stopnia naszego taty

Walka z GUZEM MÓZGU glejakiem wielopostaciowym IV stopnia naszego taty

Nasi użytkownicy założyli 1 177 937 zrzutek i zebrali 1 231 144 759 zł

A ty na co dziś zbierasz?

Opis zrzutki

Drodzy Przyjaciele ,

Nasz ukochany tata Marek Radosz ma zdiagnozowanego glejaka ,poniżej opiszemy całą naszą historię.


Marek - najwspanialszy mąż oraz najcudowniejszy tata , dusza towarzystwa , pełny żartów i uśmiechu oraz zawsze pomocny innym - dziś niestety sam tej pomocy potrzebuje.

Przez ostatnie 16 lat pracował w Wielkiej Brytanii jako kierowca autobusów , była to jego ogromna pasja.

W Święta Wielkanocne 2022r tata nagle gorzej się poczuł - pojechał do szpitala gdzie okazało się , że miał mini udar - co totalnie wywróciło jego życie do góry nogami ponieważ przez to stracił prawo jazdy na rok ( czas obserwacji organizmu ) a co za tym idzie stracił również pracę. Powiedziano mu , że jeśli wszystko będzie z nim dobrze to po roku będzie mógł ubiegać się o odzyskanie swojego prawa jazdy i powrót do pracy. Tata codziennie tylko odliczał dni i czekał by wrócić i wozić dalej ludzi autobusami - marzył o tym.

Niestety tego roku 2023 w lutym tata ponownie gorzej się poczuł, silny ból głowy , zaczął również mylić słowa i ogólnie był rozdrażniony - ponownie znalazł się w szpitalu gdzie końcowa diagnoza taty zamieniła nasze życie w najgorszy koszmar i walkę o każdy kolejny dzień.


Diagnoza : glejak wielopostaciowy IV stopnia zlokalizowany w lewym płacie czołowo - skroniowym o wymiarach 5,5cm x 3,9cm x 4,3cm


Najbardziej złośliwy, bezlitosny i szybko rosnący , lekarze dali nam tylko 3 miesiące życia dla taty


Wszystkie jego plany zostały zrujnowane a czas policzony i zasądzony jak wyrok .. lecz my się nie poddajemy i chcemy walczyć o zdrowie dla taty i jego dłuższe życie przecież obiecał nam , że będzie kiedyś najlepszym dziadkiem pod słońcem i bardzo chcemy wierzyć , że jeszcze będzie miał szansę nim być i tego doczekać.

Nadzieję na jakiekolwiek podjęcie leczenia dają nam tylko lekarze prywatnie z większych miast lub zza granicy , podjęcie się takiego leczenia oraz badań wstępnych jest bardzo kosztowne liczone w dziesiątkach tysięcy , do tego dojazdy oraz leki + specjalna pomoc medyczna , z tata z dnia na dzień jest coraz gorzej , chcemy go również przywieźć do Polski ponieważ bardzo marzył o powrocie i tu również dochodzą do tego kolejne ogromne koszta ponieważ tata nie jest już samodzielny , samolotem przylecieć niestety nie może i zwykły przejazd autem również nie wchodzi w grę / tata niestety cały czas traci przytomność przez co również traci kontrolę nad nogami i umysłem.

Jedyną opcją jest specjalistyczny transport medyczny by tata cały czas miał opiekę i możliwość położenia się w dowolnej chwili.

Tata wychodząc ze szpitala był pełny energii i uśmiechnięty - a teraz z dnia na dzień stan taty się pogarsza , potrzebuje 24 godzinnej opieki - pęka nam serce patrząc jak choroba codziennie nam go zabiera. Kawałek po kawałku bez litości. Z dnia na dzień coraz bardziej cierpi , doskwiera mu mocniejszy ból co równa się ze zwiększaniem dawek leków przeciwbólowych. Na załączonych zdjęciach możecie również zobaczyć jak zmienia się wygląd taty poprzez przyjmowane sterydy - tata niestety bardzo puchnie i przybiera na masie.

Tata ma dopiero 61 lat , jeszcze ogrom życia przed nim!


Na co dzień też widzimy mnóstwo zbiórek, włączamy się w nie, pomagamy. Dotyka to nas dogłębnie, ale nie dotyczy. Też tak macie?

I nagle musimy się z tym zmierzyć sami, dostajemy diagnozę, która paraliżuje, a zarazem zmusza do działania na najwyższych obrotach i trzymania się nadziei.

Każdemu z osobna dziękujemy za okazane wsparcie w imieniu taty oraz całej naszej rodziny.



Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Lokalizacja

Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Dowiedz się więcej

Wpłaty 242

preloader

Komentarze 5

 
2500 znaków