id: 5m5d6e

Karetka dla bohaterów bez peleryny

Karetka dla bohaterów bez peleryny

 
Fundacja TeamLitewka

Aktualności1

  • Kochani! ❤️

    Dzięki Waszemu wsparciu udało się nie tylko sfinalizować zakup karetki, ale też uzyskać nadwyżkę środków.

    Postanowiliśmy, że zostanie ona przeznaczona na zakup zabawek i drobnych upominków dla dzieci z oddziałów szpitalnych. 🎁👧🧒

    Dziękujemy za każde wsparcie, dobre słowo i serce, które włożyliście w tę zbiórkę! 💚


Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

Są tacy ludzie, którzy nie patrzą na zegarek, gdy ktoś potrzebuje pomocy. Nigdy nie zapytali się mnie „czy się opłaca?” tylko „gdzie jesteście?”. 

Tak było podczas powodzi w Polsce gdy poprosiłem ich by zawieźli agregat, który miał utrzymać przy życiu dziewczynkę uwięzioną na drugim piętrze. Pojechali bez słowa, w nocy, bez blasku fleszy, zaopiekowali się i uspokoili zdezorientowaną mamę i słabnącą córkę. 

Tak było za każdym razem gdy zgłaszaliście się do mnie, prosząc o ratunek gdy mama, tata czy córka uległa poważnemu wypadkowi poza granicami naszego kraju. Beztroskie wakacje przerodziły się w koszmar.


Zawsze wtedy budziła się we mnie wściekłość i niesprawiedliwość, bo nie wyobrażałem sobie co bym czuł, gdybym wiedział, że właśnie teraz, moja mama walczy o życie w jakimś szpitalu w Turcji czy Egipcie. W samotności, bez znajomości języka i bez bliskich. I czułem bezradność, ale wtedy dzwoniłem do nich - Zintegrowanej Służby Ratowniczej, Pań i Panów ratowników, którzy nigdy nie zostawili mnie bez pomocy. Nie zostawili rodaków. 

Po prostu jechali, po drodze „na słuchawce” z szpitalem, by nie tracić czasu, bo wszyscy wiemy, jak on wtedy jest cenny. 

Ratowali z pasji, z miłości do człowieka. 


Czemu o tym mówię? Stracili karetkę, pojazd który przez lata służył im każdego dnia by pomagać. Ich praca dzisiaj straciła sens. 

Zawsze to ja dzwoniłem do nich, a wczoraj oni zadzwonili do mnie. Nieśmiało, niezręcznie bo to nie jest łatwe prosić o pomoc. 


Rozmawialiśmy długo, znaleźliśmy razem karetkę, która jest w bardzo dobrym stanie, z niskim przebiegiem. Ratownicy zaznaczyli, że kupno nowej mija się z celem gdyż jak to auto, traci natychmiast na wartości. Zresztą oni mają swój sprzęt i wyposażenie pojazdu. To też miłe bo tu nie chodzi o luksus, a o realny ratunek życia.


Trudno im jest prosić, pewnie się wstydzą, ale oni nie powinni się wstydzić tego kim są, a chwalić. Karetka kosztuje 190 tys. zł, zadzwoniłem i porozmawiałem z firmą. Będąc z Wami szczery opuścili mi 10 tys., ale zaznaczyli, że trzeba będzie dokupić zimówki. 


Ratownicy stracili pojazd, nie mają dzisiaj jak pracować. Obiecali mi, że pojadą nim na koniec świata gdy tylko trzeba będzie ratować naszego rodaka. Ja nie mogłem im obiecać że uda nam się zebrać 100%, ale pomyślałem, że…

ja to tu tylko zostawię. 

Komentarze 51

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez