Ciepło dla Pani Bożenki i jej zwierzaków.
Ciepło dla Pani Bożenki i jej zwierzaków.
Opis zrzutki
Napisała do mnie Pani Agnieszka z ogromną prośbą o pomoc.
Chodzi o 70 - letnią Panią Bożenkę samotną, schorowaną, która nie ma już nikogo bliskiego.
Pani Agnieszka poznała ją w czerwcu tego roku, kiedy trafiła do jej domu na interwencję. Została wtedy, bo zobaczyła w niej cudowną, serdeczną osobę, która mimo biedy zawsze miała w sobie dużo ciepła. Dla Pani Bożenki największym skarbem są jej pies i kot. To one są całym jej światem. Woli sama nie zjeść, byleby one miały pełną miskę.
W tę niedzielę wydarzyła się tragedia. Spalił się piec, a zalanie zniszczyło dom. Na miejscu była straż i pogotowie, a ona sama, z kotami i psem, musiała siedzieć na dworze i patrzeć na swoje nieszczęście. Gmina wypłaciła jej tylko 250 zł i na tym się skończyło.
Dziś Pani Bożenka siedzi w zimnym domu. Hydraulik, którego wezwali sąsiedzi, powiedział, że jeśli uda się kupić nową pompę, sterownik i zawory - piec będzie można uratować. Koszt to około 2000 zł. Potrzebny jest też opał na zimę, łóżko, bo obecne zostało zalane i zniszczone oraz podstawowe środki, żeby mogła przetrwać: leki, jedzenie.
Noce robią się coraz chłodniejsze. Ta pomoc jest jej naprawdę bardzo potrzebna, bo sama sobie nie poradzi.
Zakładam zbiórkę, żeby pomóc tej starszej kobiecie, która została ze wszystkim sama.
Ile uda nam się zebrać pieniędzy, tyle jej pomożemy, ale proszę podajcie ten apel dalej. 👉Link do zbiórki zostawię w pierwszym komentarzu
Dla nas to kilka złotych. Dla niej - ciepło, dach nad głową i poczucie, że nie została sama ze swoimi zwierzętami.