id: 5ye5av

Leczenie końskiego seniora Askara

Leczenie końskiego seniora Askara

Aktualności5

  • 27.12 Kochani moi! Askar miał dzisiaj zmienione szwy i oczyszczoną z martwych tkanek rogówkę. Oko wygląda dobrze - tzn.lepiej jak ostatnio, widoczny jest proces gojenia. Rogówka nie jest już taka przejrzysta, szara warstwa to narastająca nowa tkanka. Trzymamy kciuki, żeby tym razem odbyło się bez jelitowych sensacji, ale zapobiegawczo dostał leki, więc powinno być ok :)
    Czytaj więcej
  • Święta przebiegają spokojnie, a Askar jest w dobrej kondycji. Oko będzie można obejrzeć przy zmianie szwów. Jesteśmy dobrej myśli i czekamy na dalszy rozwój sytuacji. Wszystkim, którzy tu zaglądają życzymy Wesołych Świąt i dziękujemy za wszelką pomoc oraz słowa wsparcia!
    Czytaj więcej
  • Askar czuje się dobrze, wszystkie dolegliwości od strony układu pokarmowego się uspokoiły, więc je, pije, wszystko działa. Szwy na oku trzymają się ładnie, więc zmiana pewnie już po świętach. Dzisiaj uregulowałam pierwszą płatność - 3370 zł, do tego dojdzie jeszcze koszt badań laboratoryjnych i leków przeciwwrzodowych i oczywiście dalsze leczenie. Dziękuję wszystkim za dotychczasowe wpłaty! To dzięki waszej pomocy Askar wraca do zdrowia!
    Czytaj więcej
  • We wtorek wprowadziliśmy lek przeciwzapalny. Koń odzyskał humor i apetyt, je, pije i przetwarza normalnie. Czuje się dobrze, więc idzie ku lepszemu :)
    Czytaj więcej
  • Dobre wieści z frontu! Po słabym weekendzie koń dochodzi do siebie na kroplówkach, ale zaczął jeść i robić kupy. A to dla nas kupa radości!
    Czytaj więcej

Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Opis zrzutki

Cześć! Jestem Gosia, a tę zrzutkę założyłam dla mojego konia Askara. Celem tej zrzutki jest zgromadzenie funduszy na jego leczenie. Askar cierpi na jaskrę, w wyniku której doszło u niego do powstania bardzo dużego wrzodu na rogówce. Obecnie przebywa na leczeniu stacjonarnym u swojej Pani doktor w Gliwicach.

Nasza historia:

Askara poznałam w 2001 roku na początku mojej przygody z jeździectwem. Askar nie od razu był moim ulubieńcem, jednak szybko zmieniłam o nim zdanie i stał się moim faworytem. W 2006 roku, kiedy został wystawiony na sprzedaż, wówczas jako osiemnastolatek, wspólnie z rodzicami podjęliśmy decyzję o jego zakupie. Od tego czasu minęło dwanaście lat.

Askar jest trzydziestoletnim końskim seniorem, u którego na początku 2016 roku pojawiły się problemy z prawą gałka oczną. Początkowo podejrzewaliśmy uraz oka, jednak kolejne wizyty weterynarza nie pozostawiły wątpliwości, że Askar cierpi na jaskrę.

Jaskra (łac. glaucoma) jest chorobą związaną ze wzrostem ciśnienia wewnątrzgałkowego. Charakterystyczne objawy to zmętnienie rogówki, powiększenie gałki ocznej, ból oka i okolicznych tkanek. Nieleczona powoduje nieodwracalne zmiany na siatkówce i w obrębie nerwu wzrokowego, co prowadzi do utraty wzroku.

Jaskrę można leczyć farmakologicznie lub operacyjnie. Niestety, z uwagi na wiek Askara, leczenie operacyjne niesie za sobą ogromne ryzyko i z tego powodu jest stale leczony farmakologicznie.

W sierpniu 2017 roku, doszło do zaostrzenia objawów i zwiększenia ciśnienia w gałce ocznej. Zwiększone ciśnienie w oku jest dla konia bardzo bolesne. Koń szukając ulgi zaczął trzeć oko. Podczas wizyty kontrolnej we wrześniu 2017 stwierdzono, że w wyniku tarcia została uszkodzona rogówka, na której pojawił się rozległy ubytek - ok. 1 cm.

Pojawienie się uszkodzenia rogówki stało się sporym utrudnieniem w leczeniu jaskry, ponieważ podawanie części z dotychczasowych leków stało się niemożliwe.

Priorytetem stało się wyleczenie uszkodzenia rogówki i przez kolejne tygodnie Askar dostawał leki, które miały pomóc oku w regeneracji.

Kiedy wydawało się, że kryzys jest zażegnany, a oko, jest o krok od powrotu do normy Askar po raz kolejny zatarł oko i pojawił się nowy ubytek.

Aby zapobiec dalszym uszkodzeniom i przyspieszyć leczenie na 10 listopada 2017 podjęta została decyzja o zaszyciu oka. Niestety Askar, jako bardzo doświadczony i rezolutny koń, w piątym dniu od założenia szwów pozbył się ich i przez tarcie znacząco pogorszył sytuację. Oko stało się opuchnięte, zaropiałe i mocno łzawiło. Na tym etapie Askar praktycznie nie otwierał oka.

W niedzielę 19.11.2017 roku podjęliśmy decyzję o przewiezieniu konia do Gliwic na leczenie stacjonarne do naszej Pani doktor i następnego dnia koń został przetransportowany.

Zaraz po przyjeździe zostały podane dożylne leki przeciwzapalne i przeciwbólowe oraz antybiotyki, a następnego dnia opuchlizna zmniejszyła się i oko mogło zostać oczyszczone i dokładnie zbadane.

Stan oka był bardzo niepokojący, na rogówce utworzył się wielki wrzód, rogówka była bardzo poważnie uszkodzona i pojawiła się realna groźba, że oko pęknie i się rozleje. Oko zostało ponownie zaszyte.

Przez kolejne dwa tygodnie koń przebywał w boksie, wychodząc tylko na spacery w ręku i otrzymywał leki dożylne i do gałki ocznej. Podawano mu też osocze.

Niestety pojawił się kolejny problem, bo w wyniku bólu, działania leków, zmiany miejsca i stresu Askar zaczął bardzo słabo jeść. Zrobił się osowiały i smutny.

Kolejne problemy pojawiły się w pierwszy weekend grudnia, kiedy Askar przestał się wypróżniać i niestety doszło u niego do zatkania okrężnicy. Parametry nerkowe również niepokojąco wzrosły.

Niestety potencjalne problemy z nerkami oznaczały, że nie będzie możliwe podanie mu premedykacji i zmiana szwów na oku.

Podano mu olej przez sondę, przez kilka kolejnych dni dostawał też kroplówki oraz wodę przez sondę. Na szczęście zatkanie okrężnicy ustąpiło, samopoczucie się poprawiło i koń zaczął jeść z apetytem. Wszystkie parametry krwi wróciły do normy i można było wrócić do oka.

W piątek 8.12.2017 roku Askarowi podano lekką premedykację i ściągnięto szwy.

Oko zostało następnie oczyszczone. Pierwotny uraz - w tylnej części oka zagoił się i wygląda dobrze, natomiast w przedniej części rogówka w dalszym ciągu jest bardzo głęboko i poważnie uszkodzona. Oko ponownie zaszyto.

Oko potrzebuje jeszcze sporo czasu, żeby doszło do siebie. Dodatkowym utrudnieniem w leczeniu jest jaskra - w chwili obecnej nie ma możliwości zmierzenia ciśnienia w oku z uwagi na rozległy uraz i nie wiadomo czy obrzęk gałki ocznej wynika z urazu czy z jaskry.

W nocy z piątku na sobotę (8-9.12.br) w boksie było sucho i brakowało kup, a koń znów zrobił się osowiały.

W sobotę byłam na wizycie u pacjenta. Niestety nie czuł się najlepiej. Mam nadzieję, że jest to chwilowy spadek formy po premedykacji i że koń wróci do siebie. Tak czy inaczej przed nami jeszcze długa droga do wyzdrowienia. Koń będzie mógł wrócić do domu dopiero, kiedy oko się zagoi, a do tego czasu pozostanie pod opieką Pani doktor.

Jeżeli oko nie będzie się goiło to ostatecznością jest usunięcie gałki ocznej. Zabieg niestety, z uwagi na wiek pacjenta wiąże się z ogromnym ryzykiem, natomiast jeżeli nie będziemy mieli innego wyjścia na pewno go rozważymy. Póki co jednak staramy się mu pomóc najlepiej jak możemy.

Niestety długotrwałe leczenie i wszystkie problemy, jakie się pojawiają w jego trakcie generują bardzo duże koszty, które przewyższają moje możliwości finansowe. Bardzo chcę pomóc Askarowi, bo jest moim przyjacielem i spędziłam z nim ponad połowę życia. Nie chciałabym, żeby pokonały nas ograniczenia finansowe. Dlatego zwracam się z prośbą o pomoc. Każdą złotówkę, która uda mi się zebrać przeznaczę na leczenie konia.

Bardzo dziękuję wszystkim, którzy zdecydują się nam pomóc. Jesteście wielcy!

Sierpień 2017

Zmętnienie rogówki w wyniku obrzęku.

Wrzesień 2017

Widoczny w środkowej części oka uraz rogówki.

Wrzesień 2017

Uraz rogówki i zmętnienie gałki ocznej.

10.11.2017

próba fluoresceinowa - cały zielony obszar jest uszkodzony.

19.11.2017

Pogorszenie stanu oka po zerwaniu szwów.

21.11.2017

Oko bez obrzęku, oczyszczone przed kolejnym szyciem - już w Gliwicach. Na zdjęciu widoczny wrzód rogówki i jej uszkodzenie.

25.11.2017

Zaszyte oko - zdjęcie zrobione podczas wizyty u konia.

8.12.2017

Oko po zdjęciu szwów.

8.12.2017

Oczyszczone oko, widać, że uraz w tylnej części oka jest zagojony, natomiast czarny obszar jest bardzo głębokim uszkodzeniem.

9.12.2017

Po kolejnym szyciu - tutaj jeszcze obrzęknięte po zabiegu, opuchlizna powinna ustąpić w najbliższych dniach.

9.12.2017

Pacjent w czasie ostatnich odwiedzin.

9.12.2017

Zdjęcie z odwiedzin.

Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Dowiedz się więcej

Wpłacający 30

 
Dane ukryte
1 200 zł
 
Dane ukryte
800 zł
 
Dane ukryte
500 zł
 
Dane ukryte
300 zł
 
Dane ukryte
300 zł
 
Dane ukryte
200 zł
 
Dane ukryte
150 zł
 
Dane ukryte
100 zł
 
Dane ukryte
100 zł
 
Dane ukryte
100 zł
Zobacz więcej

Komentarze 8

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

686 617 zrzutek

i zebrali

449 428 559 zł

A ty na co dziś zbierasz?