Pomoc dla psa z Gruzji
Pomoc dla psa z Gruzji
Aktualności2
-
Dzień dobry. Przyjechałam do Polski. Jestem już w domu. Teraz czeka mnie długa rehabilitacja. Dziękuję wszystkim za wsparcie . Gdyby nie Wasza pomoc nigdy by się nie udało. Sam transport lotniczy kosztował prawie 2000 zł. Jeszcze raz wszystkim dziękuję.
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Dzień dobry. Nazywam się Śnieżka, jestem z Gruzji. Urodziłam się w tym kraju i miałam być psem pasterskim, który pomaga ludziom ale zachorowałam i zostałam porzucona w krzakach przy drodze. Nie wiem jakim cudem, ale przeżyłam. Choć czasami udało mi się znaleźć coś do jedzenia to zawsze byłam głodna. Wychodziłam z krzaków do ludzi, poszukać pomocy ale jak mnie ktoś zobaczył to mnie uderzył albo rzucał kamieniami i musiałam uciekać. Niedawno obok moich krzaków zatrzymało się dwoje ludzi i mówili w takim innym języku. Nie miałam już sił wyjść do nich bo byłam chora i strasznie głodna. Pomyślałam sobie, że nawet nie będę miała siły uciekać, ale wyszłam. I wiecie, oni jak mnie zobaczyli to dali mi duuużo jedzenia i gdzieś zaczęli dzwonić i coś do mnie mówić, a najważniejsze, że mnie nie pobili. Zwracali się do siebie jakoś Adam i Natalia, a do mnie Śnieżka. Jak zjadłam to już ich nie było i pomyślałam sobie, no trudno może jeszcze kiedyś wrócą do moich krzaków. A potem przyjechał autem taki pan i powiedział, że jest od Adama i Natalii. Zabrał mnie z tych krzaków i teraz mieszkam w takim fajnym miejscu z innymi psami. Ludzie to nazywają schronisko dla zwierząt. Mam tu wodę i jedzenie i codziennie wożą mnie do weterynarza co mi robi zastrzyki, pobiera krew i takie jakieś inne rzeczy. Trochę boli ale jestem wytrzymała na ból, nie szkodzi. Przynajmniej nie jestem głodna i nikt mnie tam nie krzywdzi. A ten weterynarz powiedział, że jak wyzdrowieję to Natalia i Adam kupią mi bilet na samolot i polecę do nich do Polski. Powiedzieli, że będę mieszkać z nimi, dwoma innymi psami i kotem.
Śnieżka rozpoczęła leczenie w Gruzji, są duże szanse na to, że wyzdrowieje i że będziemy w stanie zabrać ją do Polski. Leczona jest na boleriozę, babejszjozę, problemy neurologiczne i choroby wewnętrzne - ma uszkodzoną wątrobę, nerki i inne organy. Koszty leczenia i późniejszego transportu lotniczego są bardzo wysokie, dlatego prosimy o wsparcie i dziękujemy za dotychczasowe wpłaty.