id: 6aevgd

Zabieg chirurgiczny dla bezdomnego szczeniaka

Zabieg chirurgiczny dla bezdomnego szczeniaka

 
Robert Werbanow

Aktualności3

  • Zośka ma się dobrze. O wypadku przypominają już tylko szwy na łapce, które w poniedziałek zostaną usunięte. Potem jeszcze czeka ją prześwietlenie kontrolne i za jakiś czas wyjęcie tytanowej płytki łączącej kość.

    Dziś wieczorem Zosia pojedzie do swojego nowego domu. gdzie na nią czeka trzymiesięczny kotek. Będzie się działo 😃

    Dziękujemy serdecznie wszystkim za wparcie - zarówno za wpłaty, jak i udostępnianie naszej zrzutki. Udało nam się zebrać 2910 złotych, co pokryło dotychczasowe koszty leczenia szczeniaczki. Po wyjeździe Zosi zrzutka zostanie zamknięta.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

Zośka - lub jeśli ktoś woli Sofie - złamała łapkę, niefortunnie, na dwa dni przed planowaną adopcją.

Od dwóch tygodni Zośka jest z nami w domu tymczasowym. Samotny, trzymiesięczny szczeniak trafił do nas chudziutki, nieśmiały, z pasożytami. Gdy pozbyła się robaków, zaczęła nabierać ciała, odzyskała też wigor. Okazała się być wesołym, psotnym, uwielbiającym zabawę malcem. I w tej zabawie, trochę jeszcze niezdarna, upadła.

Prześwietlenie wykazało złamanie z niewielkim przemieszczeniem kości. Zośka ma łapkę pięknie usztywnioną, jednak rokowania co do efektów takiego postępowania medycznego nie są pewne. Istnieje obawa, że przesunięta kość nie zrośnie się i po zalecanych trzech tygodniach usztywnienia (mocno dolegliwego dla szczeniaka), wrócimy do punktu wyjścia. Dlatego lepszą opcją jest przeprowadzenie od razu po zejściu obrzęku chirurgicznego zespolenia kości. Zabieg zostanie wykonany w najbliższy wtorek w krakowskiej Klinice Weterynaryjnej ARKA.

Koszt operacji i leczenia to około 3000 zł. To dla nas nagły i duży wydatek, dlatego pierwszy raz zdecydowaliśmy się poprosić o wsparcie.

Kim jesteśmy? Beata i Robert - od kilkunastu lat staramy się pomagać potrzebującym zwierzętom, przede wszystkim bezdomnym psom. Dajemy im dom stały lub tymczasowy, szukamy rodzin adopcyjnych, leczymy, karmimy. W chwili obecnej opiekujemy się 14 psami po traumatycznych przejściach i pięcioma kozami, które miały trafić do rzeźni. Mieszamy na wsi niedaleko Krakowa. Będziecie u nas miłymi gośćmi. Zapraszamy na kawę przy wtórze szczekania i meczenia.

Komentarze 2

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez