Opis zrzutki
Tak to się zaczynało ponad cztery lata temu: biurko, mały mikrofon, byle kamera i dwa koty.
Okazało się, że dla Państwa liczy się TREŚĆ - i w ten sposób z pandemicznej prowizorki wyrośliśmy razem w całkiem fajne miejsce w internetach!
Dziś mamy możliwość iść do przodu nie jeden krok, ale kilka porządnych kroków!
Znalazłam miejsce na studio - trzeba je tylko wyposażyć.
Kupić meble, sprzęt, zadbać o odpowiednie wyciszenie.
To kosztuje, wiadomo, ale nie będę ukrywać: Z PAŃSTWEM ANI TROCHĘ SIĘ NIE BOJĘ!
I to Państwo mnie tego zaufania nauczyli <3
Poniedziałkowe i czwartkowe programy nadal będą nadawane z domu, bo przecież nie mam sumienia pozbawiać Państwa kotów w programie.
Ale dzięki studiu będę mogła zacząć nagrywać wreszcie całe cykle teologicznych podcastów.
Będę mogła zapraszać do programu gości.
Tam będą rodziły się plany teologicznych wyjazdów i realizowały się wszelkie inne programowe marzenia.
Jakościowo poszybujemy w górę i już nie mogę się tego doczekać!
To marzenie i ten plan składam teraz w Państwa ręce.
I wierzę, że już niedługo będę mogła pokazań Państwu coś więcej, niż puste ściany naszego nowego STUDIA!