Na prawną ochronę gołębi
Na prawną ochronę gołębi
Aktualności6
-
Wpadł do sklepu. Pomylił drogę, przestraszył się, nie wiedział jak wyjść. I zapłacił swoim życiem.
Można było otworzyć drzwi i dać mu chwilę spokoju. Spróbować złapać ptaka albo nakierować go do wyjścia, w ostateczności zadzwonić po kogoś, kto mógłby pomóc. Ale zamiast tego - według relacji świadków - człowiek sięgnął po kij od szczotki. Tak jak gdyby nie był to gołąb, tylko mucha.
W sklepie sieci „Nasz Sklep” przy ul. Miechowity 21a doszło do sytuacji, która nigdy nie powinna mieć miejsca. Mężczyzna rozładowujący skrzynki miał uderzać gołębia, który dostał się do środka. Następnie ptak został wyrzucony na jezdnię. Gołąb nie przeżył.
Świadkowie zdarzenia byli w szoku. Jedna z obecnych osób rozpłakała się, inna przeniosła ciało ptaka na pobocze. Kilka minut wcześniej był żywym stworzeniem, które po prostu znalazło się w złym miejscu. Później była już tylko sprawa do zgłoszenia.
Policja przyjęła zgłoszenie. Przypominamy: zabicie zwierzęcia bez uzasadnionej przyczyny lub dokonane w sposób niehumanitarny jest w Polsce przestępstwem ściganym z urzędu na podstawie ustawy o ochronie zwierząt.
Nasza fundacja będzie działała w tej sprawie jako oskarżyciel posiłkowy. Nie przywrócimy mu życia, ale możemy zrobić wszystko, żeby nie skończyło się na wzruszeniu ramionami i słowach „to tylko gołąb”.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
W ostatnim czasie, dzięki nawiązaniu współpracy z panią mecenas, nasza Fundacja podjęła konkretne działania prawne w obronie zwierząt.
Złożyliśmy odwołanie od decyzji prokuratora o odmowie wszczęcia postępowania w sprawie zniszczenia budek lęgowych w sezonie ochronnym. W wyniku tych działań młode gołębie, które wykorzystały budkę jako miejsce na gniazdo, zostały narażone na śmierć.
Zostaliśmy również zmuszeni do wejścia na drogę prawną w związku z nękaniem jednej z naszych aktywistek w Krakowie. Utrudniano jej opiekę nad stadem gołębi dokarmianych w miejscu publicznym – działania te podejmował pracownik jednego z biurowców. Skala sytuacji była na tyle poważna, że nie mogliśmy pozostać obojętni.
Interweniowaliśmy także w sprawie braku odpowiednich działań dotyczących ptasiej grypy w województwie pomorskim.
Przed nami kolejne tematy wymagające reakcji oraz uporządkowanie bieżących spraw prawnych Fundacji. Każda interwencja to realne koszty – opłaty sądowe, przygotowanie pism, konsultacje prawne.
Dlatego zwracamy się do Was z gorącą prośbą o wsparcie naszej zrzutki. Dzięki Waszym wpłatom możemy skutecznie walczyć o bezpieczeństwo i godne traktowanie zwierząt.
Razem możemy więcej. Dziękujemy za każdą pomoc.