Opis zrzutki
Zapraszam Was na zrzutkę mojej żony Karoliny, oto jej historia:
Jak byłam małą dziewczynką, w wieku wczesnoszkolnym, przypadkiem powiedziałam mojej mamie, że nie widzę co jest napisane na tablicy. Myślałam, że to jest normalne, że wszystko mi się rozmazuje. ;) Okazało się, że moje lewe oko niedowidzi. Prawdopodobnie od zawsze.
Trafiłam na świetną lekarkę, która starała się zrobić wszystko, żeby tą wadę jakoś zmniejszyć. Miałam robione dziesiątki badań, w tym nawet w dwóch klinikach badania kwalifikacyjne do operacji, ale nigdzie się jej nie podjęli.
Temat wrócił końcem zeszłego roku, kiedy moja okulistka poleciła mi spróbować jeszcze raz, tym razem w klinice w Krakowie. Okazało się, że chcą moje oko 'naprawić'. W sumie to chcą naprawić oba, bo prawe przez to że cały czas pracuje za dwa też niestety z roku na rok widzi coraz gorzej. Niestety jest to koszt, który nie jest dla mnie na tą chwilę osiągalny. Dlatego proszę o pomoc.
Boję się, że jak będę czekać kolejnych kilka lat, to problem prawego oka będzie się nasilał i sytuacja będzie wtedy o wiele gorsza.