3 299 zł z 5 000 zł

65%

3 299 zł

z 5 000 zł

zakończona

31.12.2019r

46

wspierających
65%
Wpłać na zrzutkę

Opis zrzutki

Witam. Nazywam się Julia i piszę w sprawie mojego chorego ojczyma - Mariusza.

Na początku tylko wspomnę o udarze, który przeżył w 2008 roku.

Mariusz w dniu 29.10.2017 został przyjęty na oddział Chorób Wewnętrznych w Cieszynie i postawiono mu diagnozę zapalenia krezki, niedrożność i martwica odcinkowa jelita czczego oraz guz jelita krętego. Dnia 02.11.2017 został zoperowany na oddziale chirurgii ogólnej, gdzie został do 10.11.2017. Wykonane zabiegi to: Laparotomia zwiadowcza Odcinkowa resekcja jelita czczego z zespoleniem bok do boku Wycięcie guza jelita krętego Zespolenie koniec do końca Po pobycie w cieszyńskim szpitalu myśleliśmy, że wszystko wróciło do normy, jednak nie cieszyliśmy się długo... 06.03.2018 Mariusz ponownie odwiedził szpital, tym razem oddział intensywnej terapii, na którym przebywał 2 miesiące. W ciągu pierwszego miesiąca był na sali operacyjnej 14 razy. Przeprowadzono embolektomie tętnicy kreskówek górnej. W kolejnych relaparotomiach przeprowadzono odcinkową resekcję jelita krytego z zespolenie a następnie czczego. Pomimo starań obserwowano powolna lecz stałą progresje zaawansowania według WSACS. Z powodu obrzęku jelita cienkiego i jego krezki po uzyskaniu kontroli nad komponentą zapalne wytworzone zespolenie bok do boku na jelicie czczym. Próby zagłębienia kibiców obu pętli i kontrolowanej stomii na drenach okazały się nieskuteczne. Od 6 marca 2018 roku brzuch jest otwarty z widocznymi wyprowadzeniami pętli doprowadzającej i odprowadzającej jelita cienkiego oraz widoczną przetoką jelitowoskórną. Po pobycie na intensywnej terapii do 8.05.2017 został przewieziony na oddział Chirurgii Ogólnej, gdzie pozostał do 19 czerwca 2018. W czasie pobytu w szpitalu przeszedł przez przezskórny drenaż pęcherzyka żółciowego z powodu zapalenia, sepsę odcewnikową, zakażenie cewnika centralnego oraz niewydolność nerek. Dnia 19 czerwca 2018 roku został przewieziony do szpitala w Skawinie w celu włączenia do programu domowego żywienia pozajelitowego. Odżywiany jest w ten sposób do dnia dzisiejszego. Ma podejrzenie zespołu krótkiego jelita oraz zespołu nadkrzepliwości krwi. Gdy już wydawało się, że najgorsze za nami dostał zatoru tętnicy płucnej pośredniego ryzyka wczesnego zgonu i zakrzepicy żył kończyn dolnych. Na oddziale kardiologicznym spędził 8 dni. Codzienna walka z otwartym brzuchem jest bardzo bolesna, bo wszystko, co wylewa się z wnętrza, w tym kwasy żołątkowe parzą jego skórę, powodując rany, które nie mają jak się zagoić. Ze względu na chorobę Mariusz musiał zrezygnować z wielu przyjemności, między innymi z wędkowania, którego był ogromnym fanem czy jazdy na motorze, na którym spędzał wiele godzin dziennie. Nie może także pracować w swoim zawodzie stolarza, który naprawdę uwielbiał. Nasze miesięczne koszty są o wiele większe niż przychody. Na same opatrunki miesięcznie wydajemy około 1200 złoty, a do tego leki, które na miesiąc kosztują 200 złoty. Nie jesteśmy też w stanie sami opłacić wyjazdów do specjalistycznych klinik, które są dosyć daleko, a benzyna kosztuje. Do tego wszystkiego dochodzą także opłaty za prywatne wizyty u specjaliatów. Prosimy o pomoc, aby Mariusz mógł jak najszybciej wrócić do zdrowia, do wędkowania i do jazdy na motorze. Na tą chwile chcemy, aby Mariusz nie musiał się już martwić czy starczy mu na opatrunki oraz maści, a mógł żyć spokojnie.

Tak wygląda brzuch:

Wpłacający46

M
Mariusz
500 zł
M
Marcin
200 zł
TO
Tomasz Olek
200 zł
 
Dane ukryte
200 zł
AP
Andrzej Prorok
150 zł
 
Dane ukryte
100 zł
RM
Rafal Mikus
100 zł
KI
Kasia i Darek Ł. KANIÓW
100 zł
BK
Bartek Kobiela
100 zł
S
Sylwia
100 zł
Zobacz więcej

Komentarze1

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

457 661 zrzutek


A ty na co dziś zbierasz?