Kolejny dramat Biszkopta - czy tym razem uda się go uratować?
Kolejny dramat Biszkopta - czy tym razem uda się go uratować?
Aktualności1
-
Biszkopcik jest już po operacji i pierwszej kontroli. Odpoczywa w domu. Na szczęście wszystko przebiegło bez komplikacji. Nie jest to jednak koniec jego walki. Niebawem będziemy musieli podjąć decyzję co dalej, bo jego nosek również zajęty jest zmianami nowotworowymi. Do wyznaczenia ścieżki dalszego leczenia potrzebujemy wyników badań wykonanych w czasie poniedziałkowej operacji. To chwilkę potrwa... Niezmiennie więc prosimy Was o zasilenie jego zbiórki. Ledwo przekroczyliśmy połowę, a istnieje prawdopodobieństwo, że koszty jeszcze wzrosną.
Poza zabiegiem amputacji ucha, zostały wykonane badania, których wcześniej nie braliśmy pod uwagę. To kolejne koszty. Zgodnie z zaleceniem onkologa pobrano wycinek z nosa i wysłano do laboratorium. Dodatkowo wykonano RTG klatki piersiowej w 3 projekcjach. Jest to niezbędne żeby ocenić stan węzłów chłonnych wartowniczych. To bardzo ważne przy zmianach nowotworowych, bo właśnie w tym miejscu, drogą chłonną, pojawiają się pierwsze przerzuty. Musimy wiedzieć na czym stoimy, zanim podejmiemy jednoznaczną decyzję co dalej. A ostatnie tygodnie pokazały nam, że nie jest to łatwe zadanie.
Dziękujemy za każdą złotówkę :)
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Kolejny raz spotykamy się w miejscu, w którym wspólnie będziemy walczyć o zdrowie i życie Biszkopta. Przeszedł już długą drogę, niestety to nie koniec walki. Przez ostatnie miesiące udało się ustabilizować jego stan. W tym czasie Biszkopt przybrał na wadze i już nie jest kocim szkieletem. Udało się pozbyć męczących go pasożytów (ostatnio przez wszoły stracił sierść), wyniki krwi nieznacznie się poprawiły. Nie było tygodnia, żeby Biszkopt nie był u lekarza. Badania, leki, zabiegi, kroplówki - to jego codzienność. Mimo wszystko Biszkopt nie traci ducha - to przekochany, łagodny i zapatrzony w człowieka kot
Niestety mimo tego całego trudu, nie możemy obwieścić zwycięstwa Podczas ostatniej wizyty Pani Doktor zwróciła uwagę na niepokojące zmiany na nosku i uszach, które od dłuższego czasu nie chciały się wygoić mimo stosowanych leków. Pobrano próbki, wykonano badania, a ich wyniki potwierdziły najgorsze - nowotwór płaskonabłonkowy. Przerasta nas to wszystko psychicznie i finansowo, nie będziemy tego ukrywać. Szczególnie, że Biszkopt to kot, który naprawdę chce żyć w towarzystwie człowieka. Sytuacja jest ciężka pod każdym względem. Boimy się, że nie podołamy, że nie znajdziemy mu domu, że nasza walka i starania wszystkich osób wokół niego, zakończą się fiaskiem :( Potrzebujemy Was…

Wstępnie zalecono usunięcie zmiany za pomocą elektrochemioterapii oraz amputację uszu. Mamy MIESIĄC żeby poprawić wyniki krwi Biszkopta i ustabilizować nerki. W tym czasie musimy zebrać 4000 zł - to wstępny koszt zabiegów i towarzyszącego im leczenia.
Już tyle zrobiliście dla Biszkopta. Mamy nadzieję, że zostaniecie z nami i tym razem. Serdecznie dziękujemy za każdy grosik!