id: 6r6wcy

Miednica i łapy w kawałkach. Koszmarny wypadek Oskara!

Miednica i łapy w kawałkach. Koszmarny wypadek Oskara!

Opis zrzutki

Jako Fundacja Centaurus od lat ratujemy zwierzęta w Polsce i na całym świecie. Pod naszą opieką znalazły się już tysiące koni, psów i kotów – zwierząt porzuconych, chorych, często skazanych na śmierć. Prowadzimy jeden z największych na świecie azyli dla koni, ale pomagamy wszędzie tam, gdzie zwierzęta nie mają żadnej szansy na pomoc. Działamy także poza granicami kraju, gdzie codzienność zwierząt bywa szczególnie trudna.

lR2xoSFKmSr7psrg.jpg

---


️Oskar trafił do kliniki z ciałem, które właściwie nie miało już miejsca bez obrażeń.


Najpierw lekarze znaleźli liczne złamania miednicy.


Chwilę później okazało się, że złamana jest przednia łapa.


Potem tylna. Wieloodłamowo.


Czterdzieści minut trwało samo badanie.


Nie dlatego, że lekarze nie mogli postawić diagnozy.


Czterdzieści minut zajęło policzenie wszystkiego, co zostało złamane.


Fr5bOnIcSbAkznhc.jpg

vrBhHh23x1SwfceR.jpg

MnamHeJ0Go6LGR5W.jpg

pZdx8NevJm42fbK7.jpg

KyY2rNXbwWt4FCtg.jpg

Silny krwotok. Uraz czaszkowo-mózgowy. Podwyższone ciśnienie śródczaszkowe. Pęknięta skóra w miejscu, w którym siła uderzenia była największa. Z każdą kolejną minutą lista obrażeń stawała się coraz dłuższa, a lekarze wiedzieli już, że przed nimi walka o psa, którego organizm został dosłownie rozbity przez samochód. Nawet przeniesienie Oskara na stół operacyjny wiązało się z ogromnym ryzykiem. Każdy ruch mógł pogłębić obrażenia, z którymi jego ciało i tak ledwo sobie radziło.


Nie było czasu na zastanawianie się.


Najpierw trzeba było zatrzymać krwotok i ustabilizować jego stan. Dopiero wtedy można było rozpocząć kolejną walkę. Oskar przeszedł dwie skomplikowane operacje ortopedyczne. W tylnej łapie lekarze wykonali śródszpikową stabilizację złamania specjalnym gwoździem blokowanym. Na przednią założyli aparat Ilizarowa, który ma utrzymać kości we właściwym położeniu i dać im szansę na prawidłowy zrost. Każda kolejna godzina na sali operacyjnej dawała nadzieję, że pewnego dnia będzie mógł znowu normalnie chodzić.

nYg1mrUsPDhOyLir.jpg

2JXYbFiAIRc2qcxO.png

3AP20L9Uz168nlQt.png

Qa9jBFPgK00Wigv3.png

Dziś Oskar nadal przebywa w szpitalu weterynaryjnym.


Jest bardzo osłabiony.


Ale wydarzyło się coś, na co wszyscy czekali.


Stanął na własnych łapach.


To był dopiero początek. Przed nim wciąż kolejne badania, kontrola gojenia złamań, rehabilitacja i powrót do zdrowia po ciężkim urazie czaszkowo-mózgowym. Droga, którą musi przejść, będzie jeszcze bardzo długa.


Od początku naszej działalności wierzymy, że zwierzęta nie mają granic. Nie ma znaczenia, czy cierpią w Polsce, Ukrainie, Albanii, Hiszpanii czy Egipcie. Jeżeli możemy być obok nich i pomóc, po prostu to robimy. Oskar jest jedną z historii, które przypominają nam, dlaczego ten projekt istnieje. Bo czasem jeden telefon i jedna decyzja sprawiają, że pies, który jeszcze chwilę wcześniej leżał na środku drogi, dostaje kolejną szansę.


Dziś bardzo prosimy Was o pomoc.


Leczenie Oskara będzie długie i bardzo kosztowne. Za nim są już skomplikowane operacje, ale przed nim wciąż kolejne tygodnie hospitalizacji, rehabilitacji, badań i specjalistycznej opieki. Chcielibyśmy, żeby pieniądze nigdy nie były przeszkodą w walce o psa, który przeżył tak wiele.


Bardzo prosimy Was, zostańcie dziś z Oskarem.


Pomóżcie nam dopisać do tej historii jeszcze jeden rozdział.


Taki, w którym zamiast kolejnych diagnoz będą już tylko kolejne kroki.


---


dgysJGJSAvkYFm56.jpg

Komentarze 1

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez