Opis zrzutki
Dokładnie 10 lat temu mojego tatę zabrała śmierć po bardzo ciężkiej, ale krótkiej walce z nowotworem kręgosłupa.
Trafiłam do szpitala z okropnym zatruciem pokarmowym, nie mogłam nic jeść ani pić. W szpitalu zrobiono mi szereg badań które jasno pokazały, że mam raka jelita cienkiego w stopniu złośliwym z przerzutami na sąsiednie narządy. To był szok dla mnie i dla nas wszystkich. Obecnie jestem po operacji wycięcia guza który urósł do 5cm. Niestety na tym moje leczenie się nie kończy, czeka mnie prawdopodobnie druga operacja i leczenie chemioterapią, czas nie jest moim sprzymierzeńcem.
Mam możliwości rozpoczęcia specjalistycznego leczenia w Ameryce. Niestety koszty leczenia, badania, rehabilitacji oraz transportu są dla nas ogromnym wyzwaniem i nie wiemy jak dużo i jak długo będziemy potrzebować waszej pomocy.
Chcę zrobić wszystko co możliwe, aby odzyskać zdrowie i żyć jak najdłużej dlatego pilnie potrzebuję waszej pomocy.
Mieszkam z mamą i bratem. Bardzo przeżywaliśmy śmierć taty...
Proszę, nie pozwólcie mi podzielić jego losu, mam dopiero 24 lata.