Oreo walczy o życie - pomóżmy mu wygrać!
Oreo walczy o życie - pomóżmy mu wygrać!
Opis zrzutki
Pod nasze skrzydła trafił ktoś naprawdę wyjątkowy. 😍
Poznajcie Oreo — około sześciomiesięcznego chłopczyka. Kocie dziecko, które zamiast beztroskiego odkrywania świata, musiało nauczyć się walczyć o przetrwanie.
Stan zdrowia Oreo
Oreo jest już po pierwszej diagnozie i rozpoczęliśmy leczenie. Wśród wielu trudnych chwil pojawiło się też światełko nadziei — testy FIV i FeLV są ujemne. Panleukopenia, koronawirus i giardia również nie odebrały mu szansy na przyszłość. To małe, ale bardzo ważne zwycięstwa.
Niestety jego ciało nosi ślady ogromnego zaniedbania. Miał na sobie aż 25 kleszczy. Dwadzieścia pięć pasożytów, które dzień po dniu odbierały mu siłę. Były wszędzie. Niektóre tak maleńkie, że nie dało się ich nawet uchwycić. Jakby to kruche ciałko było polem bitwy, na którym walczył zupełnie sam.
To jednak nie wszystko: Oreo zmaga się ze świerzbowcem, pchłami i wszołami. Dodatkowo ma kaliciwirus — w jego pyszczku są bolesne nadżerki, a dziąsła objęte stanem zapalnym. Jedzenie sprawia mu dyskomfort, ale mimo to nie traci łagodności i zaufania.
I jest jeszcze jedna, najpoważniejsza diagnoza.
Ogromna przepuklina na brzuszku. Nieodprowadzalna, najpewniej wada wrodzona. Wymaga pilnej interwencji.
W najbliższym tygodniu Oreo przejdzie rozszerzoną diagnostykę: badania krwi, USG oraz RTG, aby dokładnie ocenić sytuację i bezpiecznie zaplanować zabieg.
Co zrobiliśmy do tej pory?
*podaliśmy leki na pasożyty zewnętrzne i wewnętrzne,
*rozpoczęliśmy antybiotykoterapię na kaliciwirus,
*Oreo został zachipowany — od teraz jest oficjalnie czyjś, ważny, zaopiekowany.
Planowane dalsze leczenie
Przed Oreo operacja — hernioplastyka, czyli chirurgiczne zamknięcie ubytku w powłokach brzusznych i odprowadzenie zawartości przepukliny do jamy brzusznej. W przypadku tak dużej przepukliny może być konieczne użycie siatki chirurgicznej, choć ostateczna decyzja zapadnie po badaniach obrazowych.
Po zabiegu czeka go rekonwalescencja, opieka i dalsze leczenie. To droga, która wymaga czasu, troski i środków.
Koszty
Pierwsze dni ratowania Oreo kosztowały już 500 zł — testy, leki, antybiotyk i chip. Szacowany koszt badań, operacji oraz leczenia pooperacyjnego to około 3000 zł.
Dla niego to nie jest liczba.
To granica między bólem a życiem.
Między ciągłym dyskomfortem a dzieciństwem, którego jeszcze może doświadczyć — bieganiem za zabawką, mruczeniem na kolanach, spokojnym snem bez cierpienia.
Oreo już zrobił najtrudniejsze. Przetrwał.
On nie wie, czym jest operacja.
Nie wie, czym są koszty.
Wie tylko, że już nie jest sam.
Dlatego dziś prosimy Was o pomoc. O choćby najmniejszą wpłatę.
Każda wpłata to dla niego realny krok w stronę zdrowia.
Bo czasem największe cuda zaczynają się od uratowania jednego, maleńkiego serca.