id: 79h9js

Na leczenie zwierząt

Na leczenie zwierząt

Nasi użytkownicy założyli 1 176 458 zrzutek i zebrali 1 228 357 137 zł

A ty na co dziś zbierasz?

Opis zrzutki

Witam serdecznie,


Wiecie jak to jest, gdy zaczyna się sypać wszystko po kolei?


Jestem samotną mamą autystycznych synów. Przez kilka lat wynajmowaliśmy mieszkania. Ciągłe przeprowadzki nas wykańczały. 2 lata temu przyznano nam mieszkanie socjalne z Urzędu Miasta ❤️

Od prawie roku pracuję prowadząc działalność gospodarczą jako dozorczyni (samozatrudnienie). Stały dochód to drugie spełnione marzenie ❤️


Tymczasem, mając (za) dobre serce, przygarnęłam zwierzęta, które wymagały pomocy, jednocześnie korzystając z ich funkcji terapeutycznej.

Właśnie kończę remont mojego pokoju z aneksem kuchennym, dostosowując go do zarówno moich, jak i zwierząt potrzeb. Balkon okratowałam i przedzieliłam siatką na część dla kotów i część dla papug i królika. Pokój podzieliłam ściankami na:

- sypialnię, w której ze zwierząt są wyłącznie koty (stamtąd mają własne przejście na jadalnię i resztę mieszkania),

- biuro, po którym biega królik i latają papugi - żadne inne zwierzę nie ma prawa tam wejść,

- kuchnię, której brakuje wyłącznie drzwi, żeby była oddzielona od zwierząt 😁

Resztę mieszkania zajmują psy i koty 😉

Dlatego w przedpokoju zbudowałam im budę 😍 Zostało ją tylko obić...

Żeby zrobić ten remont zapożyczyłam się 😔 Zbiórka na remont nie idzie najlepiej, ale cieszę się z każdej wpłaty ❤️


W międzyczasie zbliża się rok szkolny. Młodszy autysta został przyjęty do Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego z internatem, oddalonego od domu 100 km. Wreszcie będzie miał możliwość uczenia się we własnym tempie, w ok. 5-osobowej grupie dzieci podobnie funkcjonujących jak on. Będzie też miał tam wsparcie specjalistów, terapeutów.

Tylko że nie mam jeszcze dla niego wyprawki, a nawet na dojazdy do ośrodka. Niestety, nie mam auta. Trasa pociągiem jest ponad dwukrotnie dłuższa czasowo. Koszt dojazdu to minimum tysiąc złotych miesięcznie. Do tego wyżywienie, wyprawka.... Może uda mi się zdobyć dofinansowanie, ale to potrwa.

Drugi syn zaczyna szkołę średnią, branżową. Tutaj też są przede mną koszta....


Tak wygląda tło naszej sytuacji rodzinnej.

Wróćmy do zwierząt....

Przedstawiam Wam:


PUDDING - mały piesek o sierści czarnej, krótkiej. Odnaleziony w lutym br. jako 2-miesięczne szczenię w opuszczonych ruinach. Wszystko było ok do niedawna.... Niestety jednak podejrzewamy z weterynarzem dysplazję u niego. Jego łapki są tkliwe, drugi raz utyka na kolejną łapkę, pomimo braku urazu. Wymaga zdjęć rentgenowskich i, prawdopodobnie leczenia ortopedycznego w większym mieście.... Obawiam się, że to leczenie będzie bardzo kosztowne 😔


FIFI - średniej wielkości piesek w typie foksteriera, rudy. Odnaleziony rok temu jako 8-miesięczne szczenię, na drodze na Nową Sól. Niestety, ale miał wtedy anemię, był apatyczny, jego opuszki spieczone od gorącego, sierpniowego asfaltu, sierść przerzedzona, miejscami suche placki. Oduczył się jeść. Dzisiaj to zdrowy, wesoły piesek, pełen energii 😊 Uwielbia galopować po polach 😊❤️


Oba pieski są regularnie szczepione i zaczipowane. Fifi już jest po kastracji.


BARON - królik zakupiony przez poprzedniego właściciela do mieszkania z psami myśliwskimi. W ostatnim momencie uciekł na pole, gdzie został przechwycony i tak trafił do mnie. W grudniu skończył rok, a ja nadal nie mam finansòw, by go wykastrować 😔

Wcześniej była z nami też Gumcia - już 7-letnia króliczka, którą adoptowałam jako 2-latkę od ludzi, których dzieci znudziły się króliczkiem.... I bardzo dobrze, bo królik tam przeżywał katusze... To tak w skrócie. Gumcię zdążyłam wykastrować i oddałam do domu z króliczkiem w jej wieku. Nie znudziła się nam.... Po prostu nie mam już takich możliwości finansowych i czasowych, by ogarniać towarzystwo. Doszłam do wniosku, że jest za dużo zwierząt z nami i postanowiłam zrezygnować z króliczków. Tylko niewykastrowanego króliczka niestety nie adoptują ludzie...

Koszt kastracji to 400-500 zł wraz z badaniami przed zabiegiem.


Następnie 4 kotki adoptowane z domu tymczasowego Szlichtyngowa na 4 łapy. Adoptowane już po zabiegu sterylizacji.


GLORIA - miziasta tricolorka 🥰🥰🥰 Niedawno musieliśmy usunąć jej 3 zęby, usunąć kamień nazębny, a przy okazji zbadać m.in. pod kątem nicieni płucnych. Gloria ma charakterystyczny oddech, trochę jakby astmatyczny. Ale wyniki wychodzą ok, więc nie mamy pojęcia co jest przyczyną. Miała zaaplikowaną pierwszą dawkę leku na nicienie płucne. Teraz czas na drugą dawkę, a ja nie mam na to kasy 😔😔😔 Koszt tamtego leczenia wyniósł ok. 700 zł.


SARA - bura kotka o bardzo mądrych oczkach 🥰🥰🥰 Raz przeszła silną alergię. Poza tym zdrowa 😊


Mila - czarno-biała, najmłodsza kotka 🥰 Ona też, odpukać, zdrowa ❤️


Marli - dzika kotka, którą oswoiliśmy na tyle, że wręcz domaga się pieszczot 🥰🥰🥰 Jest po traumatycznych przejściach. Bardzo dużo krzywdy zaznała. DT Szlichtyngowa na 4 łapy wyleczyli Marli - m.in. miała złamaną łapkę. Niestety, Marli ma ewidentnie uszkodzony układ trawienny po przejściach i wymaga karmy gastro.... Nie ma też ząbków - tylko 2 kły. Ale po ostatniej operacji usunięcia zepsutego zęba jest spokojniejsza ❤️

Właśnie zbliża się termin jej następnego szczepienia....


Z kotków mieliśmy jeszcze 3, ale znaleźliśmy im domy. Luna wymagała domu bez jakichkolwiek zwierząt - bała się nawet kotów.... Oli i Tosia miały być u nas tylko przez miesiąc, góra 3 miesiące. Tymczasem właścicielka przestała się odzywać po miesiącu... Kotki były wyłącznie odrobaczane... Zaszczepiłam je, zrobiłam testy, wykastrowałam, a następnie znalazłam im domek bez innych zwierząt, bo akceptują wyłącznie siebie nawzajem....


Wszystkie koty są szczepione, wysterylizowane.

Zarówno psy i koty, jeszcze 2 tygodnie temu były karmione karmą mokrą. W tym momencie nie mam takiej możliwości - przeszliśmy na suchą...


I nimfy 🥰🥰🥰

To papugi mojego starszego syna.


OSKAR - to pierwsza papuga w naszym domu. Zakupiony w sklepie zoologicznym, w ramach urodzin syna.


JULEK - to druga papuga, adoptowana do towarzystwa dla Oskara. Nieudany zakup dla córki poprzedniej właścicielki. Niestety, dziewczynka chciała ewidentnie zmienić upierzenie ptaszka za pomocą różowej farby w sprayu... Julek dzisiaj już o wiele lepiej się czuje. Ma już twardszy dziób (był jak papier) i jest spokojniejszy (wcześniej rozdrażniony). Chociaż chętnie sprawdziłabym go u weterynarza....


Następnie adoptowaliśmy 3 samice z ogłoszenia o papugach z interwencji: Szara, Cytryna i Dzika. Miały być dwie (po jednej dla każdegoz samców), ale okazało się, że są 3 zżyte ze sobą.... I wzięliśmy wszystkie 3. Niestety, ale Dzikiej już nie ma z nami.... Dopadła ją kotka pod naszą nieobecność.... Dlatego też m.in. tak bardzo pospieszyłam się z remontem mojego pokoju.... Nadal nie potrafię się z tą stratą pogodzić.... Ale bardziej niż ja, tęsknił za Dziką Troksik.... Adoptowaliśmy go jako wdowca.... Po śmierci Dzikiej to podwójny wdowiec.... Dlatego szybko kupiłam mu z hodowli Vanilię. Vanilia to jeszcze dziecko... Ale już się z Troksikiem pilnują wzajemnie 😉


Niestety, żadnej z papug do dnia dzisiejszego nie udało mi się zawieźć na badania do weterynarza od papug... Na to jeszcze nie zarobiłam 😔😔😔

Tymczasem Troksikowi coś się dzieje z nozdrzem.... A ja nie mam jak mu pomóc....


Staram się dbać o zwierzęta jak tylko mogę. Obecna sytuacja jest, moim zdaniem, przejściowa....

Najgorsze, że życie nie rozpieszcza - dokłada kolejne ciężary....

Kochamy zwierzęta ❤️

Więcej zwierząt już nie możemy mieć. Ale chciałabym zadbać o te, które mamy.... W obecnej sytuacji nie dam rady bez Waszej pomocy....

Dlatego bardzo proszę o pomoc ❤️❤️❤️


W normalnej sytuacji poradziłabym sobie w tej sytuacji, ale ilość aktualnych obciążeń jest zbyt duża..... Nie chcę oddawać kolejnych zwierząt....


Z góry dziękuję za okazaną pomoc ❤️❤️❤️

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Lokalizacja

Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Dowiedz się więcej

Wpłaty 2

 
Dane ukryte
ukryta
 
Dane ukryte
ukryta

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!