id: 7et77j

Pomóż odzyskać mobilność po udarze!

Pomóż odzyskać mobilność po udarze!

 
Zbigniew Królicki

Opis zrzutki

30 lat budowałem świat innych. Dziś udar uwięził mnie w czterech ścianach.

Nazywam się Zbyszek. Jestem beneficjentem Fundacji Avalon (nr subkonta: 17887). Przez trzy dekady ciężko pracowałem fizycznie, nie bojąc się żadnego wyzwania. Wierzyłem, że przede mną jeszcze wiele lat aktywności, dopóki udar mózgu nie zmienił wszystkiego w ułamku sekundy.

Mój świat skurczył się do paraliżu

Dzisiaj moja prawa strona ciała jest bezwładna. Każdy dzień to walka o to, by usiąść, ubrać się, by nie stracić nadziei. Posiadam orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności – bez pomocy drugiej osoby nie jestem w stanie funkcjonować. Moim jedynym ratunkiem jest systematyczna rehabilitacja i wizyty u specjalistów.

Biurokracja silniejsza niż choroba

Szukałem ratunku w PFRON, ale odbiłem się od ściany. Mój paraliż jest "pionowy" (prawostronny), a nie od pasa w dół. Dla urzędowych procedur to powód, by odrzucać moje wnioski o dofinansowanie pojazdu. Według przepisów nie wpisuję się w "odpowiednią" rubrykę, choć bez samochodu nie mam jak dotrzeć na leczenie.

19-letnie auto się poddało. Zostałem sam.

Mój dotychczasowy samochód służył mi wiernie przez lata, ale właśnie ostatecznie się rozpadł. Koszt naprawy przekracza jego wartość. W tej chwili jestem uwięziony w domu.

Nie proszę o luksusy. Chcę kupić najmniejszy i najtańszy nowy pojazd dostępny na rynku (Dacia, Fiat). Dlaczego nowy?

  • Bezpieczeństwo: Muszę mieć pewność, że dojadę na rehabilitację i z niej wrócę.
  • Brak kosztów napraw: Fizycznie i finansowo nie stać mnie na ciągłe wizyty u mechanika i niepewność, czy auto jutro odpali.
  • Dostosowanie: Potrzebuję samochodu, do którego łatwo wsiądę i który pomieści niezbędny sprzęt z dostosowaniem do mojej niepełnosprawności.

Moja prośba

Rehabilitację i leczenie opłacam z własnych środków, co pochłania większość mojego budżetu. Samochód to nie kaprys – to moje nogi, moja nadzieja i jedyne okno na świat. Każdy dzień bez rehabilitacji to krok w stronę całkowitego unieruchomienia.

Z pokorą proszę o wsparcie. Każda wpłata, nawet najmniejsza, to dla mnie szansa, bym mógł jeszcze kiedyś zobaczyć coś więcej niż widok z okna mojego pokoju.

Dziękuję, że jesteście ze mną w tej walce o moją godność i sprawność.

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez