Pomoc dla rodziny Ate Eping i Staruszków
Pomoc dla rodziny Ate Eping i Staruszków
Opis zrzutki
Kochani,
Złe wieści z mangiańskiej wioski dotarły dziś do mnie. Na tyle złe, że zdecydowałam sie poprosić Was o pomoc. Robię to wyłącznie w swoim imieniu, bo Ate - kobieta piękna wewnątrz i na zewnątrz - nigdy o nic nie prosiła. Jednak nie trzeba być wielkim empatą, by z jej słów wyczytać, że sytuacja robi się coraz trudniejsza.
Jeśli zaglądacie regularnie na stories, zapewne czytaliście o tajfunach, które w ostatnich tygodniach uderzyły w Filipiny. Ten ostatni uderzył w ląd z prędkością nienotowaną jeszcze w historii badań nad tajfunami. Na szczęście wyhamował, ale i tak Mangianie uciekać musieli do schronu. Pierwszy zdewastował mangiańską wioskę solidnie, a drugi jeszcze ją dobił. Zniszczenia są spore, o czym pisali moi hostowie także z innych wysp - z Marinduque i z Luzonu.
Tajfun oznacza, że nie ma owoców do jedzenia. Nie ma kokosów, mango, jackfruta. Drzewa ogołocone są też z liści, a to znaczy, że nim się dżungla odnowi i owoce urosną, upłynie sporo czasu.
Uprawy? Szczęśliwie udało się zebrać przed tajfunami, ale co z tego - susza sprawiła, że ziarna ryżu są nieliczne - rodzina Ate zebrała raptem kilka worków. Kukurydza? Zebrali tyle, że ledwo wystarczy na kolejny zasiew. Na jedzenie już nie.
Do tego we wsi zaczęli chorować ludzie. Czy to covid? Nie wiem. Ate też nie wie. Nie ma lekarzy, testów, karetek i szpitali. Jest Bapa Tunaw, 92 letni staruszek, który zajmuje sie uzdrawianiem. Więc służy ludziom jak może, a mi cierpnie skóra, gdy myślę, ile jeszcze on sam wytrzyma.
Wiadomo, że wytrzyma dłużej, jeśli będzie najedzony. Podobnie łatwiej reszcie będzie przejść trudny czas, gdy w brzuchu nie będzie piekło z głodu. Zajrzałam w notatki z ostatniej zbiórki (Radku, dziekuje!), wynika z nich, że na potrzeby Staruszków i ich dzieci (6 os) potrzebujemy 400 pln (ryż, słodkie bułki, puszki z rybami, zupki chińskie, kawa 3w1 - tak, tak sie tam je na codzień, bo te produkty są tanie i dostępne). Na potrzeby rodziny Ate Eping (13 os) potrzebujemy dwa razy wiecej - czyli 800 pln/mc na to samo. W sumie więc potrzebne jest 1200 pln/mc. Marzy mi się, by ich zabezpieczyć na 3 miesiące.
Potrzebne więc będzie 3600 PLN plus zakładam 100 pln na koszty operacyjne (zamiana na peso, opłata za wysyłkę)
Czy to dużo? Czy uda nam się zebrać taką kwotę? 3700 pln to dużo i tak mało jednocześnie.
***
Wszystko w naszych rękach...