id: 7n4xdu

Pani Jadwiga i Pan Eugeniusz

Pani Jadwiga i Pan Eugeniusz

 
Fundacja TeamLitewka

Opis zrzutki

Ciężko mi opisać Wam sytuację pani Jadwigi (75 lat) i pana Eugeniusza (87 lat) bo sam mam dziadków w ich wieku. Gdy poznałem ich historię, zrozumiałem że życie naprawdę jest nie fair.


To niestety nie jest aktualne zdjęcie. 

Pani Jadwiga i pan Eugeniusz leżą właśnie w szpitalu.

Ci spokojni seniorzy z malutkiej gminy Olszewo-Borki zeszłej nocy stracili dorobek swojego życia. Nieszczelna butla gazowa była przyczyną pożaru, który doszczętnie strawił cały drewniany dom. W rozpaczy, w panice, starsze małżeństwo próbowało gasić go własnym ciałem, rękami, odnosząc przy tym poparzenia 1ego i 2ego stopnia. 

Karetka zabrała ich do szpitala, a ich dom mimo pracy straży pożarnej, strawił ogień. 


Historia tej pary jest wyjątkowo smutna. 

Pan Eugeniusz w swoim życiu stracił dom dwa razy. Za pierwszym razem, mając 6 lat, będąc dzieckiem, w 1944 roku musiał uciekać z rodziną przed wojną. Gdy wojna minęła, wrócili, zastając tylko spaloną ziemię. Przez blisko rok mieszkali w ziemiance w lesie, którą wybudował tata pana Eugeniusza.

W 1957 roku młody chłopak wraz z tatą wybudował własnymi rękami dom, który stał prawie 70 lat - do wczoraj. Tym samym pan Eugeniusz stracił dom będąc dzieckiem i będąc staruszkiem. 

Nie przeszkodziło mu to jednak by żyć. Poznał panią Jadwigę, stworzył rodzinę, wychował dzieci. Los jednak ich nie oszczędzał. W wigilię stracili córkę na przejeździe kolejowym, 3 km od domu. Panią Katarzynę, kobietę która była artystką, a jej obrazy jako wspomnienie, wisiały w rodzinnym domu do wczoraj.

To wartość, której nie zwrócą żadne pieniądze i zarazem największy ból rodziców, który jest z nimi przez całe życie. 


Pan Eugeniusz i Pani Jadwiga to dla mnie ludzie niezłomni. Roczniki, które już ciężko spotkać, ludzie z innej gliny. Widzę w nich swoich dziadków i jest mi cholernie smutno, że spotkało ich takie nieszczęście.


Mamy tu do czynienia z bardzo uczciwymi ludźmi: wykupili oni najtańsze ubezpieczenie, na bardzo małą wartość domu, która nie wiadomo czy zostanie w ogóle wypłacona. Nie mieli także aktualnych przeglądów komina (dziś możemy pytać: dlaczego?) ale to nic nie zmieni. Jestem jednak winny Wam tą informację. Ubezpieczyciel nie zamierza pokryć większości strat, a dom spłonął doszczętnie (zdjęcia w komentarzach). Ruszyła pomoc od lokalnych mieszkańców oraz strażaków. 

Ogromne brawa tutaj dla druhów nie tylko za ugaszenie pożaru, ale także deklarację wsparcia, uprzątnięcia całości spalonego wnętrza domu. To ogromna pomoc. 


Nie będę Was do niczego namawiał. 

Wiem jedno, bardzo żal mi tych staruszków.

Postanowiłem założyć zrzutkę na symboliczną złotówkę, bo potrzeby są ogromne, a dom uległ całkowitemu zniszczeniu.

Ile będzie, tyle będzie, jestem pewien, że Pani Jadwiga i Pan Eugeniusz podziękują za każdą złotówkę, to są właśnie tacy ludzie, którzy szanują nawet najmniejszy gest wsparcia.

Dziś leżą w szpitalu i znając ludzi starszych, są przekonani, że zostali na koniec życia z niczym.


Ja to tu tylko zostawię.

Komentarze 77

 
2500 znaków
  • Julia Nilsen

    Kochani, zobaczcie rowniez zrzutke o nazwie: Zakup pieca oraz opału na zimę.

  •  
    Milena

    Nie mam więcej w tym momencie, ale wplacam byleby uzbierac jak najwiecej, Pani Jadwigo i Panie Eugeniuszu, jestescie wielcy!❤️

    1 zł
  • Danuta K

    Mamy jeszcze jedną podobną bardzo ważną zrzutkę, Wyszukaj zrzutkę pt. "Na dach dla Pani Kasi", na walący się dach domu samotnej i bardzo chorej Mamy z dzieckiem. Dach nie przetrwa zimy, a wtedy koszt remontu się potroi. Kasia z nerką do przeszczepu nie może żyć w wilgoci. Choroby ją przywaliły, a Kasia tak dzielnie walczy, i niech już wyjdzie słońce.

  •  
    Użytkownik anonimowy

    Niech Bóg Wam błogosławi :)

    20 zł
  •  
    INVICTUS

    Jesteśmy po to by łączyć. Niech ta akcja da szansę na powrót tych ludzi do ich domu.

    100 zł
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez