id: 7w67n2

NOWOTWÓR odbiera Pawłowi siły... POMÓŻ!

NOWOTWÓR odbiera Pawłowi siły... POMÓŻ!

Aktualności1

  • Z powodu utrzymujących się ciągle bardzo złych wyników morfologicznych moja chemioterapia nie może zostać kontynuowana. Od półtora miesiąca boli mnie po każdym posiłku wątroba i żołądek oraz trzustka. Ból trwa przez trzy do czterech godzin zawsze. Na początku marca odbyło się ponownie konsylium onkologiczne i zakwalifikowano mnie do leczenia radioterapią. Od 24 marca zaczynam radioterapię na trzustkę.

    Ogólne samopoczucie się wciąż pogarsza. Nie mogę wrócić do pracy. Nie otrzymuję żadnej pomocy finansowej z ZUS i OPS.

    Brakuje mi na utrzymanie domu i żywność odkąd ojciec zmarł i jak wiadomo emerytura już nie wpływa na konto. W niedalekiej przyszłości czekać może mnie odcięcie prądu, wody, gazu. Oby nie eksmisja jakaś.


    Bardzo proszę o wsparcie. Przecież mam tak wielu znajomych i przyjaciół. Apeluję szczególnie do tych, którzy jeszcze mnie nie wsparli z rożnych względów.


    Pozdrawiam

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

    Czytaj więcej
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

Mam na imię Paweł i od lipca 2024 zmagam się z poważnym problemem zdrowotnym. 8 lipca trafiłem do szpitala w stanie ciężkim z intensywnym krwawieniem z przewodu pokarmowego, które zagrażało bezpośrednio i bardzo mojemu życiu. Po dwóch tygodniach otrzymałem wypis, choć stan nieznacznie się poprawił. Po sześciu dniach trafiłem ponownie do szpitala w stanie jeszcze gorszym. Otrzymałem dużą ilość krwi (ponad 20 jednostek po 330ml przez 4 tygodnie) i spędziłem kolejne dwa tygodnie w szpitalu. Mimo wysiłków lekarzy nie udało się precyzyjnie zlokalizować wtedy źródła krwawienia. Zastosowano jednak lek z grupy beta blokerów, który zatamował krwawienie doraźnie.

Podczas pobytu w szpitalu zdiagnozowano u mnie nieoperacyjny nowotwór złośliwy trzustki. Ta diagnoza w jednej chwili zmieniła całkowicie moje życie. Poczułem jak stabilny grunt osuwa się pod moimi nogami. Zaistniało również podejrzenie, że krwawienie pochodzi z żyły wrotnej. Obecnie od pół roku czuję się bardzo osłabiony i potrzebuję niemal ciągłej opieki. Po opuszczeniu murów szpitala odbyło się konsylium onkologiczne, które zdecydowało o dalszym leczeniu - chemioterapia. chemioterapię przyjmuję raz w tygodniu (Gemcetabina 1860 mg, Ondansetron, 0,9% NaCL, Torecan, Motoclopramid). Bardzo się boję każdego dnia, szczególnie dnia, w którym otrzymuje chemię. W trakcie podawania chemii zaczynam się źle czuć bardzo i po zakończeniu wlewów dożylnych ledwo ustaję na nogach, bardzo słabo kontaktuje, a samopoczucie jest kilka razy gorsze jak przy grypie.

Zawsze starałem się prowadzić zdrowy tryb życia. Nigdy nie miałem nałogów. Utrzymuję ścisłą dietę trzustkową, przyjmuję wiele leków i stosuję inne kuracje przeciwnowotworowe, co generuje ogromne koszty. Składnią tych kosztów są m.in. leki (te nie refundowane szczególnie), kuracja, specjalistyczna dieta, do jazdy na chemioterapię. Miesięczny ogólny koszt to około 4935zł. Chcę zrobić wszystko, co w mojej mocy, aby pokonać nowotwór. Niestety bez wsparcia, nie dam rady. Liczę się z tym, że co miesiąc taką kwotę będzie mi ciężko uzbierać, ale choć jej część pozwoli mi pokryć koszta najważniejszych rzeczy.

Inne choroby i dolegliwości, które zdiagnozowano w przeciągu ostatniego pół roku, to poważna zmiana ogniskowa na wątrobie, płyn w otrzewnej, płyn w opłucnej, torbiele nerkowe, liczne kręte naczynia krążenia obocznego, drobne zwyrodnienie kręgosłupa, naciek z żyły wrotnej i krezkowej, 3 polipy na jelicie grubym (usunięto), neutropenia, nadmiar gadolinu z kontrastu po 5 tomografiach w 6 miesięcy sprawia kłopoty z pamięcią.

8 stycznia 2025 odmówiono mi podania kolejnej chemioterapii, ponieważ stan wątroby się pogorszył. Przyjmuję specjalistyczne leki, aby wątrobę "uspokoić". 

Chciałbym dodać, że obecnie zostaje bez środków do życia, ponieważ po 182 dniach ZUS zaprzestał wypłacania zasiłku chorobowego zgodnie z przepisami. Jestem na utrzymaniu partnerki z pensji opiekuna medycznego. 

13 stycznia 2025 złożyłem do ZUS dokumenty oświadczenie rehabilitacyjne. 11 luty 2025 - odmowa przyznania świadczenia. Będę się starał o rentę. Obecnie nie otrzymuję żadnych pieniędzy z żadnego źródła. Tata zostawił mnie z wysokimi rachunkami niestety. 

Od 15 lat mieszkam z moją ukochaną partnerką i dwójką dzieci. Ostatnie pięć lat były dla mnie bardzo trudne. Najpierw opiekowałem się umierającą Matką. 11 lutego 2025 zmarł tata, którym dotąd opiekowałem się. Udzielałem reanimacji. Przez te przykre okoliczności miałem niewiele czasu dla własnej rodziny oraz aby zadbać o swoje zdrowie i je kontrolować.

Chcę żyć i walczyć dla siebie oraz moich najbliższych i grupy przyjaciół. Dlatego zwracam się do Was z prośbą o pomoc w zebraniu środków na leczenie i rehabilitację. Wierzę, że dzięki Waszemu wsparciu uda mi się przejść przez te trudne chwile i wrócić do zdrowia.

Otrzymałem Umiarkowany stopień niepełnosprawności. 

Chemioterapia została wstrzymana z powodu złych wyników wątrobowych. Przekroczone normy nawet 10x.

Wynik , tomografii wykazuje brak przerzutów raka, ale nowotwór na trzustce się powiększył o około 1mm x 5mm. Obecnie 46mm x 37mm

Z wyrazami wdzięczności,

Paweł

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Download apps
Pobierz aplikację mobilną Zrzutka.pl i zbieraj na swój cel gdziekolwiek jesteś!
Pobierz aplikację mobilną Zrzutka.pl i zbieraj na swój cel gdziekolwiek jesteś!

Komentarze 2

 
2500 znaków