"Dom nam się pali" – straciliśmy wszystko w jednej chwili. Pomóż nam go odbudować!
Dzień jak każdy inny. To miały być spokojne, udane ferie zimowe. Nagle telefon, jeden SMS, jedna wiadomość – strach, niedowierzanie.
Najpierw słychać syreny. Chwilę później dostaję wiadomość od siostry:
„Dom nam się pali”.
Szok. Serce zamiera. Pytam: „Jak to? Jak to wygląda?”
Odpowiedź rozdziera duszę: „Strasznie. Nie wiem, czy będzie do czego wracać”.
Jeden moment, jedna chwila – i cały nasz świat zamienił się w popiół. Dorobek życia, nasz azyl, schronienie – wszystko poszło z dymem.
Osiem dorosłych osób i dwoje dzieci, w tym mój chrześniak, straciło dach nad głową. Nie mamy nic.
Prosimy Cię z całego serca – pomóż nam odbudować dom. Każda złotówka ma ogromne znaczenie, każda wpłata, choćby najmniejsza, przybliża nas do celu.
Jeśli nie możesz pomóc finansowo, prosimy – udostępnij ten post. Im więcej osób go zobaczy, tym większa szansa, że uda nam się wrócić do normalności.
Dziękujemy za każdą pomoc. Wasze wsparcie daje nam siłę, by walczyć o nowy dom.