Ignacy
Ignacy
Opis zrzutki
Dziękujemy za wszystkie dotychczasowe wpłaty, wsparcie i okazane serce. Każda pomoc, nawet najmniejsza, realnie przełożyła się na możliwość ratowania zdrowia i zapewnienia opieki Ignacemu
Chcielibyśmy Was poinformować, że zmieniamy przeznaczenie naszej zbiórki, ponieważ sytuacja Ignacego się zmieniła.
Otrzymaliśmy informację od rodziców chłopczyka , że w Gdańsku znalazł się ośrodek, który podjął się przeprowadzenia u Ignacego kluczowej operacji tracheostomii. W związku z tym zagraniczna operacja nie jest już koniecznością .
Zgromadzone środki chcielibyśmy obecnie przeznaczyć na dalsze kompleksowe leczenie, długofalowa rehabilitację oraz codzienną, niezbędną opiekę nad Ignacym, które są kluczowe dla jego zdrowia i rozwoju.
Dzięki tym funduszom możliwe jest kontynuowanie intensywnej terapii oraz zapewnienie Ignacemu wszystkich potrzebnych wyrobów medycznych i wsparcia specjalistów.
Bez tych środków dalszy rozwój Ignacego oraz zapewnienie mu odpowiedniego poziomu opieki i terapii nie będą możliwe. Regularna rehabilitacja i dostęp do specjalistycznego sprzętu są kluczowe, aby mógł robić postępy i funkcjonować możliwie najlepiej w codziennym życiu.
Obecnie środki będą przeznaczane w szczególności na:
- fizjoterapię
- terapię neurotaktylną
- terapię neurologopedyczną
- zakup akcesoriów do tracheostomii (m.in. cewniki, „sztuczny nos”, rurki tracheostomijne, opatrunki, kremy, maści, paski mocujące)
- wymienne części do sprzętu medycznego (filtry i przewody do ssaków)
- wynajem przenośnego koncentratora tlenu
- specjalistyczne żywienie medyczne oraz strzykawki enteralne (w związku z założoną gastrostomią)
Dziękujemy za każdą pomoc i wsparcie – to dzięki nim możliwe jest dalsze, codzienne leczenie i opieka nad Ignacym.
****
Nie potrafię „przejść” obojętnie patrząc na zdjęcie 9 miesięcznego Ignacego.
Gdy rozmawiam z jego tatą słyszę, że jest dzieckiem bardzo ciekawym świata, pogodnym, uśmiechniętym.
I znów przyglądam się zdjęciu, łączę go z słowami zmarnowanego taty i mam wrażenie, że ten chłopczyku na zdjęciu, w swojej niesprawiedliwości, prosi o pomoc.
Ignacy ma raptem 9 miesięcy, ale pierwsze pół roku spędził zaintubowany w szpitalu. Od narodzin cierpi na malformację szyi - chorobę niezwykle rzadką. Po narodzinach podjęto natychmiastową próbę leczenia jednak mały Ignacy złapał infekcję co skutkowało usunięciem kątnicy - tak, usunięto mu ją w pierwszym miesiącu życia. 😔
Gdy po 6 miesiącach opuścił szpital, jak każde dziecko po prostu przeziębił się. Jednak Ignacy nie oddycha sam, nie przełyka i nie odkaszluje, co sprawia, że każde najmniejsze przeziębienie może go natychmiast zabić.
Chłopczyk pilnie potrzebuje tracheostomii, wycięcia otworu w szyi, który omijając drogi oddechowe pozwoli mu płynnie oddychać. Zapewne kojarzycie ten zabieg u osób starszych. Ignacy nie jest jednak stary, nie ma nawet roku, a z powodu jego poważnych problemów z szyją, ciężko znaleźć specjalistę by wykonać zabieg.
Rodzice, którzy każdego dnia muszą patrzeć na męczarnię swojego dziecka proszą o pomoc.
Ignacy otrzymał wycenę zabiegu w niemieckim szpitalu - to 250 tys. zł. Tu już nikt nie mówi o rehabilitacji, o zapewne innych problemach, które czekają chłopca i rodzinę.
Mały Ignacy cierpi, nie może złapać oddechu, nie może też być słaby, bo to może być tragiczne w skutkach.
Tu najważniejszy jest czas.
Dajmy mu proszę siły, dajmy mu czas.
Ja to tu tylko zostawię.
Proszę o maksymalną mobilizację pod postem i jak najwięcej udostępnień.