id: 8mr3uy

WALKA O CUD-CZEKAJĄC NA PRZESZCZEP NERKI i TRZUSTKI

WALKA O CUD-CZEKAJĄC NA PRZESZCZEP NERKI i TRZUSTKI

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki
Zrzutka została wyłączona przez organizatora
31 906 zł 
z 50 000 zł
63%

Aktualności16

  • Pierwsza godzina

    Pierwszy dzień

    Pierwsza noc

    Pierwszy tydzień

    A dziś pierwszy miesiąc

    BEZ CIEBIE JOASIU


    Jednej nicości płomień nas spopiela

    - więc nie mów żegnaj tylko do widzenia

    Płaszczem ciemności jedna skryje ziemia

    - więc nie mów żegnaj tylko do widzenia

    Lądem wspólny nam skrawek istnienia

    - więc nie mów żegnaj tylko do widzenia

    Oceanem wieczności kraina marzenia

    - więc nie mów żegnaj tylko o widzenia

    Drogą wędrówka w pokój zapomnienia

    - więc nie mów żegnaj tylko o widzenia

    Domem granica krańców nieistnienia

    - więc nie mów żegnaj tylko do widzenia

    Tam znów połączą się nasze milczenia

    - więc nie mów żegnaj tylko do widzenia

    Cisza nas złączy śmierci spotkania

    - więc nie mów żegnaj tylko do widzenia

    Co nią złączone nic już nie rozdziela

    - więc nie mówię żegnaj tylko do widzenia...

    Czytaj więcej

  • Organizujemy dla Asi licytacje charytatywne. Link poniżej. 
    Zapraszamy do udziału, można wylicytować m.in
    Oryginalną koszulkę menchester united, makijaż profesjonalny, zabiegi kosmetyczne, książki z autografami autorów, znajdą się również elementy do wystroju domu. Oryginalne i niepowtarzalne. 
    Każdy w grupie może również dodawać swoje aukcje i zapraszać znajomych. 
    https://www.facebook.com/groups/344342743817430/?ref=share
    image

    Czytaj więcej
  • Asia jest po operacji ręki i nogi. 
    Czytaj więcej


  • Kolejna komplikacja. problem okulistyczny - Trzymajcie kciuki żeby pomogło.

    Czytaj więcej
  • Pandemia. To słowo, słyszałyśmy obie z siostra tysiące razy w różnym kontekście, zarówno urzędowym jak i medycznym.

    Pandemia uniemożliwiła leczenie naszej Mamy. Pandemia pozbawiła szans naszego Taty na leczenie

    Minął rok. Przedwczoraj - na oddziale ratunkowym wysłuchałam lekarza - człowieka, który najzwyczajniej w świecie miał dość. Dość niewydolnego chorego systemu. I my to naprawdę rozumiemy, ale w walce o zdrowie siostry poddać się nie możemy.


    Dziś mogę Wam napisać, że Asia jest w szpitalu, i jest to wiadomość w całym nieszczęściu dobra. Osobom, które nie mają styczności w tej chwili ze służbą zdrowia, szalenie zazdrościmy i życzymy, aby jak najdłużej nie musiały szukać takiej pomocy.


    Asia jest bardzo złym stanie - prosimy o modlitwę za nią, siły do walki i powrót do zdrowia.


    Chcę Wam napisać - walczcie. Gdyby nie nasz upór również na KOR, Asi z nami już by nie było.

    Dziękujemy, za wsparcie tu na Ziemi, ale też to w Niebie.

    Mocno wierzymy, że Dziadkowie i Mama nad nami czuwają <3



    Czytaj więcej
  • Kochani, Joasi stan bardzo się pogorszył.

    Jak wiecie Asia porusza się o kulach z powodu złamania w lewej stopie.

    Niestety najprawdopodobniej z powodu przeciążenia doszło do urazu i stanu zapalnego w lewej ręce - nadgarstek. W tej chwili zakładany jest gips. Nie wiem jak Asia będzie się teraz w ogóle poruszała :(

    Komplikacje chirurgiczne - Przyczyna jest nieznana - trwa diagnostyka.

    Proszę Was wszystkich o modlitwę za moją siostrę.

    Czytaj więcej
  • Kochani,

    kolejki, kolejki, kolejki - dzięki Bogu za lekarzy!

    Dzień swoich urodzin spędzam dziś w Klinice UCK w Gdańsku za chwilę rezonans.

    xed7882e7dfe00dd.png


    Czytaj więcej
  • Kochani, nadal walczę chociaż sił coraz bardziej brak. Niestety w czasie konsultacji z lekarzami w Gdańsku z powodu upadku mimo ortezy doszło do kolejnego złamania w stopie. Blokuje to moje dalsze działania, mimo opieki fantastycznych specjalistów w Gdańsku. Proszę Was o modlitwę za mnie, za moje zdrowie. Pozdrawiam Was serdecznie i Dziękuję jeszcze raz Wssystkim za wsparcie ! 
    Czytaj więcej
  • Jakby wszystkiego było mało, niestety moja spuchnięta noga wynika z wielopoziomowego złamania i podwichnięć kości śródstopia - nie było żadnego urazu, niestety moje kości są dość słabe. Mam nadzieję, że unieruchomienie nogi wystarczy, a kości się zrosną, u cukrzyków jest to dłuższy proces. Trzymajcie za mnie kciuki Kochani!

    Czytaj więcej
  • Witajcie, chciałam napisać coś pozytywnego, żebyście wiedzieli, że dzielnie walczę. Moja codzienność nie jest jednak taka pozytywna i postanowiłam tego nie ukrywać przed Wami. Miałam ogromne nadzieje związane ze szpitalem i to, że pewne kwestie związane z moim stanem zostaną wyjaśnione. Zostały -,ale nie spodziewałam się tak wstrząsającej diagnozy. Od kilku tygodni moja noga wciąż była spuchnięta i nic nie pomagało... Byłam pod opieką chirurga każdego dnia.. Nie mogłam chodzić. Nie mogłam ubrać buta. Teraz już wiem, że to przechodzone złamanie śródstopia, które doprowadziło do deformacji kości i zaniku - konieczna byłaby operacja, jednak szpital w którym byłam nie podejmie się tego leczenia. Bezsilność. Złość. Smutek i żal. To teraz czuję. Opadam z sił i nie wiem gdzie szukać pomocy... of0bf20fd9a8c03e.png

    Czytaj więcej
  • Święta w tym roku na szpitalnym łóżku i bez wielkanocnych przysmaków, ale najważniejsze, że pod świetną lekarską opieką. Trwa sprawdzanie mojego stanu. Pozdrawiam Was serdecznie i mam nadzieję, że ten czas spędziliście mimo wszystko w gronie najbliższych.


    Czytaj więcej
  • Obieram dziś kierunek Szczecin Szpital Pomorzany. 
    Trzymajcie kciuki za mnie ! Oby wszystko ułożyło się dobrze ! 
    Czytaj więcej
  • Udało się ! Finalnie po kilku konsultacjach lekarskich zadecydowano, że można podać mi szczepionkę Pfizer na covid19, dzięki temu wyjazd do szpitala staje się bardziej realny a ryzyko zachorowania maleje.
    Dwa pierwsze dni były naprawdę kiepskie i nie czułam się najlepiej.
    Obawiałam się, że do szczepienia nie dojdzie z powodu mojej prawej nogi i węzłów chłonnych gdzie wykryto zapalenie.
    Noga jest bardzo spuchnięta od kilku tygodni i nie pomagają antybiotyki. Nie bardzo mogę chodzić. Niestety w małej miejscowości nie ma jak przeprowadzić badania USG Dopplera, dlatego czeka mnie dalszą podróż wymagająca większej logistyki, być może Szczecin lub Stargard. 
    Dzięki Wam jest to możliwe ponieważ mam na to fundusze!
    Z całego serca Wam dziękuję <3
    Czytaj więcej
  • Najwspanialsi !

    Nie wiecie nawet jak wiele znaczy dla mnie takie wsparcie jakie otrzymuję od Was. Bardzo wszystkim dziękuję ! Wierzę, że dobro wraca <3 z całego serca Was pozdrawiam i życzę zdrowia !

    r1d4c74a88020a3c.pngvd94a1ef22021229.png

    Czytaj więcej
  • x1b7414be93719e1.jpeg

    Czytaj więcej
  • Najwspanialsi ! bardzo dziękuję Wam za wsparcie. Jestem bardzo wzruszona i wdzięczna Wam wszystkim. Chcę się z Wami podzielić dobrą nowiną - być może w tym miesiącu uda mi się przyjąć szczepionkę na covid - dla mnie jest to ogromnie ważne, będę bezpieczniejsza. Pozdrawiam Was i dbajcie o siebie !

    Czytaj więcej
Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Opis zrzutki

JEDYNĄ NADZIEJĄ DLA MNIE JEST... PRZESZCZEP NERKI i TRZUSTKI - DLATEGO PROSZĘ CIĘ O WSPARCIE

PRZEDE MNĄ NAJTRUDNIEJSZA WALKA... O ŻYCIE !


Mam na imię Joasia i mam 32 lata, dziś staję do kolejnej walki - tej najważniejszej

WALKI O ŻYCIE


MOIM JEDYNYM MARZENIEM JEST PRZESZCZEP

jednak by do tego doszło muszę spełnić szereg warunków:

  • przejść odpowiednie kosztowne badania, które ważne są tylko pół roku więc muszą być powtarzane regularnie
  • zregenerować i przygotować jak najlepiej mój organizm, w mojej sytuacji to trudny proces z powodu chorób towarzyszących


 W 2020r. w POLSCE PRZEPROWADZONO 4 TAKIE OPERACJE - SĄ MOŻLIWE TYLKO W WARSZAWIE


Może się wydawać, że jestem młoda i na początku swojej drogi życiowej - niestety w czerwcu 2020 roku zapadł wyrok:

  • „Masz rok na hemodializie - organizm jest spustoszony. Konieczny jest przeszczep nerki i wysp trzustkowych” 

Ten rok mija już w czerwcu. Każdy dzień i każda noc to wyzwanie.


PROSZĘ CIĘ O POMOC - WSPIERAJĄC MNIE DAJESZ MI SZANSĘ NA ŻYCIE.


Los nigdy mnie nie oszczędzał, urodziłam się z licznymi wadami genetycznymi, a większość dzieciństwa spędziłam na oddziałach szpitalnych. Notoryczne kłębuszkowe zapalenie nerek, zrosty, torbiele, nierozwinięte nerki - jak się okazało nie były moim największym problemem.


To co najgorsze miało jednak nadejść. W uśpieniu czaił się największy wróg

– w wieku 11 lat zdiagnozowano u mnie CUKRZYCĘ typu I, to choroba autoimmunologiczna - organizm sam atakuje komórki trzustki, która odpowiedzialna jest za produkcję insuliny.


Mimo wszystko, starałam się żyć jak moi rówieśnicy.


 CUKRZYCA PRZEZ 21 LAT STOPNIOWO NISZCZYŁA MÓJ ORGANIZM:

⦁    Jako 24 latka przeszłam operację - likwidację zaćmy obu oczu, mimo to doszło do porażenia nerwu wzrokowego i z tego powodu nadal niedowidzę.

⦁   Trzustka z powodu cukrzycy I nieprawidłowo funkcjonowała, wpływając tym samym na układ trawienny – dziś mam problemy z jedzeniem – mój organizm nie przyswaja wszystkich wartości odżywczych z pożywienia. Stąd moja niedowaga i niedożywienie. Każdego dnia cierpię na uporczywe bóle brzucha.

⦁   Od czterech lat z powodu porażenia nerwu obwodowego w prawej nodze nie mogę normalnie chodzić. To był długi proces: najpierw szukania przyczyn, błędnej diagnozy, właściwej diagnozy (polineuropatia) i trudnej rehabilitacji - przez blisko dwa lata każdego dnia walczyłam o każdy krok.


W czerwcu 2020 r. choroba nadal nie dawała za wygraną, po raz kolejny przybrała na sile.

Moje nerki przestały funkcjonować. Stwierdzono ich skrajną schyłkową niewydolność.


Ważąc 39 kg przy wzroście 158 cm trafiłam do szpitala,

gdzie po kilkukrotnym przetoczeniu krwi, dzięki specjalistycznemu odżywianiu, ogromnym zaangażowaniu zespołu lekarzy po 3 tyg. udało się mnie wzmocnić na tyle, by organizm przygotować do dializoterapii.

Niestety życie po raz kolejny okazało się bezwzględne - miesiąc po mojej diagnozie w lipcu 2020r.

z powodu udaru nagle zmarła moja Mama z którą nie zdążyłam się pożegnać.

Była to dla mnie kolejna tragedia. Załamała mnie psychicznie.


W TEJ CHWILI PRZY ŻYCIU UTRZYMUJĄ MNIE DIALIZY NA KTÓRE DOJEŻDŻAM CO DRUGI DZIEŃ.

Dializa jest bardzo długa 6h obciążającą procedurą dla serca i innych organów - ale to niezbędny zabieg. 

Leczenie nerkozastępcze nigdy nie zastąpi pracy nerek, a odkładające się w organizmie fosfor i potas nie są usuwane

grozi to zawałem serca, który w takich wypadkach nie daje szans na przeżycie.

Dlatego tak istotny jest dla mnie czas.

Moją podstawą utrzymania się przy życiu jest również zbilansowana restrykcyjna dieta.

Maksymalna ilość pokarmu włącznie z napojami w ciągu dnia wynosi 0.5 kg, to także powoduje u mnie bardzo duże zmęczenie.


TRWA NIERÓWNA WALKA Z CZASEM A JA NIE DYSPONUJĘ ODPOWIEDNIMI ŚRODKAMI.

TWOJA POMOC DAJE MI SZANSĘ NA ŻYCIE.


Moim jedynym dochodem od września 2020 do lutego br. był okresowy zasiłek w wysokości 200 zł/mc.

W lutym br. przyznano mi rentę socjalną w wysokości 1000 zł/mc. Otrzymany zasiłek musiałam zwrócić.

Takie fundusze niestety nie pozwalają mi na zakup:

  • niezbędnych lekarstw (nierefundowanych NFZ, m.in sterydy)
  • odpowiednich dla mnie produktów spożywczych, (odżywki i suplementy diety)
  • pokrycie opłat czy kosztów prywatnych wizyt lekarskich u specjalistów (do których jestem zmuszona, ponieważ z powodu pandemii covid19 dostęp do służby zdrowia jest ograniczony, a czas oczekiwania na wizytę wydłużony).


PROCES PRZYGOTOWANIA DO PRZESZCZEPU JEST NIESTETY DŁUGI I KOSZTOWNY

w tej chwili ważny dla mnie jest:


  • CZAS - skrócenie czasu oczekiwania do badań niezbędnych do zakwalifikowania mnie i wpisania na listę potencjalnych biorców, jest możliwy dzięki 3 dniowemu pakietowi badań w jednej z Warszawskich klinik. Koszt badań to ok. 9 tys zł. 


  • POMPA INSULINOWA I SENSORY zdaniem lekarzy mogą poprawić stan mojego organizmu i unormować glikemię.To urządzenie stale monitorujące poziom cukrów. Chodzi o czas nocny stanowiący dla mnie największe zagrożenie, kiedy poziom cukrów niebezpiecznie spada i może to doprowadzić do śpiączki, a w efekcie śmierci. Szacowany koszt takiej pompy to 21 tys. zł, a jej miesięczny koszt utrzymania to ok. 700 zł. Roczny koszt to ok. 8 400 zł


O CO CIĘ PROSZĘ ?

Nigdy nie myślałam, że będę musiała, niestety wszystkie moje możliwości zostały już wykorzystane.

Z tego powodu proszę o TWOJĄ pomoc. Chciałabym skupić się na leczeniu - na walce o życie.


1. Każda wpłacona 1 zł ma ogromne znaczenie – dlatego dziękuję za Twoje wsparcie <3

2. Udostępnienie tej zbiórki w mediach społecznościowych, wysłanie do znajomych i przyjaciół zwiększa moją szansę na uzbieranie niezbędnej dla mnie kwoty abym miała szansę dotrwać do przeszczepu.


Mam ogromną nadzieję, że moje marzenie dzięki Twojej pomocy uda mi się spełnić

- tylko dzięki Twojej pomocy będzie to realne.



Kochani, jeśli ktoś z Was rozważa możliwość przekazania mi swojego 1% z podatku

poniżej odnajdziecie informacje i dane Fundacji.


image


Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Dowiedz się więcej

Wpłacający 488

 
Dane ukryte
1 300 zł
 
Dane ukryte
1 000 zł
 
Dane ukryte
1 000 zł
SM
Szkoła Marzeń w Radowie Wielkim
550 zł
PW
Paweł Wojciechowski
534 zł
SP
Szkoła Podstawowa nr 2 im. Mikołaja Kopernika w Łobzie
525 zł
 
Dane ukryte
500 zł
PJ
Piotr Jankowski
500 zł
WP
Fundacja Pasja
340 zł
JM
Justyna Mazur
300 zł
Zobacz więcej

Skarbonki

Nikt nie założył jeszcze skarbonki do tej zrzutki lub żadna z założonych skarbonek nie zebrała środków.

Komentarze 25

 
2500 znaków

Lokalizacja

Kościelna 1, 73-150

Łobez, Poland

Zobacz na mapie
map pin

Nasi użytkownicy założyli

750 813 zrzutek

i zebrali

540 009 031 zł

A ty na co dziś zbierasz?