Wsparcie w procedurze in vitro 💞
Wsparcie w procedurze in vitro 💞
Aktualności4
-
Za nami rozpoczęcie kolejnego procesu in vitro, także dzięki Waszemu wsparciu! Zapowiada się optymistycznie. Jest duża szansa, że w 2027 roku będzie nas więcej. Trzymajcie kciuki! Zamykamy wnet zrzutkę i ostatnie licytacje. To była dla nas długa droga, a jednocześnie szybka i pełna zwrotów. Roller coaster. Warto wierzyć, warto prosić o wsparcie, warto sprawdzać różne możliwości. Dziękujemy Wam, że poczuliśmy moc wspólnoty. Okazanie przez Was wsparcie zostanie z nami na długo, dodaje nam sił i pewności, że dokądkolwiek zaprowadzi nas przyszłość - będziemy tam razem z Wami, nigdy sami. Z każdym z Was chcielibyśmy się mocno przytulić 🤗
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
My dwoje, Kasia i Leszek, prosimy o wsparcie w procedurze in vitro, która jest dla nas jedynym bezpiecznym sposobem zaproszenia nowego życia. Trochę historii! Niektórzy z Was już wiedzą, ale możliwe, że nie wszystko, więc w skrócie, w kilku słowach…
Kiedy się poznaliśmy na początku pandemii, to poczuliśmy, że jest między nami miejsce na nowe życie. Dziecko przychodziło do nas w snach, w upominkach od bliskich, między zdaniami czy we wspólnym odkrywaniu świata, jako to trzecie istnienie, które nam towarzyszy a czasem prowadzi.
Przywoływane - przyszło. Pierwsze dwa lata temu w listopadzie. Bardzo szybko też odeszło. Lekarze, do których się zwróciliśmy, mówili: taka jest statystyka, jedno poronienie, to się zdarza, proszę się nie przejmować i dalej próbować.
Kolejne przyszło w tym roku. Odeszło po kilku tygodniach na początku maja. Zaczęliśmy szukać odpowiedzi „dlaczego” i w żadnym wyniku wielu badań nie znaleźliśmy odpowiedzi.
W efekcie trafiliśmy do kliniki leczenia niepłodności i dowiedzieliśmy się, że jedyną szansą bezpiecznego zaproszenia dziecka jest dla nas procedura in vitro i jednocześnie, że właśnie minął czas, w którym byliśmy objęci dofinansowaniem. Bez dofinansowania, zgodnie z rekomendacją lekarki, potrzebujemy mieć zabezpieczone na niezbędne badania, konsultacje, zabiegi oraz nierefundowane leki (kilka tysięcy złotych za sztukę) w ramach dwóch procedur łącznie około 50 tysięcy złotych.
Wyszliśmy z kliniki i wzięliśmy głęboki oddech.
Pierwsze myśli - czemu nie zrobiliśmy tego wcześniej?
Odpowiedzi same przychodziły - nie poznaliśmy się wcześniej, bo nie było to możliwe.
Zwróciliśmy się w stronę in vitro, bo przeżyliśmy drugą stratę.
Po czasie głębokich oddechów pozostało w nas pytanie nie o to „czy” się poddać tej procedurze, ale o to „jak to zrobić”.
Uświadomiliśmy sobie, że potrzebujemy wsparcia. Z intymnego poczęcia w zaciszu alkowy przechodzimy w zupełnie inny sposób zaproszenia życia. Teraz w to zaproszenie będą zaangażowani lekarze różnych specjalności, a także osoby, które pomogą nam słowem, towarzyszeniem i finansowo. Więcej osób będzie tu sprawcze niż tylko my sami.
Taka nasza droga.
Nasze śluby były społecznym wydarzeniem.
Pożegnania naszych dzieci też, bo odchodziły w trakcie Kręgów.
Zapraszamy Cię do współudziału w przywołaniu do naszej rodziny nowej Istoty. Każdy gest wsparcia ma wpływ na dalsze losy naszej historii.
W procedurze in vitro myśli się etapami. Najpierw dbamy o jajeczka i plemniki. Potem o zarodek. Następnie o zagnieżdżenie się zarodka. Narodziny to daleki horyzont. Jeśli do niego dotrzemy, chcielibyśmy tam razem z Tobą przywitać nowe życie.
Kasia i Leszek
Kraków, 11 listopada 2025.
Ściskam Was i przytulam:)
🔥
Moocno trzymam kciuki.