Na ratunek: Polski Reggae Hostel i Bar w Gruzji ID: 8x3jsj

Na ratunek: Polski Reggae Hostel i Bar w Gruzji ID: 8x3jsj

12 271 zł z 30 000 zł

40%

12 271 zł

12 271 zł

z 30 000 zł

3 dni

3 dni

do końca

127

127

wspierających
40%
Wpłać na zrzutkę

Opis zrzutki

[English version below]


Dobrzy Ludzie!


Długo ostatnio myślałam na temat dalszych losów mojej działalności, którą prowadzę nad Morzem Czarnym w Gruzji. To właśnie tutaj udało mi się przypadkiem spełnić marzenia o barze i hostelu na plaży z muzyką reggae, wegetariańską domową kuchnią i pozytywną wibracją. Goszczą tu zawsze fantastyczni ludzie z całego świata i aż się wierzyć nie chce, że ma to być już siódmy sezon w Gonio.


Jako, że Reggae Hostel i Bar działają tylko w sezonie letnim (maj-wrzesień), to tworzenie ich jest co roku sporym przedsięwzięciem związanym z organizacją, logistyką, wszelkiego typu remontami (4 razy musieliśmy zmieniać lokalizację) oraz ogólnie pojętą obyczajówką, z którą od czterech lat, jako kobieta w patriarchalnym kraju mierze się zupełnie sama. Nie raz miałam ochotę to wszystko rzucić, jednak energia tego miejsca i wszyscy ludzie ją tworzący są moim największym motorem napędowym i mogę szczerze powiedzieć, że uwielbiam swoją pracę. Jest ona także moim jedynym źródłem utrzymania. 


W 2019 Reggae Hostel i Bar zmieniły lokalizację na budynek przy samej plaży, którego adaptacja pochłonęła lwią część mojego budżetu. W tym roku do Gruzji miałam przylecieć z końcem marca i otworzyć z początkiem maja. Niestety wszystkie moje plany pokrzyżowała wszechobecna sytuacja, związana z dobrze nam wszystkim znanym COVID-19. W związku z tym, myśląc realnie, przyszłość tego miejsca stoi pod ogromnym znakiem zapytania.


Według oficjalnych rządowych informacji hotele oraz lokale gastronomiczne w tym kraju będą mogły być otwarte od 8 czerwca, co niestety w żaden sposób mi nie pomaga, gdyż utknęłam w Polsce; nie mogę więc polecieć i zacząć pracować. Turystyczny ruch międzynarodowy w Gruzji ma zostać wznowiony dopiero z 1 lipca, z czego zamierzam skorzystać (o ile będzie można wylecieć z Polski), jednak czas potrzebny na ponowne otwarcie i przygotowanie wszystkiego po zimie to jakieś 2 tygodnie ciężkiej kilkuosobowej roboty. W prostej kalkulacji skraca to sezon przynajmniej o połowę. Na chwilę obecną nieznane mi są jeszcze restrykcje, jakie mają zostać nałożone na branżę turystyczną w Gruzji jednak wiem, że mogą one jeszcze bardziej utrudnić i tak już nieciekawą sytuację.


Co miesiąc ponoszę koszty związane z utrzymaniem budynku, gdzie przez zimę pojawiła się w dodatku bardzo kosztowna usterka a już we wrześniu, zgodnie z umową podpisaną z jego właścicielem muszę zapłacić czynsz za następny rok z góry.


Powyższe zobowiązania oraz wiele innych problemów związanych z życiem na Kaukazie powodują moje ogromne obawy o przyszłość tego niezwykłego miejsca i nie pozostawiają mi wyboru jak tylko prosić Was, Moi Drodzy o wsparcie na ratunek Reggae Hostelu i Baru, naszego wspólnego domu, który od lat w miłości, radości i pokoju wszyscy tworzymy.


Od samego początku to miejsce istnieje dzięki pomocy ludzi o ogromnych sercach, dlatego też w obecnej sytuacji niepoprawny optymizm każe mi wierzyć, że to wszystko się uda i jak to śpiewał Joe Cocker "With a little help from my friends", najzwyczajniej w świecie wspólnie damy radę!


Będę niesamowicie wdzięczna za każde okazane wsparcie z nadzieją, że nadal będę mogła gościć Was w moim małym miejscu na Ziemi.


Edit w związku z dynamicznie zmieniającą się sytuacją (na 01.07.2020): Sytuacja robi się coraz bardziej beznadziejna. Gruziński urząd lotniczy przedłużył zakaz lotów międzynarodowych przynajmniej do 31 lipca. Ma to związek ze wzrostem liczby zachorowań na koronawirusa w krajach sąsiednich. Czy uda mi się w sierpniu polecieć i otworzyć? Zaczynam coraz bardziej w to wątpić... Tego sezonu może nie być. Turystyka w Gruzji jest w fatalnej sytuacji, wiele osób straciło jedyne źródło utrzymania... TO JEST JAKIŚ KOSZMAR.

Moi drodzy... W związku z tym wszystkim co się dzieje, sytuacja Reggae Hostelu i Baru pogarsza się diametralnie.... Jedyne, co mogę w tym momencie zrobić, to poprosić Was o wsparcie na zrzutce - nadzieja umiera ostatnia...  


Pozdrawiam Was serdecznie,


Karola


[English version]


Good people!


I have been thinking for a long time about the fate of my activities, which I run on the Black Sea in Georgia. It was here that I accidentally fulfilled my dream of a beach bar and hostel with reggae music, vegetarian home cooking and positive vibration. Fantastic people from all over the world are always here, and I can't believe it will be the seventh season in Gonio.


As Reggae Hostel and Bar operate only in the summer season (May-September), creating them is a considerable undertaking every year related to organization, logistics, all types of renovations (we had to change location 4 times) and generally understood customs, with which from four years, as a woman in a patriarchal country she was quite alone. Not once did I feel like quitting it all, but the energy of this place and all the people who create it are my biggest driving force and I can honestly say that I love my job. She is also my only source of income.


In 2019, Reggae Hostel and Bar changed their location to a building next to the beach, the adaptation of which consumed the lion's share of my budget. This year I was to fly to Georgia at the end of March and open at the beginning of May. Unfortunately, all my plans were thwarted by the ubiquitous situation associated with the well known to us all COVID-19. Therefore, thinking realistically, the future of this place is a huge question mark.


According to official government information, hotels and restaurants in this country will be open from June 8, which unfortunately doesn't help me in any way because I'm stuck in Poland; so I can't go and start working. The international tourist movement in Georgia is to be resumed only from July 1, which I intend to use (if you can fly out of Poland), but the time needed to reopen and prepare everything after winter is about 2 weeks of hard work for several people. In a simple calculation, this reduces the season by at least half. At the moment I am not familiar with the restrictions that are to be imposed on the tourism industry in Georgia, but I know that they can further complicate the already uninteresting situation.

Every month I bear the costs associated with maintaining the building, where in the winter there was a very expensive defect and in September, according to the contract signed with its owner, I have to pay the rent for the next year in advance.


The above commitments and many other problems related to life in the Caucasus cause me great concerns about the future of this extraordinary place and they leave me no choice but to ask you, my dear, for the rescue of Reggae Hostel and Bar, our common home, which for years in love , joy and peace we all create.


From the very beginning this place exists thanks to the help of people with huge hearts, that's why in the current situation incorrect optimism makes me believe that all this will work and as Joe Cocker sang "With a little help from my friends", we can do it together!

I will be extremely grateful for every kind of support, hoping that I will still be able to host you in my little place on Earth.


Edit in connection with the dynamically changing situation (on 01/07/2020): The situation is getting more and more hopeless. Georgian Aviation Authority has extended the ban on international flights until at least July 31. This is due to the increase in the number of coronavirus cases in neighboring countries. Will I be able to fly and open in August? I'm starting to doubt it more and more... This season may not be. Tourism in Georgia is in a terrible situation, many people have lost their only source of income ... THAT SOUNDS LIKE A BAD DREAM...


My dear ... Due to all that is happening, the situation of Reggae Hostel and Bar is getting worse .... The only thing I can do at this moment is to ask you for support on the drop - hope dies last ...


All the best


Karolina

Wpłacający127

Pietia Ła
1 000 zł
 
Dane ukryte
1 000 zł
KJ
Kamila Jo
500 zł
AA
Annina and Manu
500 zł
 
Dane ukryte
500 zł
A
A&K
300 zł
DK
Dorota Kusmirek
300 zł
MO
Maciej Owczarek
300 zł
MF
Marek Filipiuk
200 zł
C
Czeslaw
200 zł
Zobacz więcej

Komentarze12

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

559 131 zrzutek


A ty na co dziś zbierasz?