Pomóż Nataszy pokonać raka! ID: 8zyyb7

Pomóż Nataszy pokonać raka! ID: 8zyyb7

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki

78 200 zł z 90 000 zł

86%

78 200 zł

78 200 zł

z 90 000 zł

zakończona

zakończona

29.04.2020r

773

773

wspierających
86%
Wpłać na zrzutkę

Aktualności 6

  • Wybaczcie proszę brak aktualnych wpisów. Ostatni czas był bardzo aktywny i sprawy trochę się pokomplikowały. Na jednej z kontroli pooperacyjnych okazało się, że jeden z węzłów chłonnych po prawej stronie szyi (czyli przeciwnej do wcześniejszego guza) jest powiększony i o niejednorodnej strukturze. Natasza została skierowana na biopsję powiększonego węzła. Jej wynik , niestety, wykazał obecne w nim komórki nowotworowe. Niezbędna okazała się następna operacja. Miała obejmować wycięcie powiększonego węzła chłonnego wraz ze wszystkimi pozostałymi piętrami węzłów po prawej stronie szyi. Lekarze nie byli w stanie stwierdzić, czy jest to przerzut nowotworu, czy uaktywniły się komórki nowotworowe, które były już tam wcześniej. Następnym problemem był odległy termin operacji, jednak udało się go przyspieszyć i operacja odbyła się 28 czerwca. Tak jak zostało zaplanowane – zostały wycięte wszystkie węzły chłonne po prawej stronie szyi oraz ponownie został zoperowany język. Konieczne było powiększenie bezpiecznego marginesu. Obecnie Natasza dochodzi do siebie, rany poooeracyjne goją się dobrze, choć mimo wszystko jest jeszcze dość mocno osłabiona. To była trzecia operacja w ciągu trzech miesięcy i organizm wymaga dłuższego czasu rekonwalescencji. 30 lipca Natasza jedzie do Gliwic na kontrolę , wtedy też będą już wyniki badania histopatologicznego. Dalszy plan obejmuje leczenie w klinice dr Janusza Vorreitera w Niemczech, dlatego wciąż zbieramy niezbędne fundusze. Dotychczas ogromna część zebranej kwoty została wydana na konsultacje i specjalistyczne antynowotworowe preparaty lecznicze. Serdecznie i z całego serca dziękujemy za wszystkie wpłaty, to dla Nataszy nieoceniona pomoc!!! Bez Was leczenie nie byłoby możliwe.
    Czytaj więcej
  • W piątek 05.04.2019r. Natasza została ostatecznie wypisana ze szpitala. Była w szpitalu 10 dni, czyli krócej niż zakładano na skierowaniu do szpitala. Teraz możemy napisać bez obaw: przeszczep się przyjął i, mimo rewizji (powtórnej operacji mającej na celu usunięcie krwiaka w płacie), ogólny stan Nataszy, był na tyle dobry, że w zeszłą środę lekarz zdecydował o wypisie. Wcześniej nie zamieszczaliśmy informacji, żeby nie zapeszyć, ponieważ stan był bardzo niepewny. Każde badanie płata (wizualnie i Dopplerem), które po rewizji przeprowadzane było kilkakrotnie w ciągi dnia, związane było z ogromnym napięciem i drżeniem o jego wynik. Od zeszłego poniedziałku każdy dzień przynosił zmiany i stopniową poprawę i uwalnianie z osprzętowanie medycznego, którego przy tego typu operacjach, jest wyjątkowo dużo. U Nataszy usuwano kolejno dreny z ran pooperacyjnych, rurkę tracheostomiczną umożliwiająca oddychanie, sondę wprowadzoną przez nos do żołądka. Wszystkie te niezbędne zabiegi umożliwiające funkcjonowanie organizmu po operacji, jednocześnie wiązały się z dużym obciążeniem, dyskomfortem i bólem. Oddziałów chirurgii rekonstrukcji onkolgicznej w obrębie głowy i szyi jest chyba jednym z trudniejszych oddziałów dla pacjentów – tak fizyczne, jak psychicznie. W trakcie pobytu w szpitalu rozpoczęta została bardzo ważna po operacji, rehabilitacja, bez powodzenia której tak szybki wypis byłby niemożliwy. W tego typu zabiegach, rehabilitacja polega na niezbędnej nauce połykania wody, pokarmów płynnych oraz próbach mówienia. Jest cały zestaw ćwiczeń przygotowanych przez neurologopedę, który pomoże wrócić do normalnego funkcjonowania pacjenta. Natasza nie miała żadnych problemów z połykaniem, a i mowa, mimo że zniekształcona, okazała się na tyle zrozumiała, że Natasza była w stanie samodzielnie porozumieć się z innymi osobami. Obecnie Natasza jest bardzo osłabiona - chorobą, obiema operacjami i pobytem w szpitalu, podczas którego jeszcze schudła. Dlatego też od poniedziałku przyjmowała, zalecone przez lekarza w Krakowie, wlewy, które mają działanie silnie wzmacniające, odbudowujące, a także działają przeciwnowotworowo. Wlewy będą powtarzane cyklicznie prze następne tygodnie, każdy w odstępie tygodnia. Prawdopodobnie dzięki nim zniosła ten obciążający pobyt w szpitalu tak dobrze, że mimo dwóch operacji, została tak szybko wypisana ze szpitala. Opuchlizna, choć zdecydowanie mniejsza, wciąż utrzymuje się w obrębie szyi, usuniętych węzłów chłonnych, całego gardła oraz języka. To wciąż utrudnia przełykanie i łączy się, choć mniejszym, ale z wciąż utrzymującym się bólem gardła. Przez długi czas, a na pewno do czasu całkowitego wygojenia się rany na języku, musi przyjmować posiłki tylko w formie płynnej i bardzo rozdrobnionej. Po każdym posiłku musi płukać usta specjalnymi płynami dezynfekującymi. Oprócz samego zrekonstruowanego języka, wygoić się też muszą pozostałe rany pooperacyjne: na szyi po wycięciu węzłów chłonnych, na lewym udzie, z którego został pobrany płat do przeszczepu i otwór w szyi po tracheostomii. Łącznie ok 50 cm szwów, które w najbliższy piątek będą już zdjęte. To wszystko wymaga czasu i cierpliwości. Tak rozległa regeneracja pochłania ogromne zasoby energii i wymaga odpoczynku, bardzo dobrego wysokoenergetycznego oraz wysokobiałkowego odżywiania. 30 kwietnia zaplanowana jest kontrola w Instytucie Onkologii w Gliwicach, podczas której zostanie sprawdzony stan miejscowy oraz pooperacyjny wynik histopatologiczny. Na podstawie wyników zaproponowane zostanie dalsze postępowanie. Natasza przeszła pierwszy, najważniejszy etap leczenia, czyli operacyjne usunięcie guza. Teraz trzymajcie kciuki, żeby jak najszybciej wygoiły się wszystkie rany pooperacyjne (zwłaszcza na języku), a Natasza odzyskała siły, tak fizyczne jak psychiczne. Teraz czas na powrót do domu i na świętowanie urodzin :)
    Czytaj więcej
  • Wczoraj Nataszka ponownie trafiła na blok operacyjny. Zostały udrożnione naczynia w przeszczepionej tkance. Oby się jak najszybciej przyjęła. Trzymajcie kciuki!
    Czytaj więcej
  • Operacja przebiegła pomyślnie. Najważniejsze i kluczowe są teraz najbliższe dni, kiedy przyjmuje się rekonstrukcja i wszystko się goi. Dalej trzymajmy kciuki!
    Czytaj więcej
  • Wszystko według planu: operacja została zaplanowana na w środę 27.03.2019r. na godz. ok. 14.00-15.00. Prosimy o wsparcie duchowe i mentalne. Trzymajcie kciuki! :)
    Czytaj więcej
  • Drodzy Darczyńcy, Przyjaciele, z całego serca gorąco Wam dziękuję za wsparcie, szczodrość i słowa otuchy, za bezcenną pomoc w każdej postaci. Przekłada się ona wprost na siły i wiarę w to, że dam radę wygrać z chorobą i zmierzyć się ze związaną z nią sytuacją. Jednocześnie przepraszam, że do tej pory nie byłam w stanie na bieżąco informować, co się dzieje. Ostatni czas, dla mnie i dla moich bliskich, był niezwykle trudny emocjonalnie i organizacyjnie, wypełniony mnóstwem spraw, których nie można odłożyć na później. A moje samopoczucie – chroniczny ból i słaba kondycja – bardzo ograniczają możliwość działania. Obecnie jestem po wszystkich niezbędnych badaniach. Mimo słabej kondycji, wyniki były na tyle dobre, że zostałam zakwalifikowana do operacji. Operacji ratującej życie, która polega na usunięciu węzłów chłonnych, chorej części języka i jednoczesnej rekonstrukcji poprzez pobranie tkanki z uda. To jest dość ciężki i skomplikowany zabieg, trwający ok 8 godzin. Po nim przewidziana jest 2-3 tygodniowa hospitalizacja. Konieczna będzie czasowa tracheotomia i żywienie przez sondę. Potem w zależności od szybkości gojenia się, powoli zostaną przywrócone funkcje połykania i mówienia. Podczas rekonwalescencji i rehabilitacji będę musiała nauczyć się tego od nowa. We wtorek 26 marca będę przyjęta do szpitala, a 27 marca zaplanowana jest operacja. Przyznam, że im bliżej operacji – tym bardziej na nią czekam z nadzieją, że skończy się towarzyszący mi od tygodni nieznośny ból, a z drugiej strony tym bardziej się boję. Dlatego bardzo proszę, szczególnie w dniu operacji o wsparcie duchowe. Trzymajcie mooocno kciuki!  Po styczniowej diagnozie mam wrażenie jakby moje dotychczasowe życie zniknęło. Możliwość pracy, robienia tego, co kocham i wiele innych ważnych aspektów mojego życia. Chcę je odzyskać i dzięki Waszej pomocy, Waszemu niesamowitemu wsparciu, energii, która z niego płynie, uwierzyłam, że jest to możliwe. Kochani, nie wiem, czy zdajecie sobie z tego sprawę, ale bez Waszej pomocy, ani wyjazdy i konsultacje w Gliwicach, ani przygotowanie do operacji w postaci specjalnych kroplówek i zabiegów, ani dalsze leczenie po operacji, w mojej obecnej sytuacji, nie byłoby możliwe. Jeszcze raz z całego serca DZIĘKUJĘ!!!
    Czytaj więcej

Opis zrzutki

U Nataszy zdiagnozowano raka złośliwego języka. Czeka ją bardzo trudne i długie leczenie, obejmujące najpierw ciężką operację ratującą życie, a potem wiele miesięcy leczenia i rehabilitacji. Chcemy Jej pomóc i zebrać fundusze na niezbędne leczenie przed i po operacji (immunoterapię), rehabilitację, środki uśmierzające ból, konieczne specjalistyczne badania (nie wszystkie są refundowane) i podstawowe potrzeby na kilka miesięcy po operacji.

8zyyb7-7cf83a87.png

Natasza - człowiek o społecznym uosobieniu – niech działa dalej w naszym imieniu!

Wielu Gdynian kojarzy Nataszę poprzez Fundację Dogtor, organizację pozarządową zajmującą się dogoterapią. Wielu miłośników tańca zna Ją jako tancerkę i instruktorkę. Studenci trójmiejskich uczelni mieli z Nataszą zajęcia na kierunkach pedagogicznych. Teraz, osoba o ogromnej wrażliwości w stosunku do innych, potrzebuje naszego wsparcia i odzewu.

Prosimy: zaangażujcie się!

Wspólnie wesprzyjmy Nataszę Pęcherzewską.

Przyjaciele, Znajomi i Współpracownicy Nataszy.

21 stycznia 2019 roku u Nataszy zdiagnozowano raka złośliwego języka. Diagnozę poprzedziła bardzo uciążliwa choroba: początkowo nadżerka, potem rana na języku, niegojąca się mimo leczenia. Jednocześnie refluks, który skutkował cofaniem kwasów trawiennych z żołądka do jamy ustnej i drażnieniem rozwijającej się rany powodując ogromny ból i cierpienie. Natasza przez ostatnie miesiące, od września 2018 roku, przespała nie dłużej niż trzy godziny w ciągu doby. Bardzo cierpi z powodu niewyspania i osłabienia organizmu (obecnie Natasza waży 45 kg), i chronicznego bólu, który w czasie mówienia i przełykania bardzo się nasila. W tej chwili je już tylko w postaci płynnej. Czeka ją bardzo trudne i długie leczenie, obejmujące najpierw ciężką, ale niezbędną operację ratującą życie, a potem wiele miesięcy leczenia i rehabilitacji.

8zyyb7-d3e2aa.png

8zyyb7-dd535dcc.png

Dlaczego chcemy pomóc?

Z powodu choroby, która powoduje chroniczny ból i ogromne trudności w jedzeniu i mówieniu, Natasza nie może już wykładać i prowadzić zajęć terapeutycznych. Wynagrodzenie z pracy na pół etatu wystarcza na opłatę raty kredytu mieszkaniowego i część rachunków. Na zwolnieniu lekarskim otrzymuje tylko 80 % wynagrodzenia. Potrzeby związane z leczeniem są znacznie pilniejsze i większe niż możliwości finansowe samej Nataszy, jej rodziny i najbliższych.

Chcemy Jej pomóc i zebrać fundusze na niezbędne leczenie po operacji (immunoterapię), rehabilitację, środki uśmierzające ból, konieczne specjalistyczne badania (nie wszystkie są refundowane), podstawowe potrzeby na kilka miesięcy po operacji, a już teraz odbudowanie kondycji fizycznej przed operacją i po niej. Obecnie, na co zwracają uwagę lekarze, Natasza jest wychudzona i słaba, co zwiększa ryzyko komplikacji pooperacyjnych lub odsunięcie niezbędnej operacji na później. Dlatego już teraz niezbędne są specjalne preparaty i odżywki, które odbudują jej masę i siły. Stwierdziliśmy, że nie ma rzeczy niemożliwych i chcemy podjąć wyzwanie razem z Nataszą.

8zyyb7-526b2183.png

Opis choroby i leczenia.

Niebezpieczeństwo zdiagnozowanego u Nataszy nowotworu wynika z jego umiejscowienia (w obrębie głowy) i rodzaju (złośliwy rak języka). Stopień ryzyka wynika z umiejscowienia blisko kluczowych dla życia organów. Istnieje bardzo mały margines dla bezpiecznego wycięcia guza bez spowodowania spustoszenia w obrębie szyi i głowy. Położenie i typ nowotworu oznacza niestety tendencje do przerzutów. Dlatego tak ważny jest czas i jak najszybsze wykonanie operacji ratującej życie oraz rekonstrukcji języka, która daję szansę powrotu do normalnego życia.

8zyyb7-5cdc465b.png

Natasza została zakwalifikowana do operacji ratującej jej życie, termin został wyznaczony na koniec marca w Instytucie Onkologii w Gliwicach. To bardzo ciężka operacja polegająca na usunięciu chorej części języka wraz z guzem, wycięciu węzłów chłonnych w całości po lewej stronie i części po prawej stronie. Jednocześnie zostanie dokonana rekonstrukcja języka poprzez pobranie tkanek z uda i przeszczepienie ich w miejsce ekstrakcji. Hospitalizacja wyniesie 2-3 tygodnie. Potem czeka ją wielomiesięczne leczenie i rehabilitacja. Decyzja o jego ostatecznej formie będzie podjęta w zależności od wyników badania histopatologicznego po operacji.

Kim jest Natasza?

Człowiekiem o ogromnym sercu i wielkiej empatii. Z wykształcenia i zamiłowania pedagog i dogoterapeutka. Od lat współtworzy Fundację Dogtor, jedną z pierwszych w Polsce organizacji zajmujących się dogoterapią. Na co dzień pracuje z osobami niepełnosprawnymi. Przy udziale specjalnie wyszkolonych psów prowadzi zajęcia dla dzieci i dorosłych, pomagając im w rehabilitacji i powrocie do zdrowia.

Natasza pracuje także jako wykładowca na uczelniach prowadząc przedmioty metodyczne na kierunkach pedagogicznych. Głównie na Uniwersytecie Gdańskim, a także Gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych, Ateneum, PWSH Pomerania w Chojnicach oraz w Pomorskiej Wyższej Szkole Nauk Stosowanych

W przeszłości była tancerką ZPiT „Ziemia Elbląska” oraz instruktorką tańca.

8zyyb7-57a23452.png

8zyyb7-bf6cdd23.png

Kim jest Natasza dla nas?

To Mistrzyni zaangażowania społecznego – pomagając Nataszy, przyłączasz się do Jej dzieła!

Prosimy zaangażujcie się! Tu każda złotówka wrzucona jak najszybciej do naszej wirtualnej puszki ma znaczenie!

Dziękujemy Wszystkim, którzy już się włączyli i włączają!

Przyjaciele i współpracownicy Nataszy

Przyjaciele i Współpracownicy o Nataszy

8zyyb7-d7d62f18.png

Czym jest dobro...? Sokrates twierdził, że tylko to, co dobre jest naprawdę pożyteczne i że dzięki dobru osiągamy szczęście. Platon stawiał ideę dobra ponad ideę istnienia, uważając, że to pierwsza zasada według której powstał świat i jest celem, do którego on dąży...

Potocznie mówimy, że "dobro wraca"...Jesteśmy wolontariuszami Fundacji Dogtor, która już ponad 15 lat pomaga innym w nietypowy sposób: poświęcamy swój czas, aby przygotowywać psy do pracy w roli psa terapeuty i potem odwiedzamy wiele miejsc, aby przy ich obecności przynosić ukojenie, uśmiech, pomagać przezwyciężać trudy życia, rehabilitacji, chorób. Naszymi podopiecznymi są dzieci, osoby z różnymi niepełnosprawnościami, seniorzy, osoby chore i zagrożone wykluczeniem w różnym słowa tego znaczeniu. Jednym z Naszych zasłużonych wolontariuszy, wspierającym szeregi fundacji praktycznie od początku, jest NATASZA PĘCHERZEWSKA. Stanowi wzór dla naszych innych wolontariuszy. Dobra, jakie wnosi jej osoba nie da się policzyć i zmierzyć. Przyznamy, że ciężko pogodzić się nam z informacją o jej chorobie. Jaki jest sens takich sytuacji? Cierpienia, lęku? Dlaczego to spotyka takich ludzi? Być może to właśnie sprawdzian naszego własnego "dobra"...dobro wraca? Chcemy w to wierzyć i nie wyobrażamy sobie nie włączyć się do pomocy Nataszy i pragniemy prosić Ciebie, który to czytasz o wsparcie zbiórki na rzecz Jej leczenia. W końcu każda złotówka oznacza tutaj szczęście i możliwość czynienia dobra dalej...

Wolontariusze Fundacji Dogtor

8zyyb7-f9106593.png

Pani NataszaPęcherzewska pedagog, terapeutka fundacji „Dogtor”.

Od 2003 roku prowadzi zajęcia dogoterapii dla uczniów z wieloraką niepełnosprawnością w przedszkolu, szkole podstawowej i oddziałach rewalidacyjno-wychowawczych Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego Nr 1 w Gdyni, wspomagając proces edukacji, rewalidacji i rehabilitacji dzieci.

Spotkania wnoszą w życie uczniów dużo radości, uśmiechu, poczucia wartości i sprawczości, rozwijają mowę i stymulują zmysły.

Ciekawe aktywności proponowane przez Panią Nataszę i obecność psa DOGTORA podczas zajęć są doskonałą motywacją dla uczniów do podejmowania wysiłku i spontaniczności.

Szczęśliwi, otwarci i uśmiechnięci uczniowie odnoszą swoje cotygodniowe sukcesy w rozwoju fizycznym, psychologicznym i społecznym, w atmosferze radości i poczucia bezpieczeństwa ucznia.

Pani Natasza jest osobą empatyczną i otwartą na innych ludzi, z wielką kulturą osobistą, a także ciepłem i wyrozumiałością wobec dzieci uczestniczących w zajęciach dogoterapii.

Zespół pracowników Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego Nr 1 w Gdyni

8zyyb7-d4812dab.png

NATASZKA jest dla mnie kimś więcej niż tylko koleżanką z pracy czy wysoko ocenianym przez studentów nauczycielem, dydaktykiem (…) Nade wszystko jest ONA wspaniałym człowiekiem, oddaną PRZYJACIÓŁKĄ, na którą zawsze i w każdej sytuacji można liczyć - jest niczym promyk słońca przedzierający się przez czarne chmury w deszczowy dzień.

Poznałam Ją przed wielu laty, podczas gdy wspólnie rozpoczynałyśmy swoją pracę na Uniwersytecie Gdańskim.

Już wtedy wiedziałam, że mam do czynienia z kimś absolutnie wyjątkowym – I nie myliłam się. Życie wielokrotnie weryfikowało i potwierdzało naszą przyjaźń (podczas gdy wspólnie dzieliłyśmy swoje dole i niedole, gdy niosłyśmy sobie wzajemną pomoc w trudnych chwilach).

Jeszcze niedawno, bo kilka miesięcy temu Nataszka podnosiła mnie na duchu, gdy podupadłam na zdrowiu. Dzisiaj jak się okazuje sama również potrzebuje wsparcia.

Wierząc, że POMAGANIE INNYM zmienia świat na lepsze bardzo proszę o poparcie akcji wspomagającej Nataszkę.

Dr Longina Strumska - Cylwik

8zyyb7-daa41929.png

Ciepło, empatia, delikatność, eteryczność, wyczucie... tymi słowami między innymi można opisać Nataszę Pęcherzewską. To ona wprowadzała mnie w świat wolontariatu w zastępach Fundacji Dogtor (zaprosiła mnie do współpracy przy prowadzeniu zajęć chłopców z różnego rodzaju trudnymi zachowaniami), stanowiła źródło inspiracji i wiedzy, gdy zaczynałam swoją przygodę jako wolontariusz Fundacji Dogtor. Zostałam w niej do dziś i Natasza miała w tym swój niemały udział. Przyszedł czas wyrazić swoją wdzięczność i wesprzeć, więc przyłączam się do apelu o wpłaty na konto zbiórki dla Nataszy.

Barbara Kozłowska-Lidke,

Wolontariusz Fundacji Dogtor

Moje spotkania z Nataszą nie miały charakteru spektakularnego – nie uratowała mi życia, nie wyciągnęła mnie z jakiś niezwykłych kłopotów. Mocno za to pamiętam takie zwykłe drobiazgi – jak bolało mnie gardło, to Natasza wygrzebała z torebki jakieś cudowne tabletki, po których kaszel przeszedł; jak nie zdążyłam zjeść śniadania, to Natasza natychmiast wyciągnęła z torby drożdżówkę. Natasza nigdy nie mija ludzi, zawsze się zatrzymuje - obdarza ich swoją uwagą, troszczy się o nich.

Dr hab. prof. UG Małgorzata Lewartowska- Zychowicz

8zyyb7-118e0da9.png

Nataszę Pęcherzewską znam od wielu lat, od szkoły podstawowej. Razem byliśmy w Zespole Pieśni i Tańca „Ziemia Elbląska”, który od początków swego istnienia był reprezentantem Elbląga w kraju i poza jego granicami.

Z Nataszą – która zawsze była osobą radosną, pełną pasji i zaangażowania – miałem przyjemność tańczyć w parze przez ponad 8 lat. W zespole popularyzowaliśmy wartości kultury regionalnej oraz dorobek kultury ogólnonarodowej, podczas wyjazdów zespołu prezentowaliśmy piękno obrzędów, strojów, pieśni i tańca ludowych. Można powiedzieć, że ten okres jej życia był naszym wspólnym…

Po zakończeniu kariery tanecznej Natasza, jak wielu członków ZPiT „Ziemia Elbląska”, zaangażowała się w tworzenie ruchu tanecznego w naszym mieście.

8zyyb7-1a0c44.png

Była instruktorką tańca na obozach tanecznych, a potem służyła wsparciem przy tworzeniu Elbląskiego Klubu Tańca „Jantar”, który istnieje do dziś, skupiając tancerzy tańca towarzyskiego. Bo to właśnie dzisiejszy taniec towarzyski „wyrósł” z naszego zespołu, którego członkiem był także Antoni Czyżyk, założyciel EKT „Jantar”.

Z ogromnym smutkiem przyjąłem więc wiadomość, że moja taneczna partnerka zmaga się z chorobą. Zawsze przyjazna, otwarta na innych, aktywna, z ogromną kulturą osobistą. W imieniu Nataszy i swoim własnym proszę o wsparcie akcji charytatywnej, której celem jest zbiórka pieniędzy na jej leczenie.

Romuald Koszper

Wpłacający773

 
Dane ukryte
500 zł
BW
Beata Wolak
ukryta
 
Dane ukryte
200 zł
 
Dane ukryte
100 zł
D
D.B
300 zł
BW
Beata Wolak
ukryta
 
Dane ukryte
ukryta
 
Dane ukryte
10 zł
 
Dane ukryte
50 zł
BW
Beata Wolak
ukryta
Zobacz więcej

Komentarze67

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

520 198 zrzutek


A ty na co dziś zbierasz?