Na korektę i diagnostykę ząbków dla królika Antosia
Na korektę i diagnostykę ząbków dla królika Antosia
Aktualności1
-
W poniedziałek Antoś był u lekarza na korekcie ząbków. Tak jak przypuszczałam przednie ząbki Antosia były mocno przerośnięte. Reszta ząbków do diagnostyki w związku z czym będziemy musieli udać się na konsultacje stomatologiczną i rtg ząbków. Mam nadzieję, że to co wygląda i brzmi tak groźnie nie będzie miało nic wspólnego z rzeczywistością i mimo wszystko okaże się, że przerośnięte ząbki Antosia to wynik mojego rozpieszczenia go a nie choroby stomatologicznej. Jeśli chcecie i możecie nam pomóc proszę wesprzyjcie Antosia wpłacając pieniążki na Jego zrzutkę <3

0KomentarzyNikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Antoś to pięcioletni króliczek, którego adoptowałam niedawno aż z Gdyni. Jest raczej zdrowym, pogodnym królikiem ale niestety czasami przerastają mu ząbki. Dziś zauważyłam, że Antoś dość dziwnie gryzie ziele babki lancetowatej i zaniepokoiło mnie to dlatego od razu sprawdziłam mu ząbki. Nie było to łatwe bo Antoś jest dość żywym króliczkiem i trochę musiałam się postarać aby pozwolił mi zajrzeć mu do pysia. To co zobaczyłam bardzo mnie zmartwiło - Antosiowi przerosły przednie ząbki a on nic wcześniej po sobie nie pokazywał, że coś Mu się dzieje.
Adoptowałam Antosia ok 4 miesiące temu od ludzi, którzy o Niego dbali przez 5 lat. Niestety z przyczyn rodzinnych właściciele Antosia musieli oddać go mimo iż nie była to dla nich łatwa decyzja. Ja dopiero uczę się Antosia i nie wszystko jeszcze potrafię od razu po nim zauważyć i mimo iż moja wcześniejsza króliczka Nutusia miała problemy z ząbkami w zasadzie przez większość swojego 11 letniego życia to historia Antosia jest zupełnie inną historią bo i Antoś jest zupełnie innym króliczkiem niż Nutka.
Założyłam zrzutkę ponieważ pierwszą wypłatę z mojej nowej pracy otrzymam dopiero w lutym i nie wiem też do końca ile dostanę bo moja stawka jest zależna od ilości przyjętych pacjentów a gabinet, w którym będę pracować od stycznia jest nowo otwartą poradnią i nie mamy jeszcze swoich pacjentów. Myślałam, że w gabinecie będę przyjmować od grudnia ale niestety wszystko trochę się przedłużyło i otwarcie poradni nastąpi dopiero od stycznia. Na ten moment żyję z oszczędności i nie wiem czy tak szybko uda mi się pożyczyć pieniążki na leczenie Antosia dlatego postanowiłam na szybko założyć Antosiowi zrzutkę. Jeśli ktoś z was chce i może nam pomóc aby Antoś mógł pójść jutro do weterynarza to z góry bardzo dziękuję. Oczywiście opis wizyty Anosia zostanie umieszczony przeze mnie tutaj na zrzutce od razu po wizycie. . Bardzo proszę o wsparcie dla Antosia i z góry bardzo dziękuję za pomoc.