86 135 zł z 150 000 zł

57%

86 135 zł

z 150 000 zł

236 dni

do końca

854

wspierających
57%
Wpłać na zrzutkę

Opis zrzutki

Znajomi, przyjaciele, sąsiedzi, rodzino, mieszkańcy Kopytówki i okolic, a także osoby, którym los Wojtka nie jest obojętny. Potrzebujemy wsparcia !!!

Wojtek i jego rodzina potrzebuje Waszej pomocy! Jak nigdy prosimy, Zaangażujmy się wszyscy!

Wojtek jest mieszkańcem Kopytówki, tatą dwójki dzieci Antka (4 latka) i Bartka (1 rok).

Dotychczas był jedynym żywicielem rodziny, niestety los sprawił, że wciągu jednej sekundy życie Wojtka

i całej jego rodziny się zmieniło.

25.01.2020 po godzinie 15.00 Wojtek wracał z pracy. Pokonywał trasę z Bęczyna do Kopytówki. Wracał do domu… Każdy mieszkaniec pokonuję tę trasę codziennie.

Nagle na jego auto spadło drzewo...

Po przebudzeniu Wojtek powiedział, że pamięta tylko uderzenie, ból i to, że wołał POMOCY.

Drzewo zgniotło cały samochód.Wojtek nie mógł się wydostać. Dopiero przejeżdżający Druhowie z Łączan udzielili mu pomocy.


To mogłyby być każdy z Nas… Każdy mogłyby być na jego miejscu..

Czysty przypadek.... Nieszczęsny pech…

Co teraz z Wojtkiem?

Wojtka w sobotę przywieźli do szpitala do Krakowa.

W niedzielę miał operację na kręgosłup. Podczas operacji wyszło, że miał uszkodzony 5 i 6 krąg szyjny,

pękniętą torebkę osierdziowa, nie rusza nogami, ale czuje jak się go dotyka. Aktualnie rusza palcami u rąk i ramionami. Ale niestety ma problem z oddychaniem, prawdopodobnie przez to że jest ucisk i obrzęk na rdzeń.

Ale jest iskierka nadziei, że będzie chodził i że odzyska czucie. Na razie modlimy się, żeby mógł oddychać samodzielnie, bo lekarze głośno powiedzieli, że trzeba być przygotowanym, że w

każdej chwili może przestać oddychać sam...

Nie chcesz wiedzieć, nie chcesz poczuć jakie dramaty właśnie odgrywają się w Naszej rodzinie-

2 małych dzieci, żona, rodzeństwo i rodzice stają na głowie...


Jest dla kogo bo Wojtek to dobry, pomocny i pracowity człowiek. Nigdy nie odmawiał pomocy innym, sam nigdy o nią nie prosił. Jest człowiekiem pełnym ambicji, który wybudował sam własnymi rękoma dom i za własne pieniądze.


Potrzebne są środki na zaczęcie rehabilitacji, która jest konieczna by Wojtek stanął na nogi. Lekarze

mówią, że taki koszt zaczyna się od 15 tyś na miesiąc.

Dzięki tym rehabilitacją jest szansa i nadzieja. Bez niej, nie będzie mógł powrócić do pełnej sprawności.


Rodzina mieszka w małym pokoju, aby do niego dojść trzeba pokonać wiele schodów..

Z dnia na dzień pojawiają się kolejne problemy logistyczne i pytania, na które ciężko jest nam odpowiedzieć.

Wojtek budował malutki dom,wszystkie swoje oszczędności przeznaczał na jego wykończenie. Pragnął aby jego rodzina mieszkała na swoim.

Jak zrobić by było jak najlepiej dla Wojtka i jego rodziny? Jesteśmy postawieni w nowej sytuacji,

która jest dla Nas strasznie ciężka.

Potrzebujemy pieniędzy. Nie ma co ukrywać. Każda złotówka się liczy? Ile? Nie wiemy….

Obiecujemy, że zrobimy wszystko co w Naszej mocy by dzieci Wojtka mogły jeszcze pograć z nim w piłkę.

Ustaliliśmy, że założymy zbiórkę na 150 000 zł dlaczego tak dużo? Ponieważ to tylko koszty pokrywające

rehabilitację na 10 miesięcy… a napewno będzie trwała o wiele dłużej.

To z czym przyszło się nam mierzyć, udźwigniemy TYLKO Z WASZĄ POMOCĄ.

Cała sytuacja opisana została na kilku portalach:


14.02.220

Od wypadku minęło 20 dni, 

to 20 dni od dnia, kiedy w życiu Wojtka i jego rodziny wszystko się zmieniło. 

Stan Wojtka na dzień dzisiejszy: Wojtek został przeniesiony z Intensywnej Terapii na oddział neuroortopedii (ale tylko tymczasowo). Ma zostać przeniesiony na oddział neurologii, gdzie został zakwalifikowany do rehabilitacji. 

Wczoraj (13.02) wystąpiła gorączka z niewiadomych przyczyn. Dostał antybiotyk w kroplówce. Ciężko "dorwać " lekarzy i wyciągnąć z Nich informacje. 

Wykonali mu badania: tomograf i rezonans i pobrali mocz. Czekamy na wyniki. Od kilku dni zaczął już rehabilitacje, więc ciężko mówić o jakieś sprawności. 

Wojtek czuje nogi, ale nimi nie rusza. Jest w stanie poruszać barkami, unieść ręce... Ale niestety nie jest w stanie sam zjeść posiłków, czy napić się wody. Wymaga opieki 24h/ dobę. Na noc w dalszym ciągu zakładają mu maskę i poddają tlen żeby mu się lepiej oddychało. 

Kochani… To ogromnie ciężka sytuacja! 

Przed Nami jeszcze mnóstwo miesięcy ciężkiej pracy, aby pozyskać fundusze, na rehabilitację i leczenie więc, jeśli chcecie Nam pomóc i jeśli możecie udostępnijcie tą zrzutkę i wpłacajcie drobne sumy, które pomogą stanąć Wojtkowi na nogi! 

My ze swojej strony obiecujemy, że dokonamy wszelkich starań ,aby pomóc mu zrobić to jak najszybciej. 

Uwierzcie, że nie jest Nam łatwo prosić o pomoc. Ale nie robimy tego dla siebie.. Robimy to dla Naszego brata, taty dwójki małych dzieci, jedynego żywiciela rodziny, fajnego i pomocnego kolegi, dobrego człowieka.


https://gazetakrakowska.pl/beczyn-drzewo-spadlo-na-busa-dramatyczna-akcja-ratunkowa-druhowie-ratowali-zycie-zdjecia/ar/c16-14739942?fbclid=IwAR0XCKzE3hkNE6P8IbiRVfuIlOe0Ncf9Gbi2cjJ15l2Nqr_cAAm4Xy00E3E

https://wadowiceonline.pl/wydarzenia/15418-jest-akcja-pomocy-dla-kierowcy-w-ktorego-auto-uderzylo-drzewo


https://www.wadowice24.pl/nowe/wydarzenia/12794-drzewo-spadlo-na-busa-jedna-osoba-zostala-uwieziona-w-pojezdzie.html

Wpłacający854

SO
Sylwester Ozimek
3 000 zł
ER
Ewa Rakszewska
1 200 zł
 
Dane ukryte
1 000 zł
 
Dane ukryte
1 000 zł
ST
Szymon Tarkiewicz
1 000 zł
 
Dane ukryte
1 000 zł
A
Anna i Tomasz Szybiak
1 000 zł
S
Sebastian
1 000 zł
AB
Arkadiusz Bolek
1 000 zł
AI
Alicja i Zdzisław Bolek
1 000 zł
Zobacz więcej

Komentarze47

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

464 162 zrzutki


A ty na co dziś zbierasz?