Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Jeży Europejskich "FUFUTEK" Fundacji Przytul Jeża ID: 99n5n2

2 602 zł z 200 000 zł

1%

2 602 zł

z 200 000 zł

165 dni

do końca

72

wspierających
1%
Wpłać na zrzutkę

Opis zrzutki

Nasze marzenie pojawiło się dużo wcześniej niż Fundacja. Zawsze chcieliśmy mieć dom wśród zwierząt. Twardo dążąc do celu na drodze naszego życia pojawiły się 3 małe jeże. To był rok 2013. Świat obrócił się do góry nogami i od tamtego dnia nic już nie było takie samo, nic już nie było bez jeża. Ratowaliśmy, leczyliśmy, pielęgnowaliśmy i wychowywaliśmy jeże by zwrócić im wolność. W marcu 2018 roku założyliśmy Fundację Przytul Jeża by móc pomagać w zgodzie z przepisami prawa, by móc pomagać szerzej. W naszym statucie zawarliśmy nasze marzenie: stworzyć ośrodek rehabilitacji dzikich jeży europejskich i to się dzieje właśnie teraz... Ze środków prywatnych zakupiliśmy pod Częstochową nieduży bo ok 60m2 drewniany dom z lat 50tych do kapitalnego remontu wraz z szopą 84m2 oraz budynkami gospodarczymi o łącznej powierzchni 74m2 również do remontu. I wiecie co? Stworzymy tam największy w Polsce ośrodek rehabilitacji dzikich jeży ! dlaczego? ..gdyż działka ma ponad 1,5 ha i będzie to przestrzeń dla jeży i innych zwierzy z łąkami, krzewami, drzewami i wszystkim co dzikim zwierzętom jest potrzebne do życia. Będzie szpital, ambulatorium, przedszkole, ogrody tymczasowe, stałe dla jeży kalekich, otwarte oraz specjalne pomieszczenie do hibernacji jeży w okresie zimowym. Niestety cała realizacja związana jest z pieniędzmi, wszystko jest takie drogie... W budynku trzeba wymienić kominy, poszycie dachu, okna, ocieplić ściany, podłogę, wymienić wszystkie instalacje, zapewnić ogrzewanie i podłączyć budynki do sieci wodociągowej i gazowej etc Niestety, na dzień dzisiejszy, te budynki zupełnie nie nadają się do zamieszkania :( W stodole należy wymienić dach, wstawić okna, ocieplić i postawić w miejscu bram ściany aby przystosować duże pomieszczenie do hibernacji jeży zimą itd. I to jeszcze nie koniec... Ogrodzić przynajmniej część działki i pierwsze kojce na tyle dobrze by zabezpieczyć ogród przed dostępem zwierząt dzikich zamieszkujących okolicę takich jak kuna, lis, dzik, borsuk, sowa... Nasze jeżoliki muszą być bezpieczne. Zakupić lub zdobyć niezbędne sprzęty do szpitala i ambulatorium w tym urządzenia AGD typu pralka, lodówka, zamrażalka, mop parowy itp Marzą nam się też sprzęty pomocne w leczeniu i rehabilitacji min stoły i lampy medyczne, przystosowane meble, mikroskop, sprzęt do rehabilitacji, czy sprzęt do morfologii i biochemii, wszystko co ułatwiłoby Nam pomoc na miejscu ! ...Okolica ach ta Okolica to oaza spokoju, żadnych zakładów produkcji, ruchliwych ulic, ludzi. Miejsce to usytuowane jest wśród lasu. Po trzech stronach działki rośnie las, to przed ostatnia działka w ulicy. Samochód przejeżdża niezwykle rzadko tą drogą gruntową. Wystarczająco daleko od miasta i jednocześnie niedaleko do lekarzy weterynarii. Działka szeroka na 70m a długa na 240m daje duże możliwości aranżacji. Z uprzejmości Pana Macieja Osiej - ogrodnika prowadzącego firmę OSIEJ OGRODY z Łodzi stworzony zostanie dla naszej Fundacji projekt ogrodów dla jeży ! z czego bardzo się cieszymy i nie możemy się doczekać. Tutaj jednak pojawia się kolejne morze potrzeb w postaci wszelkiego rodzaju gatunków roślin, ziół, drzew i krzewów, które wzbogacą ogrody - kojce jeżowe. Zależy nam na roślinności sprzyjającej jeżom czyli, która przyciągnie bogactwo owadów i małych ssaków, które są przysmakiem kolczastych. Mamy nadzieję, że uda nam się wspólnie uzbierać środki finansowe na budowę, remonty, modernizację i adaptację tego miejsca na Największy w Polsce Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Jeży Europejskich. Jako Fundacja Przytul Jeża, z pasji zajmująca się jeżem europejskim, będącym ustawowo pod ochroną w Polsce otrzymaliśmy wyjątkowo pozwolenie od Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska we Wrocławiu na pomaganie i tymczasowe przetrzymywanie tego gatunku zgodnie z ich wymogami biologicznym. Zezwolenie jest niestety ważne do dnia 30.06.2020r. Do tego czasu musimy i chcemy założyć ośrodek rehabilitacji zwierząt, by móc legalnie pomagać jeżom. ?! :/ Wynajmujący Nam pomieszczenia wraz z ogrodem, przekazał Nam informację, że musimy się wynieść z dotychczasowej siedziby w Grudniu 2019 r. W tym momencie zostało Nam 8 miesięcy....chociaż jeszcze wczoraj mieliśmy czas do Maja 2020 roku. ....także Nasz czas się skraca..... :( Do tego czasu musimy przystosować nowe miejsce do przeniesienia i przyjęcia nowych jeży, którym nigdy nie przestaniemy pomagać. Już teraz Nasza jeżowa rodzina składa się z kilku jeży, które z uwagi na ich kalectwo, już nigdy nie wrócą na wolność i pragniemy zapewnić im najlepsze warunki bytu do końca ich dni. Między innymi jest to Krzyś i Reginka Babunia, które są niewidome, Stefanek z uszkodzeniem ośrodka równowagi, Muszka bez tylnej nóżki, Hubcia bez części żuchwy i oczka, po wypadku samochodowym czy Zygmuncik z uszkodzeniami twarzoczaszki po ataku psa, Chochlik bez powietrznego płuca..... Wygląda na to, że mamy pod górkę....mimo, że Nasz wymarzony cel jest tak blisko... Nie jesteśmy w stanie przenieść się w zimie do domu, który jest w takim stanie, a na prawdę nie życzymy najgorszemu wrogowi mieszkać tam w okresie zimowym :( Nie mamy pieniędzy aby opłacić ludzi, którzy mogliby zrobić to za Nas... Karol chciał sam powoli robić remont, na miarę Naszych możliwości, taniej.... W końcu jesteśmy tylko we dwoje..... Do tego, mamy przecież kredyt na 9 długi lat, aby spłacić zakup ziemi z domem. My już wiemy, że nie ma rzeczy niemożliwych a marzenia się spełniają gdy bardzo się ich pragnie. Pomagając Nam pomożecie nie jednej jeżowej duszyczce. A My bez Was nie wiele jesteśmy w stanie zrobić.... Wierzymy, że los tych zwierząt jest dla Was tak samo ważny jak dla Nas.... Z poważaniem Joanna Sobol i Karol Szafarczyk

Dom

Mały drewniany ale własny

Stodoła

Z pomieszczeniem do zimowej hibernacji jeży

W tych budynkach marzy Nam się Szpital / Ambulatorium, jak widać mnóstwo pracy przed nami...

Chochlik

Trafił do nas jako 100 gramowe dziecko.Lekarze weterynarii wydali na niego wyrok śmierci z uwagi na wady rozwojowe w tym niepowietrzne płuco i deformacje klatki piersiowej, która uciska serce. Daliśmy mu szansę i dziś jest dorodnym samcem co widać na zdjęciu.

Zygmunt

Trafił do Nas w dramatycznym stanie 02.05.2018r. Został dotkliwie pogryziony przez psa.Jakimś cudem przeżył i doczołgał się do rodziny Nataszy, która nie zastanawiała się ani chwili aby udzielić Zygusiowi pomocy.

Dzięki wrażliwości Nataszy i szybkiej pomocy, mogliśmy uratować życie, jedyne w swoim rodzaju.Kto zna i obserwował losy Zygmunta, wie jak bardzo chce żyć i jak jest wdzięczną i jedyną w swoim rodzaju Jeżową duszą.

Warto pomagać!

Mały Chochlik

Zdjęcie tuż po diagnozie.

Jak mogliśmy podjąć decyzję o jego eutanazji??

Pamiętaj:

Jeże piją tylko mleko matki jeżowej.

Nigdy nie karm jeży mlekiem krowim, owczym czy kozim.

To dla tych małych ssaków trucizna!

Reginka Babunia

To dorosła samiczka, która trafiła do Nas w kwietniu 2019 r

Jak się okazało, jest niewidoma i nie ma większości zębów, dzięki którym mogłaby żywić się samodzielnie na wolności.

Jeże są 100% owadożercami! Chrupią z rozkoszą wszystkie larwy i pędraki, które zagrażają Naszym roślinom. Jeże są wyjątkowo pożyteczne.

Potrafią poradzić sobie również z drobnymi ssakami np mysimi oseskami a nawet żmiją.

Dwa kolczusie

Śpią w słomie.

to jeżowe dziewczyny, które przygotowują się w specjalnie przystosowanym, zabezpieczonym ogrodzie do życia na wolności.

Trafiły do Nas jesienią 2018 jak większość zbyt małych jeży poniżej wagi 750g przez co nie miały szans, na przeżycie samodzielnie zimy.

U Nas otrzymują opiekę i bezpieczne lokum, aż do wiosny.W tym czasie, są pod stałą kontrolą.

Lada dzień wrócą na wolność w bezpiecznym ogrodzie, sprzyjającym jeżowym rodzinom.

W końcu to dziewczyny....a w miocie, może być nawet 10-11 małych jeżyków!

Puuuffff

Większość z Was do tej pory była pewna, że jeże żyją w lesie i żywią się jabłkami!?

To mit!

Jeże jak wiele innych dziko żyjących zwierząt przystosowały się do życia w mieście.

Nie wywoź jeży do lasu!

Zabierając je z miasta, skazujesz je na szybką śmierć.

W mieście nauczyły, dostosowały się żyć.

Tu mają swoje bezpieczne gniazda, kryjówki, miejsca gdzie można się najeść np karmniki dla wolno żyjących kotów, z którymi żyją w zgodzie.

Brak w mieście też, większości naturalnych wrogów tj sowa, borsuk, lis, kuna.

W mieście jedynym wrogiem i zagrożeniem jest nieświadomy człowiek....

Balbinka ( pigmejski jeż )

To młoda samiczka, potocznie nazywanego również jeżem Afrykańskim.

Te jeże są prawie o połowę mniejsze, niż Nasze europejskie i Nie hibernują w okresie zimy!

Niska temperatura, już poniżej 20 C, może doprowadzić ich organizm do poważnego wyziębienia, a w efekcie do śmierci.

Jest z Nami przez nieodpowiedzialność opiekuna.

Brak podstawowej wiedzy i higieny doprowadził do kalectwa.

Straciła prawą stópkę, a lewa jest zdeformowana.Jeż pigmejski - to nie zabawka.

Wymaga specjalistycznej wiedzy i opieki.

Każde zwierzę sprzedawane jako "domowy pupil" to zysk dla hodowcy.....zastanów się, czy chcesz brać w tym udział...?

Muszka

Jest dorosłą samiczką, która przez ludzką nieświadomość doznała ogromnego cierpienia.

Co roku koszone są hektary łąk, nieużytków, przydomowych ogródków i działkowych trawników... dbając o kawałek swojej prywatności proszę pamiętajcie, że żyją tam zwierzęta.

Podczas koszenia, co roku giną w cierpieniu jeże (i nie tylko) a te co mają "szczęście" przeżywają i stają się kalekami....

Muszka straciła nóżkę, przez ludzką niewiedzę....u Nas znalazła bezpieczny dom....ale każdego dnia cierpimy z nią, marząc o życiu na wolności.....

Hubcia

Żyje dzięki dobrej duszy o imieniu Emilka.

Gdyby nie ona, Hubcia zginęła by w cierpieniu, z powodu gnijących ran, po wypadku.

Musiała wcześniej trafić pod koła samochodu. Doznała poważnych obrażeń. Straciła oko i pół żuchwy, jakimś cudem przeżyła. Ale poważne kalectwo spowodowało brak możliwości zdobywania pożywienia.

Leczyliśmy ją przez wiele miesięcy.

Jest z Nami już 5 lat.

Jest szczęśliwa. Przyjaźni się z Muszką. Są nie rozłączne.

Ale to znowu człowiek spowodowała, że marzenie o życiu na wolności.,...stało się tylko marzeniem...

Buczek

To młody samiec znaleziony na stercie liści w zaprzyjaźnionym ogrodzie.

Zaniepokoił Nas fakt, tak beztroskiego zachowania.

Jeże to zwierzęta nocne, w ciągu dnia śpią, ukryte w bezpiecznych gniazdach.

Jeż leżący na widoku, to jeż z problemem, małym, średnim, dużym, albo bardzo dużym.

Buczek z racji swojego wieku, nie ma dużego doświadczenia. Po hibernacji szukał ciepła, a promienie słońca to jedyna możliwość dla dzikiego jeża.

Zabraliśmy go na przegląd i jak się spodziewaliśmy miał mnóstwo nicieni płucnych... jeż zaraża się nimi poprzez zjadanie min ślimaków, które są żywicielami pośrednimi. a efektem jest kaszel a nawet ostry stan zapalny płuc.

Po odrobaczeniu Buczek wróci na wolność lada dzień.

... i tego życzymy wszystkim Naszym podopiecznym.

Wpłacający72

 
Dane ukryte
150 zł
AS
Aleksandra Strugała-Wilczek
100 zł
 
Dane ukryte
100 zł
 
Dane ukryte
100 zł
 
Dane ukryte
100 zł
E
Ewa
100 zł
 
Dane ukryte
100 zł
OS
Ola stelmaszyk
50 zł
 
Dane ukryte
50 zł
SS
Szymon Skoczyński
50 zł
Zobacz więcej

Komentarze9

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

385 346 zrzutek


A ty na co dziś zbierasz?