Kara umowna partnera flotowego
Kara umowna partnera flotowego
Nasi użytkownicy założyli 1 290 257 zrzutek i zebrali 1 522 868 849 zł
A ty na co dziś zbierasz?
Opis zrzutki
W sumie nie wiem co napisać, nigdy w życiu nie pomyślałam że taka sytuacja może spotkać mojej osoby, osoby która zawsze trzyma rękę na pulsie i nie chwyta się takich wadliwych umów. Wszystko jest pięknie dopóki jest się potrzebnym i dopóki nie chcesz odejść i robisz wszystko pod dyktando. Pracując jako taksówkarz nie zarabiałam kokosów pomimo obiecywanych zarobków ledwo szło zarobić na mieszkanie i inne opłaty. Pech chciał że przy minimalnej prędkości podczas cofania i nieoświetlonym terenie uszkodziłam zderzak, o którym od razu poinformowałam. Chciałam zrezygnować od 20 stycznia jak widać na załączonych obrazkach prosiłam aby poszukali kogoś na miejsce mojego samochodu bo jest miesieczne wypowiedzenie, minął tydzień ponownie napisalam ze chce zrezygnować, wspomniałam również że pokryje koszty wymiany zderzaka i czy wiadomo coś w jego sprawie, nie otrzymałam nawet odpowiedzi, później ponownie pisałam że rezygnuje I nic się nie stało nawet nie została znaleziona osoba na moje miejsce a z zderzakiem nadal była cisza pomimo pytań. Później dostałam wiadomość że mogę pojechać zawiezc samochod do Warszawy i że ktoś będzie już na nim jezdzil. Tutaj zaczynają się schody bo samoxhod nie został wynajęty a kosztami za wynajem pomimo że mieliśmy już się rozejść zostały podpięte mi mimo ze samochod tydzień czasu stał w Warszawie, przywieziono go po tygodniu zabrałam go aby skleić uszkodzony zderzak (kontaktowałam się w tej sprawie z pracownikiem mojego przełożonego bo wszystkie te sprawy zawsze załatwiane były przez niego a nie zawsze informacje które im się przekazywały docierały do przełożonego- co skutkowało że przełożony napisał że oczywiście sobie z nimi ustaliłam, ale to chyba też w jego obowiązku jest rozmowa z pracownikami skoro powierza takie zadania im..) wysłałam zdjęcie sklejonego zderzaka jednak nie odpowiadało, więc zaproponowałam że mogę oddać 3 tys złotych za rzekoma karę umowna która jest niestety w umowie mimo iż naprawiają sobie to z ubezpieczenia. Nie dostałam nawet żadnego dłuższego terminu na splate tylko od tak że na drugi dzień mam zapłacić 3800 zł za tydzień w którym samochod stał w Warszawie. Pomimo że było to już dawno po okresie wypowiedzenia jednak on nie przyjął tego do wiadomości z dniem 20 stycznia..nie jestem osobą która od tak stać na takie koszta, z którymi również się nie zgadzam ale widziały gały co podpisywały.. nie mam rodziny która jest w stanie mi pomóc, choć słowem otuchy radzi mi mama na ostatnim zdjęciu.

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.