id: 9e437t

Nie mam ręki, mam siłę – potrzebuję Waszego wsparcia

Nie mam ręki, mam siłę – potrzebuję Waszego wsparcia

 
Piotr Pietranowicz

Aktualności4

  • ES6z5jcjkWlEwEGf.jpg

    06.11.2025 był kolejnym przełomowym dniem.

    Niestety, moja wola walki okazała się tak silna, że zaczęła mi odrastać „kość” przypominająca palec – a dokładniej kostnina. Mój nowy „przyjaciel” musiał jednak zostać usunięty, by umożliwić dobre oprotezowanie kikuta. Gdybyśmy tego nie zrobili, powodowałby dyskomfort i mógłby doprowadzić do powstania odleżyn, które są niewskazane przy protezie.

    Operacja się udała – walczymy dalej! 💪

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

19 maja 2025 roku wydarzył się wypadek, który zmienił moje życie.

Maszyna w pracy wciągnęła mi rękę. Straciłem 2/3 lewego przedramienia wraz z dłonią.


Byłem przytomny i skoncentrowany. Nie czułem bólu, nie panikowałem. Zatamowałem krwawienie i wydawałem polecenia kolegom, którzy byli w szoku. Sam zadzwoniłem po karetkę – wiedziałem, że nie mogę się poddać. Musiałem żyć.


Najpierw trafiłem do szpitala w Rzeszowie. Po konsultacjach z lekarzami z całej Polski przetransportowano mnie helikopterem do szpitala im. Rydygiera w Krakowie. Zrobiono wszystko, co było możliwe – ale ręki nie udało się uratować. Nerwy zostały wyrwane zbyt wysoko.


Dopiero po kilku dniach pojawił się ból fantomowy – przeszywający, wyniszczający. Od tamtej pory jestem na silnych lekach, które tylko w niewielkim stopniu łagodzą cierpienie. Przede mną długa droga – leczenie, rehabilitacja i próba powrotu do sprawności.


Dziś jestem już w domu – z żoną i naszym 9-miesięcznym synkiem. Nie potrafię jeszcze samodzielnie funkcjonować. Uczę się życia na nowo – jedną ręką.


Cały ciężar codzienności spadł na prawą rękę, która musi teraz robić wszystko. Już zaczyna się buntować – pojawia się przeciążenie, drętwienie, ból, objawy zespołu cieśni nadgarstka. Ta ręka nie może się poddać – bo to jedyna, jaką mam.


Każdego tygodnia walczę: rehabilitacja, wlewy lidokainy na ból fantomowy, terapia INDIBA, spotkania z psychologiem. Wszystko po to, by odzyskać choćby część samodzielności – i nie rozpaść się psychicznie.


Czeka mnie długa i kosztowna droga: dalsze leczenie, zabiegi, wsparcie neurologiczne i psychologiczne, a w końcu – proteza.


Dlatego proszę o wsparcie. Ta zrzutka pomoże mi wrócić do życia. Do rodziny. Do działania.


Zbieram środki na:


protezę bioniczną (np. Zeus lub iLimb Access): koszt 100–150 tys. zł


leczenie, rehabilitację, leki, INDIBA, psychologa: ok. 5–6 tys. zł miesięcznie



Łącznie: ok. 150 tys. zł


Orzeczenie o niepełnosprawności ma bardzo odległe terminy. Dopóki go nie mam, nie mogę ubiegać się o żadne dofinansowania – np. z programu Aktywny Samorząd, którego termin składania wniosków mija 30.08.2025.


Nie proszę o litość. Proszę o szansę.


Każda wpłata to realna pomoc. Każde udostępnienie zwiększa szansę, że się uda.


Dziękuję z całego serca za każdą formę wsparcia.


Piotr – przyszły robo-tata!

Lokalizacja

Komentarze 5

 
2500 znaków
  • Tomasz Duczmal

    Trzymam mocno kciuki za szybki powrót do sprawności! Życzę dużo siły, wytrwałości i wiary w to, że będzie lepiej. Powodzenia w dalszej walce – jesteśmy z Panem! 💪🍀

  •  
    Anna

    Dużo sił do walki!

    ukryta
  •  
    Użytkownik niezarejestrowany

    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia trzymaj się

    100 zł
  •  
    Użytkownik niezarejestrowany

    Je jebx Piotrek plus taki ze prawej nie straciłeś no chyba ze jesteś leworęczny to lipa. Trochę głupio to zabrzmi ale trzymaj się tam

    50 zł
  •  
    Użytkownik anonimowy

    Powodzenia!

    100 zł
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez