id: 9fustz

Zęby, ropa, uszy. Ratujmy Laverne i Anubisa z F Królewskiej!

Zęby, ropa, uszy. Ratujmy Laverne i Anubisa z F Królewskiej!

 
Angelika Bursa

Opis zrzutki

ZWIERZĘTA SĄ POD OPIEKĄ FUNDACJI KRÓLEWSKIEJ - ZRZUTKA ZAŁOŻONA NA KONTO WOLONTARIUSZKI, KTÓRA MA MALUCHY W DOMU TYMCZASOWYM.


Aktualizacja stanu zdrowia Laverny – 24 czerwca 2026:


Drodzy Darczyńcy,

Dziękujemy za Wasze wsparcie! Przesyłamy wieści z dzisiejszej kontroli:

Ząbki: Rany po usunięciu ząbków goją się idealnie.

Przodozgryz: Pani doktor stwierdziła przodozgryz, który może skutkować tym, że siekacze nie będą się prawidłowo ścierać i zaczną przerastać. Na ten moment nie było trzeba wykonywać ich korekcji, ale zęby są pod obserwacją i być może w przyszłości będą wymagać usunięcia.

Nos: Nadal walczymy o zdrowie Laverny. Dzisiaj pani doktor oczyściła nosek z zalegających strupków oraz usunęła nalot z okolicy zatoki klinowej. Jeśli rana na nosie będzie się otwierać, możliwe, że na kolejnej kontroli konieczne będzie endoskopowe oczyszczanie. Kastracja będzie możliwa dopiero, gdy nosek przestanie ropieć, a szczepienie wykonamy po zakończeniu antybiotyku.

Dalsze kroki: Jesteśmy Wam ogromnie wdzięczni! To dzięki Waszemu wsparciu możemy opłacać te wszystkie zabiegi, badania i leki, dając szansę na zdrowie nie tylko małej Lavernie, ale i Anubisowi. To Wy sprawiacie, że możemy być dla nich oparciem i zapewniać im najlepszą opiekę. Nawet jeśli czekają nas kolejne koszty związane z endoskopią, dzięki Wam czujemy się zabezpieczeni i wiemy, że nie jesteśmy w tym sami!

Kolejna wizyta kontrolna została wyznaczona na 3 lipca o godzinie 9:00. Dziękujemy, że jesteście z nami!


pGFTcGP5Tg17zN0n.jpg

3gD1hMFkI7tU7WoN.jpg

Jos97GGXHmEgfVzY.jpg

giGSjCbZBoNc8i0h.jpg

orJallsM01KRY6mT.jpgTUALIZACJA 21.06

Dzięki Wam stał się cud – nasza mała Laverna jest już po operacji. Bez Waszego wsparcia nie bylibyśmy w stanie działać dalej. Ze środków zebranych z poprzedniej zrzutki (1900 zł) udało nam się opłacić usunięcie dwóch chorych zębów oraz rhinotomię. To pozwoliło uniknąć kosztów kolejnej operacji, choć konieczność wykonania pilnej tomografii główki sprawiła, że koszty wzrosły i... wyrobiliśmy się „na styk”. Musimy pamiętać, że to nie koniec – jeden z zębów Laverny został w pyszczku i wymaga ścisłej kontroli, bo być może w przyszłości również będzie musiał zostać usunięty. 


W najbliższą środę czeka nas kontrola rany w znieczuleniu. Przed nami jeszcze kastracja, szczepienie i spłata długu w innej klinice. Wciąż zbieramy środki i prosimy o Waszą pomoc.


WCSsLLV22Rjy2bRD.jpg


bvNiqdjBdv9nkVeE.jpg

nihzMVqkcrSBAZ0Z.jpgV9Qsf1vslIfZsifc.jpg

pzwRSDPGT3uaki7M.jpg

qMbF6hJnRqlrTJkH.jpg


phaa6gjBmNNvwQel.jpg

1scLPkdyUxt2nXpI.jpgJakby tego było mało, los postawił na naszej drodze kolejną biedę. Do domu tymczasowego trafił Anubis, odebrany z OLX. Widząc, jak maluch drastycznie chudnie, nie mogliśmy przejść obok niego obojętnie.

LLbNlyMc8NyB11os.jpg

gbG4OoLznnvwQI7v.jpg

Serce pęka, gdy patrzymy na wyniki jego badań. Anubis ma zaledwie 8 miesięcy, a już musi mierzyć się z chorobami, które zazwyczaj dotykają króliki w znacznie późniejszym wieku. Z wcześniejszych badań wiemy, że przeszedł już zapalenie uszu oraz leczenie na owsiki. Dziś jego uszy znów są w złym stanie – stwierdzono poważne zwężenia kanałów słuchowych, zranienia i stan zapalny, co w przyszłości najprawdopodobniej wymusi ciężki zabieg ablacji. Do tego doszły problemy z zębami policzkowymi – jeszcze chwila, a ostre kolce zaczęłyby wbijać się w jego język, powodując ogromny ból. Na tę chwilę Anubis waży zaledwie 1kg, co jest znaczną niedowagą!


Te choroby zostaną z Anubisem już do końca jego życia, a on będzie wymagał stałej, kosztownej opieki. Tak młode stworzenie nie powinno znać bólu, ale nie zostawimy go samego. Zbieramy fundusze na dalszą diagnostykę, niezbędną konsultację stomatologiczną, kastrację oraz szczepienie.


QQn0j4Z4zg5la4Gc.jpgTNsPzBXq3Pchmq0r.jpgProsimy, bądźcie z nami w tej walce. Każda złotówka to szansa na to, by mimo diagnoz Laverna i Anubis mogli cieszyć się życiem tak długo, jak to możliwe.


Wspólnie możemy zdziałać cuda. Ustalony cel zbiórki jest kwotą orientacyjną. Informujemy, że wszelkie środki zebrane powyżej tej sumy zostaną w całości przekazane na konto Fundacji i przeznaczone na wsparcie naszych dalszych działań. Dziękujemy za Wasze zaufanie i każdą wpłatę ❤️‍🩹


AKTUALIZACJA 17.06.

Mamy lepsze wieści! Stan Laverny poprawił się – króliczka zaczęła samodzielnie jeść, a jej samopoczucie jest lepsze. Badanie z dzisiaj wykazało miękki żołądek, choć RTG wskazuje na podejrzenie owrzodzenia, dlatego Laverna wymaga kontynuacji leczenia farmakologicznego.

Dziękujemy za dotychczasowe wsparcie – bez Was walka o jej zdrowie nie byłaby możliwa. Walczymy dalej!


69kIGDA4Q96kac7E.jpg


RhIDsAESw5Ii4Br7.jpgAKTUALIZACJA 14.06.

Niestety, stan Laverny gwałtownie siępogorszył – zdiagnozowano u niej ciężki zastój żołądkowo-jelitowy (GI Stasis). Króliczka przebywa obecnie w domu tymczasowym techniczki wet. pod kroplówkami dożylnymi. Jej stan jest poważny, a rokowania ostrożne. Jeśli terapia płynowa nie przyniesie poprawy, konieczny może być zabieg gastrotomii (otwarcia żołądka). Walczymy o nią z całych sił i prosimy o Wasze wsparcie w opłaceniu jej leczenia.


OX5TKIMhnaUdk9Fb.jpg

EjO2APZthxL86Zg8.jpg

ISOsPZ722FiQYyxS.jpg


VlSAAEs5hld4lYom.jpg


fMGY7b08w87DH8ko.jpg

gpdiZmfWPcRkIXlb.jpg


vkWxCCe1rtZkyOkq.jpg

****


Jak można zrobić coś tak potwornego?! Laverna – bezbronna króliczka – została potraktowana jak zwykły śmieć. Ktoś wyrzucił ją na śmietnik, skazując na konanie w potwornych męczarniach! Gdyby nie natychmiastowa pomoc i przejęcie jej pod opiekę Fundacji Królewskiej, ta kruszynka umierałaby tam długo, samotnie i w straszliwym bólu.


Kiedy wolontariusze przynieśli ją do kliniki weterynaryjnej, widok odebrał nam mowę, a serca pękły na milion kawałków. Przy prawym oczku lekarze odkryli żywe piekło: ogromny, głęboki ropień i DZIURĘ W KOŚCI penetrującą głęboko w głąb jej maleńkiej główki. Ropa dosłownie niszczy, rozpuszcza i zjada pyszczek Laverny od środka! Każdy oddech, każdy ruch tej kruszynki to paraliżujący, niewyobrażalny ból. 

Zdjęcia RTG pokazały, że agresywna choroba stomatologiczna doprowadziła do ostrego stanu zapalnego kości, a zdeformowane zęby wbijają się w żywą, zaognioną tkankę.  


Cierpienie, które rozrywa serce...

Obecnie Laverna przebywa w domu tymczasowym u jednej z naszych wolontariuszki. Trafiła tam, aby w tym całym koszmarze mogła być szczególnie zaopiekowana, tulona i doglądana w każdej minucie dnia i nocy. Jednak codzienna rzeczywistość domowa to dla niej i dla nas ogromna trauma. Aby choć trochę ulżyć jej w cierpieniu, wolontariuszka musi codziennie wykonywać bolesne płukanie ropnia z głową króliczka skierowaną w dół. Widok tej maleńkiej, bezbronnej istotki, która podczas zabiegu drży z bólu i strachu, jest nie do zniesienia.

To codzienne płukanie to jednak tylko walka z czasem i objawami. Aby całkowicie skrócić jej potworne cierpienie i uratować przed gniciem żywcem, musimy pilnie zebrać pieniądze na skomplikowane leczenie chirurgiczne. Bez tego po prostu nie będziemy w stanie jej pomóc!


To długa i bardzo kosztowna walka – na ten moment kluczowe są dwa zabiegi!

Lekarze nie ukrywają przed nami prawdy – choroba Laverny jest tak zaawansowana, że być może w przyszłości nie skończy się na jednej operacji i czekają ją kolejne etapy walki. Jednak na ten moment najważniejsze są te dwa, ratujące życie zabiegi, które musimy przeprowadzić jak najszybciej:  

1. Chirurgiczne usunięcie zniszczonych ząbków wraz z głębokim oczyszczaniem zainfekowanej kości szczęki – koszmarne 1 000 – 1 500 zł!  

2. Rhinotomia – niezwykle trudna operacja otwarcia jamy nosowej, by zatrzymać postępującą destrukcję kości twarzy – kolejne 1 000 – 1 300 zł!  

Do tego dochodzą koszty pobrań krwi, posiewów bakteryjnych w laboratoriach, wizyt kontrolnych i tona drogich leków przeciwbólowych oraz antybiotyków.  


iVHcWtYOPSqedjiP.jpg

HZ1pMgPG0HHnQkiR.jpg

O8MpIIVeZvqthZMS.jpg


af1cftQM8VVIrrjW.jpg

ŁAGAMY O POMOC, BO KOSZTY NAS ZABIJAJĄ!


Doskonale wiecie, że jako fundacja jesteśmy w tym momencie całkowicie pod kreską. Nasze konto świeci pustkami, a długi w lecznicach rosną. Ale kiedy zobaczyliśmy tę skrzywdzoną, porzuconą na śmietniku kruszynkę, nie potrafiliśmy przejść obojętnie. Mimo fatalnej sytuacji finansowej postanowiliśmy dać jej szansę! Postanowiliśmy walczyć, ale sami nie damy rady. Zderzyliśmy się z brutalnym, finansowym murem.


Łącznie potrzebujemy ponad 3 500 złotych, aby dać Lavernie bilet do życia bez bólu. Prawda jest potworna: jeśli nie uzbieramy na te najważniejsze zabiegi, jedynym humanitarnym wyjściem, by nie skazywać jej na powolną śmierć w męczarniach, będzie eutanazja. Nie z powodów medycznych, ale przez brak pieniędzy!


Ktoś wyrzucił ją na śmietnik jak bezwartościowy przedmiot. My daliśmy jej szansę i otoczyliśmy miłością w domu tymczasowym. Teraz błagamy Was – pomóżcie nam opłacić jej operację. Wydrzyjmy wspólnie Lavernę z rąk śmierci! Każda złotówka ratuje jej życie!

Komentarze 1

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez