Walka z glejakiem wielopostaciowym mózgu ID: 9jdxz8

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki

71 191 zł z 150 000 zł

47%

71 191 zł

z 150 000 zł

190 dni

do końca

1106

wspierających
47%
Wpłać na zrzutkę

Opis zrzutki

Moja przygoda z glejakiem wielopostaciowym rozpoczęła się całkowicie niespodziewanie. Wsszystko zaczęło się od lewostronnego zesztywnienia kończyn. Chodząc powłóczyłem lewą nogą Po wizycie u lekarza rodzinnego, zostałem skierowany na oddział neurologii do szpitala w Iławie. Po badaniach tomografem komputerowym. Diagnoza brzmiała złowieszczo : Dwa guzy mózgu i skierowanie na operację ich usunięcia do Elbląga. Po operacji i częściowym ich usunięciu przyszedł czas na badania histopatologiczne i określenie oraz doprecyzowanie z czym mamy do czynienia. Wróg został zidentyfikowany: glejak wielopostaciowy. Niestety nieusuwalny ze względy na rozmiary i położenie blisko pnia mózgu. Na dalszym etapie zostało wdrożone leczenie radiologiczne i chemiczne, ale aby guzy stały się operacyjne (choćby nożami gamma) wymagane jest dalsze leczenie,które niestety wymaga ogromnych nakładów finansowych, około 150 000 zł., na które nie stać moją rodzinę Dlatego zwracam się do Wszystkich czytających ten tekst o pomoc, liczy się każdy gest, choćby dalsze udostępnienie tej zrzutki. Mimo choroby staram się być aktywnym zawodowo,choć bywa to bardzo trudne przy lewostronnym niedowładzie(wyłączonej z obiegu lewej nodze i ręce).

Aktualności2

  • **** czwartek, 22 sierpnia 2019 **** Marcin dziś czuł się zdecydowanie lepiej. I Tak jest od kilkunastu dni, odkąd Marcin przebywa w Domu Opieki. Zapewniają mu tam opiekę na godnym poziomie. Niestety na publicznym szpitalu nie mogliśmy polegać. Nie chcieli diagnozować Marcina w kierunku innej choroby, tymczasem ból Marcina był związany z zapaleniem stawu biodrowego. Lekarze na pacjentach nowotworowych stawiają krzyżyk... ale my wiemy i widzimy po rezonansie, że guz się nie powiększa, czyli leczenie działa :) A u nieleczonych pacjentów guz rośnie! Z braku chęci leczenia Marcina przez lekarzy w szpitalu, postanowiłam na własną rękę zrobić płatne badania. Wyszło z nich, że Marcinowi brakuje na skutek chemio i radioterapii witaminy D. Normalnie człowiek z niedoborem tej witaminy ma około 30 jednostek i to już jest źle. Po przeprowadzeniu badań z krwi niedobór u mojego męża Marcina był jeszcze niższy i pokazywał tylko 8 jednostek [!], gdzie zdrowy człowiek ma ich 50. Aktualnie Marcin przyjmuje również potężne dawki tej witaminy, która przywraca go do życia. I niestety szpital tego mu nie zapewnia. Sama kupuję mu tę witaminę - w dużej dawce wychodzi dość kosztownie. Do tego dochodzi opłata za dom opieki, w którym Marcin ma godziwe warunki i mogę spać spokojnie, że nikt w nocy nie otumani mi męża lekami psychotropowymi. Pomóż nam proszę walczyć. Błagamy o nagłaśnianie zbiórki i regularne nawet drobne wpłaty. Gdy guz Marcina się zmniejszy, to lekarze podejmą się operacji nożem Gamma. O to walczymy ???? Zachęcamy również do dołączenia do grupy z licytacjami przedmiotów. Dochód z ich licytacji jest przekazywany również na tę zrzutkę, czyli na leczenie Marcina ➡️➡️➡️ https://www.facebook.com/groups/LicytacjeNaWalkezGlejakiem/

  • ***** 28 LIPCA 2019 **** Na wstępie dziękujemy wszystkim, którzy dotychczas wsparli nas finansowo w zbiórce. To dzięki Wam, Marcin przyjmuje teraz leki. Organizm Marcina jest dość mocno osłabiony. Od ponad półtora miesiąca mój mąż Marcin nie może samodzielnie wstawać z łóżka i bardzo cierpi, ale mimo to jest z nim normalny kontakt. Leki które przyjmuje dają mu szansę na powrót sił. Leczenie Marcina polega na codziennym podawaniu porcji leku, bardzo kosztownego leku. LECZENIE MA NA CELU UŚMIERZENIE BÓLU, ALE PRZEDE WSZYSTKIM ZMNIEJSZENIE GUZA, WIĘC NIE POZWÓLMY MARCINOWI UTRACIĆ NADZIEI NA POWRÓT DO ZDROWIA. Co miesiąc musimy kupować nowe porcje leku i kosztuje nas to od 20 do 25 tys. złotych w zależności od ilości potrzebnego leku. ❗️ ❗️ ❗️ Z pieniędzy ze zrzutki i z oszczędności 2 razy kupiliśmy już takie porcje. Ale teraz zrzutkę trzeba na nowo "wypełnić" przynajmniej kwotą do najbliższego zakupu leku, bo kwota która się pojawia na pasku została już wykorzystana na zakup tych dwóch poprzednich porcji. ➡️ Na ten moment (28 lipca) leku mamy na tyle, że starczy nam tylko do 8 sierpnia... Musimy jak najszybciej uzbierać 20 tys. złotych, czyli dobić do 56 tys. zł, a czas się kończy... Zakup leku odbywa się co miesiąc, więc nasz cel po uzbieraniu powyższej sumy się zwiększy aż do momentu kiedy lek będzie miał szansę zadziałać w taki sposób, że guz się zmniejszy. Teraz po postu musimy walczyć i NIE ZAKAŃCZAĆ terapii... To właśnie dzięki tej terapii guz ma się zmniejszyć, żeby móc skorzystać z operacji nożem gamma, o której pisał wtedy jeszcze Marcin. Pozwól kontynuować mojemu mężowi terapię, błagam. Wierzę, że to da się zrobić z Twoją pomocą, Twoich bliskich. Jeśli jesteś w stanie podziel się proszę nawet drobną kwotą... Tu potrzebny jest ZASIĘG, więc jeśli wpłacisz coś od siebie to będziemy też wdzięczni za wysłanie linku do zbiórki bliskim Ci osobom, które również mogą nas wesprzeć. Dotarcie do nowych ludzi pozwoli na zebrani większej kwoty, prześlij więc proszę innym link z prośbą o drobną pomoc. Im nas więcej, tym większe szanse na osiągnięcie celu! Katarzyna Poprawska (żona Marcina)

Wpłacający1106

JT
Justyna Terebińska
2 555 zł
G
Grupa Trzy
1 106 zł
MJ
Marta Jasińska
1 000 zł
K
Katarzyna Tolak
800 zł
KS
Klaudia Stankiewicz
750 zł
PE
Posterunek Energetyczny Zagnańsk
600 zł
W
web95
500 zł
M
marcin bałdyga
500 zł
E
Ewelina i Tomek
500 zł
PG
Paweł Goryszewski
500 zł
Zobacz więcej

Komentarze100

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

393 993 zrzutki


A ty na co dziś zbierasz?