Wsparcie na lepszy słuch - pomóż już dziś!
Wsparcie na lepszy słuch - pomóż już dziś!
Opis zrzutki
Cześć , jestem mamą, żoną, zwykłą kobietą po czterdziestce, której marzeniem jest rozmowa, komunikowanie się z otoczeniem w sposób dla każdego normalny. Bez wstydu, strachu, krępacji, irytacji.....
Ponad 20 lat temu zdiagnozowano u mnie niedosłuch ślimakowy odbiorczy obustronny, najprawdopodobniej mam tak od urodzenia. Do tej pory jakoś funkcjonowałam, żyjąc w ograniczeniach od zawsze, nauczyłam się, dostosowałam do tego. Czytając z ruchu warg, domyślają się co kto powiedział, ale nie o to chodzi, żeby tak żyć. Wystarczy założona maseczka, niewyraźna mowa, hałas i zrozumienie mowy graniczy z cudem. Przez co unikam kontaktów, ograniczam załatwiania spraw osobiście, preferuje kontakt poprzez internet, sms o ile jest to mozliwe. Kilka lat temu zmarła moja mama, a zaraz po tym tata zachorował na raka. Wszystko to odbiło się na moim zdrowiu psychicznym, stany depresyjne, lekowe, nerwica. Momentami jest ciężko, wspiera mnie mąż i dzieci, dla których wiem po co żyję ❤️
Obecnie posiadam aparat słuchowy na prawe ucho, na które mam niedosłuch 2-go. stopnia. Nie załatwia to sprawy, nadal moje rozumienie mowy jest niezadowalajace. Lewej ucho funkcjonuje nieco lepiej, niedosłuch 1-go stopnia, lecz to też nie pozwala mi swobodnie się komunikować. Niedosłuch ślimakowy odbiorczy, jest to nieuleczalny i postępuje z wiekiem. Oprócz tego moje kanały słuchowe są bardzo wąskie, jak u niemowlaka. Co utrudnia odbiór dźwięków, higienę, dobór aparatu słuchowego. Na ten moment na ucho lewe, każdy testowany przez mnie aparat, zatykał mi kanał słuchowy i powoduje jeszcze gorszy odbiór dźwięków, niż bez aparatu. Dlatego moim marzeniem jest operacja, wszczepienie implantu ślimakowego, w uchu prawym. Jest to zabieg refundowany przez NFZ, lecz mój ubytek słuchu jest za mały. Aby się zakwalifikować, trzeba być praktycznie głuchym, nie wspominając już o czasie oczekiwania. Kwota jaką potrzebuję to 200 tys zł, składa się na to 150 tyś wszczepienie implantu slimakowego, oraz 50 tyś procesor mowy ( wymieniany co 5 lat) Obecnie pracuję tylko dorywczo na umowę zlecenie, mąż aby utrzymać dom wyjeżdża od ponad 10 lat za granicę. Dlatego zwracam się z prośbą o pomoc w uzbieraniu kwoty , aby moja codzienność była normalna, bez wstydu i irytacji. Sama nie jestem w stanie uzbierać takich pieniędzy. Dziękuję że poświęcasz chwilę aby poznać moja historię, liczy się każdy grosik czy udostępnienie 😘