Opis zrzutki

Witajcie, mam na imię Tomek.

Mam wspaniałą żonę Magdę i trójkę cudownych dzieci.


Jeszcze kilka dni temu nasze życie wyglądało zupełnie inaczej. Mieliśmy swój dom, swoje codzienne sprawy i miejsce, w którym czuliśmy się bezpiecznie. Dziś próbujemy odnaleźć się w rzeczywistości, której nigdy nie chcieliśmy doświadczyć.


12 października 2026 roku doszło do pożaru naszego domu. Ogień zniszczył całe piętro, a wraz z nim ogromną część naszego dotychczasowego życia. Pokoje dzieci, nasza sypialnia, łazienka... Wszystko to, co przez lata tworzyliśmy i urządzaliśmy, zostało zniszczone. Meble, ubrania i wiele innych rzeczy, które były nam potrzebne każdego dnia, nadają się już tylko do wyrzucenia.


Trudno opisać, co czuje człowiek, kiedy patrzy na zniszczony dom i uświadamia sobie, że w ciągu kilku chwil stracił coś, na co pracował przez lata. Każda wynoszona rzecz to kolejny bolesny moment i świadomość, że czeka nas długa droga, zanim znów będziemy mogli normalnie żyć.


Ale w tym wszystkim jest coś najważniejszego. Jesteśmy cali i żyjemy. Ja, moja żona i nasze dzieci. I choć straty są ogromne, wiemy, że najważniejsze jest to, że nadal mamy siebie. To właśnie rodzina daje nam siłę, by zmierzyć się z tym, co nas spotkało.


Przed nami jednak wiele trudnych dni. Zniszczone pomieszczenia wymagają remontu, a wszystko, co straciliśmy, trzeba będzie stopniowo odtworzyć. To ogromne koszty, na które nie byliśmy przygotowani.


Nigdy nie przypuszczałem, że będę musiał napisać taki tekst. Zawsze staraliśmy się z żoną pomagać innym, kiedy tylko mogliśmy. Dziś role się odwróciły i to my potrzebujemy pomocy. Nie jest łatwo o nią prosić, ale wiem, że muszę zrobić wszystko, co w mojej mocy, aby zapewnić naszym dzieciom jak najszybszy powrót do normalności.


Najbardziej chciałbym zobaczyć, jak znów wracają do swoich pokoików. Jak siadają przy biurkach, odrabiają lekcje, bawią się i czują, że mają swoje bezpieczne miejsce. Chciałbym, żeby ten pożar nie odebrał im poczucia bezpieczeństwa na dłużej, niż to konieczne.


Dlatego zwracamy się do Was z prośbą o wsparcie. Każda złotówka pomoże nam w remoncie i zakupie rzeczy, które musimy odtworzyć po pożarze. Nie oczekujemy cudów ani tego, że ktoś rozwiąże wszystkie nasze problemy. Wierzymy jednak, że dzięki życzliwości wielu osób uda nam się krok po kroku odbudować to, co zostało zniszczone.


Jeśli nie możesz nas wesprzeć finansowo, prosimy Cię o udostępnienie tej zbiórki. Być może dzięki temu dotrzemy do kogoś, kto będzie mógł nam pomóc.


Dziś nie marzymy o niczym wielkim. Chcemy po prostu odzyskać nasz dom, odtworzyć zniszczone pokoje i znów cieszyć się zwyczajnym życiem. Życiem, które przed pożarem było dla nas czymś oczywistym, a dziś stało się naszym największym marzeniem.


Dziękujemy każdemu, kto okaże nam serce w tym trudnym czasie. Za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każde dobre słowo. Być może dla kogoś będzie to niewielki gest, ale dla naszej rodziny może stać się kolejnym krokiem w stronę odzyskania domu.


Z całego serca dziękujemy. ❤️


Tomek z Magdą i dziećmi

Komentarze 1

 
2500 znaków
  •  
    Użytkownik anonimowy •

    Madziu Tomku dużo siły❤️ najważniejsze, że jesteście cali. Przytulam

    50 zł
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez