Chore, zapchlone i bez szans… Uratujmy 8 kociaków !
Chore, zapchlone i bez szans… Uratujmy 8 kociaków !
Opis zrzutki
Drodzy przyjaciele,
Uratowałam 8 maleńkich kociaków (ok. 7 tygodni) i 2 starsze koty (ok. 4 miesiące).
Kociaki były zapchlone, zarobaczone, miały kleszcze i były chore na koci katar. Mieszkały w krzakach, tuż obok ruchliwej drogi – gdybym ich nie złapała, nie przeżyłyby.
Dziś są już bezpieczne, ale potrzebują leczenia, szczepień i codziennej opieki:
- 2 kociaki są u mnie w garażu,
- 2 znalazły dom tymczasowy u Żanety,
- 4 opiekuje się Patrycja.
Na szczęście wsparła mnie Gdańska Fundacja Koty spod Bloku, która mimo przepełnienia zgodziła się pomóc. Chciałabym ją odciążyć – jej nieopłacone faktury wciąż rosną, a dzięki tej zrzutce możemy razem ratować kolejne koty.

Środki przeznaczę na:
✔ karmę i żwirek do domów tymczasowych w których przebywają maluchy,
✔ leczenie, szczepienia i przygotowanie do adopcji.
✔ dalsza sterylizacja i leczenie kotów ze stada.
Skąd te koty?
Około 2 tygodnie temu dowiedziałam się o miejscu oddalonym zaledwie kilometr od mojego domu- na posesji starszego, schorowanego pana rozmnożyło się ponad 20 kotów.
Zaczęło się od trzech kotek wziętych „żeby łapały myszy”. Nie zostały wysterylizowane… i w krótkim czasie pojawiło się kilkanaście kolejnych.
Jedna nieodpowiedzialna decyzja i dziesiątki kocich dramatów.
Do tej pory udało się wysterylizować 2 kotki i 2 kocury. Wkrótce kolejne- jedna kuleje i będzie potrzebowała drogiej diagnostyki, inna wygląda na karmiącą, ale jej maluchów jeszcze nie udało się odnaleźć. Wszystkie koty łapię i wożę do weterynarza ok 20 km w jedną stronę na własny koszt.

🙏 Pomóż im przeżyć i znaleźć domy.
Każda złotówka ma znaczenie – nawet 5 zł to miseczka karmy.
Dziękuję z całego serca za każdą wpłatę i udostępnienie tej zrzutki. 🐱💚
Podziękowania za opiekę i dla wszystkich wpłacających❤