Wsparcie dla Seby
Wsparcie dla Seby
Opis zrzutki
Nie umiem wyrazić naszej wdzięczności, za pomoc jaką zostaliśmy przez Was obdarzeni.. Jesteście niesamowici..
Dzięki Waszemu wsparciu Sebastian mógł odbyć trzymiesięczną rehabilitację we wspaniałym i super profesjonalnym ośrodku w Otwocku. Próbujemy innych (tańszych) rozwiązań, ale wygląda na to że Sebastian powinien jeszcze do Otwocka na trochę wrócić.
Ma tam rewelacyjnego rehabilitanta, który dokładnie "rozpracował" Sebastiana i powoli stawia go na nogi.
Opiekują się nim też, na miejscu psychoterapeuta oraz neurologopeda. Ma tam dostęp do wszelkich potrzebnych mu sprzętów i zabiegów koniecznych do pełnego (na miarę swoich możliwości) powrotu do zdrowia.
Co do kosztów, to ... jestem zmuszona zwrócić się znowu do Was o pomoc.. nie wiem czy macie jeszcze możliwości, ale czuje, że musze zrobić wszystko co w mojej mocy żeby dzieci odzyskały zdrowego i samodzielnego tate. Takie matczyna misja..
Postaram się na bierząco meldować o jego postępach, natomiast są momenty kiedy tracę grunt pod nogami wiec wybaczcie, że nie robię tego zbyt często.. Miesiąc takiej rehabilitacji to około 35tysięcy.. Mówią, że pierwsze półtora roku jest kluczowe w powrocie do zdrowia, a czasu mamy coraz mniej..
“Witam tu Ciebie i wszystkich, którzy tu zaglądają.
Jestem Marianna, żona Sebastiana, mama Misi i Ignasia. Opiekunka psa - Wandy.
Kompozytorka, muzykoterapeutka, menadżerka, skrzypaczka, instruktorka narciarstwa a od niedawna też nauczycielka muzyki.
Mój mąż Sebastian, to dusza człowiek. Uczynny, zawsze pomocny, Ślązak z krwi i kości. Z zawodu dźwiękowiec ale żadnej pracy się nie boi. Uwielbia jeździć na rowerze, traktorem i na nartach. Uwielbia czytać i chodzić po górach i słuchać dobrej muzyki. Szczególnie na koncertach, gdzie może poza samym słuchaniem ocenić też prace akustyka ;)
Tak było do 12.08.2025.
Ta data zmieniła nam całe życie.
Od tego czasu, dodatkowo stałam się fachowczynią w wielu nowych, nie odkrytych przeze mnie wcześniej dziedzinach. Tego dnia, mój mąż, wspaniały człowiek, cudowny tata i genialny dźwiękowiec trafił do szpitala z bardzo rozległym udarem prawej półkuli. Jak to mówią, ci co się znają - "całe szczęście". Że prawa - bo nie ma afazji (gada). Że "niedokrwienny" - bo ten "drugi" może być jeszcze gorszy w skutkach...
Mój mąż ma niedowład lewej strony. Nie chodzi. Nie jest w stanie używać lewej ręki.
Po jakimś czasie badań, okazało się, że Sebastian zmaga się dodatkowo, od "bardzo dawna" (to fachowe określenie) z neuro-boleriozą..
Sebastian od tamtego dnia przebywa w szpitalach.. Walczy jak dzik - tego byłam zawsze pewna, to nie człowiek, który odpuszcza..
Na dzień dzisiejszy Sebastian przebywa w Instytucie Neurologii i Psychiatrii (gdzie udało się nam go umieścić dzięki wspaniałym dobrym Duchom, które nad nami czuwają). Ale jak wiadomo z NFZ, przygoda lada chwila może się skończyć.. Bardzo długo zbierałam się z założeniem tej zbiorki. Ale teraz nie mam wyjścia- tu nie chodzi tylko o to, że Sebastian, był głównym żywicielem naszej rodziny.
Tu chodzi o jego przyszłość, jako w pełni sprawnego człowieka.
Póki co Seba nie ma sprawnej ani lewej nogi ani ręki.
Uczy się wszystkiego bardzo pilnie na nowo, ale jak wiadomo, na to wszystko potrzeba czasu. W Instytucie może pozostać jeszcze, przy najbardziej korzystnych wiatrach, dwa miesiące.. a potem dopadnie nas jedyna opcja czyli rehabilitacja prywatna a tu... sky is the limit..
Dodatkowymi kosztami będzie też diagnozowanie oraz leczenie neuro- boleriozy.
Niewiadomo jakiego sprzętu będzie Sebastian potrzebował, do codziennego funkcjonowania. Jak bardzo będziemy zmuszeni do zmian w swoim otoczeniu.
Im dalej w las, tym więcej niewiadomych.
Jest jak jest- nie dajemy się i wspieramy Sebulbe jak tylko jesteśmy w stanie.
Mamy też niesamowite szczęście do Ludzi, którzy dają nam mega moc każdego dnia!
Ogromnie Wam za to dziękuje...
Bardzo dziękuje za każde finansowe wsparcie i pamiętajcie żeby się badać i dbać o siebie- stres to nasz największy wróg..
Ściskam M”
będzie dobrze
Cały sercem z wami!
Wiara czyni cuda