id: 9wktre

Dwaj króliczy bracia - w drodze po nowe życie

Dwaj króliczy bracia - w drodze po nowe życie

 
Maria Prawdzińska

Aktualności1


  • Obydwaj króliczy bracia zostali zabrani do weterynarza na wizyty kontrolne. Wykonaliśmy badania krwi oraz przegląd.

    Zakupiliśmy im podłoże do nauki sikania bo niestety chłopcy okropnie leją po kątach.

    Ys0VtdXINGX0WeBF.jpg


    Za ok 2 tygodnie jeśli wszystko pójdzie dobrze będziemy szykować ich do zabiegów kastracji.

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

Bluey i Rysiu to dwa króliczki które poznałam zupełnie przypadkiem. Można powiedzieć ,że cudem i chyba tak miało być.


w9ausW3AFiKv15gp.jpgTo dwaj bracia, którzy zostali kupieni przez osobę jako towarzysze domowi. Wydawałoby się że wystartowali super - nie rozdzielono kochającego się rodzeństwa i zapewniono im niezbędne towarzystwo.

Niestety kiedy bracia podrośli zaczęli dawać popalić. Nasilała się ich agresja i terytorialność. Robiły się coraz bardziej kłopotliwe aż opiekun zdecydował się je oddać.

Tak trafiły do kolejnej osoby,która choć miała dobre serce i intencje dając im kącik to jednak nie spełniła ich potrzeb tak jak należy. Pomimo starań zapewnienia im fajnego życia nie starczyło czasu a koszty utrzymania okazały się przerastające.

Króliki mieszkały w skrzyni w komórce i na tym polegało ich całe życie,a jedyną rozrywką było położenie klatki w ogrodzie.

Kiedy mi je zaproponowano nie byłam chętna na przyjęcie kolejnego zwierzaka jednak kiedy weszłam do piwniczki i zobaczyłam te dwa ozdobne cuda zdecydowałam się. Pierw wrócił ze mną Bluey, a następnie wróciłam po jego brata.


Tak trafiły do mnie.

I rozpoczęły nowy rozdział w swoim życiu jako króliczki domowe, które będą biegać po wybiegu i eksplorować teren zamiast siedzieć w boksie.

Do ogarnięcia ich zycia jednak potrzeba funduszy a mój dom tymczasowy pęka w szwach od wydatków.


8neC2ShKHB5fhYwA.jpgDlatego proszę o wsparcie - musimy pierw wykonać wizyty kontrolne, zbadać krew a następnie chłopcy będą szykować się do zabiegów kastracji. To pomoże im uspokoić ich agresje i terytorialne zapędy.

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez