Dwaj króliczy bracia - w drodze po nowe życie
Dwaj króliczy bracia - w drodze po nowe życie
Aktualności1
-
Obydwaj króliczy bracia zostali zabrani do weterynarza na wizyty kontrolne. Wykonaliśmy badania krwi oraz przegląd.
Zakupiliśmy im podłoże do nauki sikania bo niestety chłopcy okropnie leją po kątach.

Za ok 2 tygodnie jeśli wszystko pójdzie dobrze będziemy szykować ich do zabiegów kastracji.
0KomentarzyNikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Bluey i Rysiu to dwa króliczki które poznałam zupełnie przypadkiem. Można powiedzieć ,że cudem i chyba tak miało być.
To dwaj bracia, którzy zostali kupieni przez osobę jako towarzysze domowi. Wydawałoby się że wystartowali super - nie rozdzielono kochającego się rodzeństwa i zapewniono im niezbędne towarzystwo.
Niestety kiedy bracia podrośli zaczęli dawać popalić. Nasilała się ich agresja i terytorialność. Robiły się coraz bardziej kłopotliwe aż opiekun zdecydował się je oddać.
Tak trafiły do kolejnej osoby,która choć miała dobre serce i intencje dając im kącik to jednak nie spełniła ich potrzeb tak jak należy. Pomimo starań zapewnienia im fajnego życia nie starczyło czasu a koszty utrzymania okazały się przerastające.
Króliki mieszkały w skrzyni w komórce i na tym polegało ich całe życie,a jedyną rozrywką było położenie klatki w ogrodzie.
Kiedy mi je zaproponowano nie byłam chętna na przyjęcie kolejnego zwierzaka jednak kiedy weszłam do piwniczki i zobaczyłam te dwa ozdobne cuda zdecydowałam się. Pierw wrócił ze mną Bluey, a następnie wróciłam po jego brata.
Tak trafiły do mnie.
I rozpoczęły nowy rozdział w swoim życiu jako króliczki domowe, które będą biegać po wybiegu i eksplorować teren zamiast siedzieć w boksie.
Do ogarnięcia ich zycia jednak potrzeba funduszy a mój dom tymczasowy pęka w szwach od wydatków.
Dlatego proszę o wsparcie - musimy pierw wykonać wizyty kontrolne, zbadać krew a następnie chłopcy będą szykować się do zabiegów kastracji. To pomoże im uspokoić ich agresje i terytorialne zapędy.